Komentarze do praktycznej AgnesK
Komentarze do praktycznej AgnesK
joanka77 - 21-02-2006 14:11
Aga czy możesz napisać na jaki piec gazowy się zdecydowaliście i ile kosztowała Was instalacja c.o. Czy robiliście podłogówkę ??
AgnesK - 21-02-2006 17:54
Witaj Joannko :D
Nie mamy podłogówki, mamy piec ariston z otwart ą komorą spalania, co pociąga za sobą konieczność wykonania dopływu powietrza z zew. To rozwiązanie zdecydowanie odradzam. W mrozy tej zimy, jak już pisałam, zatykałam dopływ pow. bo po podłodze ciągnęło zimno nie do wytrzymania. :-? Wybierzcie lepiej więc piec z zamkniętą komorą.
Trudno mi powiedzieć ile kosztowało samo c.o. ponieważ firma od razu robiła nam rozprowadzenie wody. Za całość zapłaciliśmy ok 21.000, (rury i zawory Herz, grzejniki Brugmann). C.O. włączało się nam tylko rano przy największych mrozach, poza tym dom jest w 80% ogrzewany kominkiem (jak Radek jest na wyjeździe, nie sposób utrzymać ognia cały czas w kominku, bo nie ma mnie długo w domu).
A jak u Was prace? Jakie plany na ten rok?
Pozdrowienia serdeczne
Aga
Maggie - 21-02-2006 22:21
Aga, a jak masz rozwiązany problem rozprowadzenia rur od kominkowego? W wylewce, czy pod sufitami, a może jeszcze inaczej? Czy masz DGP grawitacyjne, czy turbinka?
AgnesK - 21-02-2006 22:40
Maggie, dgp jest grawitacyjne, mimo, że długość przewodów wskazywałaby na konieczność zastosowania turbiny. Niepotrzebnie! Ciepełko pięknie rozchodzi się po domu. Znajomi, których rodzice mają turbinę twierdzą, że słyszalny jest wyrażny szum, często dokuczliwy. Rury idą do góry (na którymś zdjęciu w dzienniku widać to) a następnie rozprowadzane są na jętkach i schodzą w dół do pokoi, ich wylot jak najbliżej okna. Do góry idą trzy rury A, B, C (jeśli podzielisz sobie już rury, tak jak Twój projekt tego wymaga, to zwróć uwagę, żeby przewody były w miarę równe) rura A idzie w rawo, rura B w lewo (staram się opisowo w miarę :wink: ), po ok metrze obie rozgałęziają się na dwa ramionka tak żeby był nawiew do wszystkich 4 pokoi na górze. Rura C idzie samotnie do łazienki. Tam ma być cieplutko, dlatego ona się nie rozgałęzia. I faktycznie najcieplej jest z tej rury właśnie. Wiem co się pisze na forum o ujściach dgp w łazienkach. Mają chyba tylu samo zwolenników, co przeciwnikó. My należymy do tych pierwszych. :D
Doprowadzenie powietrza do kominka idzie w wylewce.
Kiedy ruszacie z budową?
Pozdrowieni serdeczne
Aga
geguś - 21-02-2006 23:24
Witam :)
Aga, a jaki najdłuższy odcinek tej rury masz i jaka średnica?
AgnesK - 21-02-2006 23:27
Geguś, to już jutro :D
joanka77 - 22-02-2006 11:59
My jesteśmy własnie na tym samym etapie w którym Wy byliście dokładnie rok temu, tyle że nasze mieszkanie jeszcze nie sprzedane ;)
Mamy stan surowy otwarty a plany bardzo szerokie i w zależności od poziomu optymizmu planujemy: plan A - instalacje elektryczną, wodną i tynki wew. a reszta w kolejnym roku lub plan B - sprzedajemy mieszkanie i kończymy budowę w tym roku. Dlatego właśnie przegladam jeszcze raz wątki z Twoim dziennkiem, OriNoko i nasz D07. Próbuję się zorientować ile nam potrzeba pieniędzy i czasu, żeby się wprowadzić do w miarę wykończonego parteru.
Pozdrawiam równie serdecznie :D
Agacka - 22-02-2006 14:50
no to mamy rocznicę!
Gratulacje!
http://www.mitchellandson.com/catalo...-champagne.jpg
AgnesK - 22-02-2006 18:22
Dzięki Aga :D Kurcze, kiedy ten czas zleciał? :o
Joanko, my się wprowadziliśmy na poziomie wydatkó zbliżających się do 180 tys, ale Docent w tej cenie miał już chałupę wykończoną - u nas dużo kasy poszło na robociznę, u Was tych kosztów nie będzie.
Ja bym sprzedawała chałupkę i wprowadzała się do domku :D
magi - 22-02-2006 21:26
Czemu to zawsze u innych jest taniej :roll: :-? :wink:
geguś - 22-02-2006 21:40
Witam :)
Magi Fajny ten Twój buldiaszek :) . Mój też tak pysk kładzie, tyle że jescze nie na kominku, bo jeszcze nie mam :cry: .
Agnes uchyl rąbka tajemnicy z tymi rurkami od dgp.
Maggie - 22-02-2006 22:48
Aga,
dzięki za informacje i gratuluję przeprowadzkowej rocznicy :D .
Zaraz pogrzebię w Twoim dzienniku. :wink: Mam jeszcze jedno naiwne pytanie: dlaczego wyloty rur zaplanowałaś jak najbliżej okna? Sądziłam, że raczej jak najniżej, przy podłodze... :-?
U mnie na razie robi się mapa i projekt, a raczej jeszcze jego koncepcja programowa. Ruszamy po wakacjach - to wariant optymistyczny.
nata76 - 23-02-2006 08:19
Wszystkiego najlepszego z okazji ROCZNICY!!!!!!!!!!!!!
pozdrawiam,nata- prawie właścicielka projektu d07
AgnesK - 23-02-2006 19:44
Geguś, lecę po miarkę i mierzę :D
Uff....już jestem :D
Mierząc po wew. krawedzi ok 13 cm. Pamiętam że poszliśmy z radkiem do sklepu, powiedzieliśmy że chcemy rury do dgp ocieplane i pan nam dał nie pytając o średnicę. Może jest to więc jakiś rozmiar standardowy?
Najdłuższy pozomy odcinek ma ok. 8-9 m. (do naszej sypialni i mojego gabinetu).
Magi, mi też tak zawsze się zdaje :wink: :D
Maggie, wylot rur dgp powinien być, ze względu na wentylację , jak najbliżej okna - ale patrząc po odległości "po suficie". My mamy wyloty na suficie (może uda mi się zrobić zdjęcie), bo inaczej się nie dało.
Trzymam kciuki za rozpoczecie robót :D
Nata, dzięki :D
maksiu - 23-02-2006 19:56
Szczerze mówiąc, to mnie również by interesował temat rozprowadzenia dgp, wiec jeśli byś na ten temat popełniła większy elaborat, to myślę, że wielu by skożystało z Twojego, jak najbardziej praktycznego dziennika :D :D :D
Jakby tak więcej zdjęc, w jednym miejscu ....
pozdrawiam
maksiu
tomek1950 - 23-02-2006 20:05
Agnes podpisuję się pod tym co napisał Maksiu.
AgnesK - 23-02-2006 20:32
Ok, jutro, przy wsparciu moralnym i merytorycznym zjeżdżającego na weekend mężusia. :D
geguś - 23-02-2006 21:47
Witam :)
Ha, to u mnie z tymi rurami też coś koło tego wyjdzie, tyle że ja mam 5 pomieszczeń na górze do obskoczenia. Ale co tam, damy radę :D.
Agnes
http://sloneczko358.w.interia.pl/g035.gif
:D :D :D
B.Sz. - 23-02-2006 22:24
Witam, ja tak trochę nie w temat... :roll:
Więc po 1. (teraz trochę pokadzę :wink: ) Twój Dziennik, Agnes, jest super - od baaaardzo długiego czasu siedzi sobie grzecznie w moich ulubionych i co chwila następuje kontrola kolejnych wpisów (krótko mówiąc,Kochana, nie ma co się ociągać bo gmin czeka! :D ).
Własny domek marzył nam się od dawna ale to Twój Dziennik stał się przyczyną poruszenia w tej kwestii.
I po 2. Ja do Twojego Mistrza zaufanie też mam, a jakże! :wink: :wink: :wink: I malutkie pytanko:czy ON aby gdzieś w okolicach Elbląga nie ma jakiegoś (NAJLEPIEJ!) brata-bliźniaka???Bo też byśmy chcieli mieć TAAAAAAKIEGO Mistrza.
Pozdrawiam cieplutko!
B.
AgnesK - 26-02-2006 18:15
Geguś, B.Sz.. :oops: :D Dzięki.
Niestety mój sprzęt nie chce ze mną współpracować.. Proszę więc o jeszcze chwilkę cierpliwości - zdjęcia do opowiastki o dgp już zrobione, ale komputer "nie widzi" pen driva :-? Może jutro skończy strajk?
Maggie - 26-02-2006 22:15
Może ten Twój komputer to prawomyślny jest i w niedzielę nie chce pracować? :P
geguś - 26-02-2006 22:21
Witam :)
Może jutro skończy strajk? Daj mu podwyżkę ;) bajtów do przemielenia :D.
geguś - 05-03-2006 18:22
Witam :)
http://sloneczko358.w.interia.pl/6a9673sokj9o5ofim.jpg
Pozwoliłem sobie wkleić Twoje zdjęcie Agnes i je obrócić :D.
Dzięki za opis. Napewno się przyda. A czy masz może te rury wyprowadzone gdzieś pod okna połaciowe? Mam dwa pokoje tylko z takimi oknami i odległość tych kratek od okien będzie tak ok. 1m.
Czy to ma prawo dobrze zadziałać?
Funia - 05-03-2006 18:59
Agnes kochana
szczerze zazdraszczam mieszkania :) i to na dodatek legalnego 8)
Ja ostatnio próbowałam załatwić odbiór częściowy, tylko po to, zeby się zameldować (całkowitego nie chcę, bo mnie jeszcze ulga vatowska kusi :wink: ), bo teraz czeka nas caławymiana dokumentów, i już wszystko chcieliśmy na nowy adres, ale jak zobaczyłam jaka papierologia nas czeka to odpuściłam.
Glizdeczka piękna :)
Jak wnoszę na zdjęciach ślady ospy :wink: , jak ją przeszła ?
co do elewacji - ja stawiam na piaskowy :D
AgnesK - 06-03-2006 18:57
Geguś, dzięki :D
Jak Ty to zrobiłeś :o
Znowu czuję się jak...blondynka :wink: :D
Jeśli chodzi o odległość kratek od okien, to jak czytałam i jak mówiła nam mistrz też ważne jest aby były one możliwie na przeciw wejścia do pokoju (czy też najdalej od wejścia) i blisko okna. U nas okna sa akurat naprzeciw wejśc do pokoi, więc nie było problemu z rozmieszczeniem kratek. A jak u Ciebie Geguś mają się odległości drzwi do pokoju i okna w stosunku do nich?
Funiu, też zrobilibyśmy cząściowy odbiór, ale już mieszkaliśmy tu ponad pół roku bez meldunku, zameldowani na starym mieszkaniu (ludzie którzy od nas je kupili nawet nie wiedzą jakie szczęście mieli, że trafili na uczciwców (my :wink: ) że sie sami dobrowoli wymeldowaliśmy, bo przeciez mogł się tego zrobić niezły bigos), uciążliwe stawały się sprawy urzędowo-papierkowo-korespondencyjne :-? No trudno, przez to nie wszystko odliczymy.. :-?
Glizdeczka przeszła ospę śpiewająco - 7 dnia była z powrotem w przedszkolu :D To dzięki szybkiej reakcji mamy ( :oops: ) i dobrze dobranym lekom :D
Jeśli chodzi o elewację to i na piaskowy my stawiamy zgodnie już :D
geguś - 07-03-2006 07:45
Witam :)
Jak Ty to zrobiłeś :o Zapisałem Twoje zdjęcie na moim kompie, przekręciłem programem od skanera, zapisałem w moim albumie i zapodałem linka :D.
Jeśli chodzi o odległość kratek od okien, to jak czytałam i jak mówiła nam A jak u Ciebie Geguś mają się odległości drzwi do pokoju i okna w stosunku do nich? A różnie. Mam tak, że dwa okna połaciowe są symetrycznie rozmieszczone względem szerokości pomieszczenia, a wejście jest z boku. Ale w tym przypadku dam chyba jeden nawiew między oknami.
W łazience na górze mam połać i w ścianie szczytowej i tu nie wiem do którego okna doprowadzić nawiew.
Reszta pomieszczeń jak u Ciebie.
Na dole nie robię nawiewu, bo salon mam otwarty z kuchnią i zostaje jeden pokój, ale tam dam tylko normalny grzejnik i starczy.
AgnesK - 07-03-2006 17:01
Geguś, kłamałam :oops: Mam przeca nawiew w łazience na górze. Radek zabrał ze sobą niestety aparat, jak tylko przybędzie do domu, to zrobię zdjęcie i wstawię w dzienniku. :D
tomek1950 - 08-03-2006 22:19
Agnes, a drewno miałaś suche, czy wilgotne?
AgnesK - 08-03-2006 22:28
Tomku, tym co teraz palimy, to kupiliśmy pod koniec stycznia od kobitki, która zrobiła sobie gazówkę i wyzbywała się drewna ciętego na wiosnę ub roku. Ale fakt, że mokre (przynajmniej od wody) było, bo po włożeniu do komika szczap zaraz po zakupie miało się wrażenie, że drewno raczej się gotuje nie pali.
I zaczęło się suszenie drewna w domu (koszmar :-? - te sterty drewna, cały kominek obłożony stosami suszącego się drewna). Troszkę to pomogło, ale owo suszenie trwało max 2-4 dni, potem drewno lądowało w kominku. I tak mam wrażenie, że bardzo szybko nam ono zeszło, pewnie właśnie dlatego że było mokre.
tomek1950 - 08-03-2006 22:31
Sporo ciepła poszło na odparowanie wody. Ale ztym dymem to i tak coś dziwnego. Nie masz tam jakiegoś zamknietego szyberka?
AgnesK - 08-03-2006 22:34
Zaraz sprawdzę, ale jeśli się okaże, że to zamkniety szyber, to... wkurzę się na siebie :wink:
AgnesK - 08-03-2006 22:37
Szyber jest otwarty. :-?
tomek1950 - 08-03-2006 22:46
A kawki nie zbudowały sobie gniazda w kominie? :D
AgnesK - 08-03-2006 23:12
Mamy nasady kominowe, tak więc mało prawdopodobne :D
Tomku, jakkolwiek to dziwnie może zabrzmieć, ale , tak sobie myślę - może za to odpowiedzialny jest dzisiejszy wiatr? Do tej pory tak silne wianie przeżyłam tu ino raz i to też w okolicach tej pory roku (mieszkaliśmy wtedy już u Kaziów). Gdy dzisiaj otworzyłam kominek tak mocno uderzył wiatr w komin, że aż z kominka wyleciało trochę sadzy :-? Jeszcze zanim kominek został podłączony, to z otworu w kominie znajdującego się w salonie czasem dość mocno wiało (zastanawiałam się czy w ogóle się da palić) :-? Może dzisiaj, gdy tak strasznie wieje, po prostu wiatr uderzył z taką siłą, że nasz strażak na kominie nie pomógł i podmuch wiatru po prostu wpadł do komina.. Co o tym sądzisz/sądzicie?
tomek1950 - 08-03-2006 23:19
Takiego doświadczenia z górskowiejącymwiatrem :wink: nie mam. Chyba to możliwe.
AgnesK - 08-03-2006 23:35
Byłam na dole. Włożyłam rękę do kominka - wieje jak cholera :-? W całym domu mi gwiżdże - ta noc nie bedzie należała do udanych :-? :-? Czy ktoś ma ochotę wpaść żeby dotrzymać mi towarzystwa? :wink:
Rany...chyba dzisiaj naprawdę nie zasnę :-?
tomek1950 - 08-03-2006 23:53
Szkoda, że to tak daleko. Muszę rano do pracy :(
AgnesK - 08-03-2006 23:57
Ja kurcze też, i to mnie martwi...
Chyba pójdę sobie włączyć radio i spróbuję zasnąć. :-?
Kurcze blade, chyba sobie kupię na takie zawieruchy stopery do uszu. :D
tomek1950 - 09-03-2006 00:02
Idę spać, Majka już padła. Może uda się ją dobudzić.
Dobranoc Agnes
AgnesK - 09-03-2006 18:04
Dobranoc i dzień dobry Tomku :D
A po ci Ty wczoraj biedną Majkę budzić chciałeś??? :wink:
Dzięki Tomku za dotrzymanie towarzystwa wczoraj :D
Acha - w dzienniku umieściłam już rozwiązanie zagdkowych wczorajszych wydarzeń.
Pozdrowienia
Aga
tomek1950 - 09-03-2006 21:05
Majka zasnęła na kanapie w niezbyt wygodnej pozycji.
Rozwiązanie zagadki właśnie przeczytałem. Dobrze, że to nic poważnego. Do halnego bedziesz musiała się przyzwyczaić. Na Mazurach halny nie wieje.
Ew-ka - 09-03-2006 22:47
Aga -dobrze ,że się sprawa wyjaśniła .....okazuje się ,że prawdziwe jest powiedzenie ,że całe życie sie uczymy................ :D
pozdrawiam :D
tomek1950 - 09-03-2006 22:57
Aga -dobrze ,że się sprawa wyjaśniła .....okazuje się ,że prawdziwe jest powiedzenie ,że całe życie sie uczymy................ :D
pozdrawiam :D
Kto tu myśli o umieraniu? :wink: :D :D :D :D
Ew-ka - 09-03-2006 23:39
Aga -dobrze ,że się sprawa wyjaśniła .....okazuje się ,że prawdziwe jest powiedzenie ,że całe życie sie uczymy................ :D
pozdrawiam :D
Kto tu myśli o umieraniu? :wink: :D :D :D :D Tomku ...no co Ty ..ja tylko tak chciałam mądrość przytoczyć :lol:
ale prawdę mówisz .....o umieraniu też trzeba czasem pomyśleć :roll:
tomek1950 - 10-03-2006 00:11
Ewo, lepiej nie myśleć i we śnie.
A Agnes i Radek młodzi, pełni sił, z fajną chałupą, cudowną córką. Niech myślą o przyszłości i tym co ich jeszcze czeka w życiu miłego. :)
AgnesK - 12-03-2006 19:38
Kurcze, poważnie się zrobiło..
Maggie - 13-03-2006 13:43
Agnes,
to dopiero miałaś Dzień Kobiet! :o Współczuję, dobrze, że nikomu nic się nie stało.
Czyżby halny wątpił w Twoje kompetencje zawodowe?
AgnesK - 13-03-2006 18:00
Oj, miałam Maggie , miałam... Za to dzisiaj miałam jazdę po lodzie z wymiotującą z tyłu w samochodzie Natką... Chyba wszystkie karkonoskie wirusy się na nas ostatnio uwzięły.. :-?
andrzejka - 13-03-2006 18:35
Oj, miałam Maggie , miałam... Za to dzisiaj miałam jazdę po lodzie z wymiotującą z tyłu w samochodzie Natką... Chyba wszystkie karkonoskie wirusy się na nas ostatnio uwzięły.. :-? :( :( :( :( :(
W takim razie życże zdrówka dla was 8)
Kurcze ten halny z cofką strasznie dramatycznie wyglądął u ciebie :-? :-? :( i jeszcze mają być powtórki :( szok :-?
Współczuję :-?
AgnesK - 13-03-2006 19:17
Andrzejko, sama chciałam w góry :D Ale i tak wolę halny (postanowiłam - jak wieje ja nie palę, przynajmniej narazie :D ) od takiego fanastycznego poniedziałku rano jak dzisiaj. Znajomy mieszkający ok 1,5 km ode mnie był strasznie zdziwiony moim odbiorem halnego, bo - jak twierdzi - nie było tak źle, mocniej jeszcze wieje :o Pożyjemy, zobaczymy.
A narazie serdecznie dziękuję za życzenia :D
Aga J.G - 13-03-2006 22:05
Szkoda że miałam awarię odrazu bym Cię pocieszyła :)
A teraz potwierdzę słowa znajomego wcale tak strasznie nie wiało, powiem nawet że to był wiaterek, a wiem co mówie miałam dyżur i wiaterek nie był straszny 8)
Nie chcę Cie straszyć musisz poprostu przywyknąc :) do górskich klimatów :)
Zyczę dużo zdrówka :)
AgnesK - 13-03-2006 22:53
Aga, powiem tak - mam nadzieję, że gdy wybudują się sąsiedzi obok (startują w kwietniu, tudzież jak zejdzie śnieg) osłaniając nas od Śnieżki, że wiatr nie będzie tak walił nam w dom - akurat w taras. Dla mnie to naprawdę nie był wiaterek, no ale może to faktycznie kwestia przyzwyczajenia :D
Aga J.G - 14-03-2006 10:58
Aga przyzwyczaisz się :)
Będzie dobrze :) To był dopiero 1 wiatr tej wiosny a raczej jeszcze zimy :o :roll:
Będzie dobrze :)
Olasa - 16-03-2006 09:12
Podczytywałam twój dziennik już jakiś czas temu, niedawno odkryłam, że budowaliście wg większej wersji d06, my mamy zamiar budować małego. Bardzo podoba mi się wielkość okna na szczycie w Waszym domku, też chcę w całości bez dzielenia i już zupełnie nie wiem jaka ma być ich wielkość, w projekcie są 150x 150, z racji tego, że dodajemy jedno okno, te możemy zmniejszyć, bo bez dzielenia 150 to trochę dużo, to Twoje okno jaką ma wielkość.?
Poza tym bardzo podoba mi się wstawienie zamiast murowanych filarów podtrzymujących daszek zrobienie ich z drewna, tylko zastanawiam się jak z odpornością na czynniki zewnętrzne takiego drzewa?
Tak poza tym domek oczywiście bardzo mi się podoba
Olasa - 16-03-2006 15:04
Trochę się pomyliłam pan praktyczny to D07, nie zmienia to faktu, że bryła podobna.
AgnesK - 18-03-2006 11:49
Olasa, dzięki za dobre słowo. :D
Zmierzyłam okna - sama szyba ma wymiary 121/121 cm, skrzydło 138x138, tak więc możliwe że z ramą będzie 150x150.
Jeśli chodzi o słupy, to nie martwię się war. atmosferycznymi, po 1. podbitka czy oblicówka (in spe) jest/będzie o wiele delikatniejsza a jest w podobnym stopniu, jeśli miejscami nie większym, wystawiona na działanie war. atm., po 2. słupy są porządnie zabejcowane (trzykrotnie bodaj) preparatem V33.
Pozdrowienia serdeczne
Aga
Aga J.G - 18-03-2006 15:50
Aga dziękujemy za wizytęmam nadzieje że niedługo uda nam się dłużej poplotkować :)
geguś - 18-03-2006 15:56
Witam :)
Agnes, a macie specjalne kołki do katrongipsu na tą lampkę?
Są też jeszcze takie fajne świderki do mocowania.
AgnesK - 18-03-2006 17:50
Aga, może jak sezon grillowy się zacznie :D
Geguś, kwestie mocowań do regipsów mamy opanowaną na 100% (w poprzednim mieszkaniu ściany działowe i sufity mieliśmy z regipsów). Problem polega na tym, że ... jaby Ci tu to opisać... w regipsie wycięta jest dziura na peszel, a lampa ma takie mocowanie, że obok tej dziury trza umocować lampę na dwa wkręty. Problem polega na tym, że regips się rozwala - za dużo dziur po prostu. NArazie Radek wszystko zaklajstrował, wzmocnił siatką, będzie jeszcze próbował. Może się uda. Oby :D
nata76 - 19-03-2006 12:42
JEjku, ale egzotycznie dla mnie brzmi...halny!!!!!(ja z Wlkp>) chociaż za takie widoki jak macie z okien to bym ten halny w bonusie przyjeła :D
JAk sie czuję córeczka, moja imienniczka?
(jak już pisałam, wszytkie Nataliki to fajne kobitki 8) Szkoda,ze uczulona, moja Młodsza też uczulona na zwierzeta, a szkoda, bo ja tak lubię zwierzeta w domku.
Agnes, zawsze sie chciałm zapytać, jak sie sprawuje Wasz parkiet w salonie?
I co to dokładnie jest,czym polakierowanY? Bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam!!!
Olasa - 20-03-2006 10:11
Agnes dzięki za odpowiedź, cały weekend analizowałam te okna i chyba jednak z tych w całości będziemy musieli zrezygnować, bo jedno z nich byłoby w kuchni, jak wiadomo tam najczęściej okna są otwierane i trochę się boję (bo nas ludzie straszą), że będzie to niewygodne, jak połać będzie taka duża.
Jednak dalej cię pomęczę, bo gdzieś doczytałam, że przy wyjściu na taras masz okno-witrynkę, czyli nieotwieraną połać szyby, taki fix? Tak sobie myslę, że pomysł bardzo fajny i chyba się na takie coś zdecydujemy, też miałoby wymiary 150 X150, czy jesteś z tego zadowolona?
Ganek wyszedł Wam naprawdę fajnie, ten kolor V33, już wcześniej sobie zapisałam, coby nie zapomnieć :wink:
AgnesK - 25-03-2006 13:30
Nata, wczoraj znowu duło (już nie tak strasznie) ale za to na zmianę pogody!! Wiosna :D :D Poza tym mężuś był w domu, więc jakoś może dlatego mniej ów wiatr odczułam :D
Córca już baaardzo dobrze. Po dwukrotnej już kuracji Rybomunylem mała znosi wszystkie infekcje śpiewająco (żadnych przeziębień, katar max 3 dni, ospa 6 dni! grypa jelitow 2 dni! :D polecam wszystkim mamom, u nas Rybomunyl zdziałał cuda :D ).
Parkiet sprawuje się super, mało widoczne są wszelkie jego uszkodzenia (tych nie uninkęliśmy - podczas przesuwania fotela wyskoczyła z niego sprężyna (dołem) i pęknie przeryła nam parkiecik :D - ale się tym nie przejmujemy, miało być przeca rustykalnie :D ). W pobliży kominka lekko się rozsechł, ale to też podobno norma, zobaczymy czy się "zeschnie" w lecie. LAkierowany był lakierem dwyskładnikowych (w sypialni na górze był lakier jednoskładnikowy, bo jest po prostu bardziej miękki, ale na dół chcieliśmy coś naprawdę twardego), ino firmy nie pamiętam.. :oops: Dulux? V33? Przyjedzie RAdek, to go zapytam i dam Ci znać. Lakier super. Po lakierowanie przez tydzień nie było ani jednaj muchy w domu, wszystkie wyzychały :D
Olasa, z fixa jestem zadowolona. To duża różnica w cenie po pierwsze, po drugie myję ją bez problemu, po trzecie więcej wpuszcza światła, po czwarte różnicy nie widać (tak zostałą ustawiona w stosunku do drzwi tarasowych) :D
Pozdrowienia serdeczne
Agnieszka
Żelka - 13-04-2006 15:32
http://www.bizz.pl/kartki/nowe/image...elkanoc104.jpg
andrzejka - 14-04-2006 10:50
Zajączka bogatego,
Mazurka cudownego,
Pisanek kolorowych,
Świąt wesołych i zdrowych
Funia - 14-04-2006 12:30
WESOŁYCH ŚWIĄT
http://zyczenia-wielkanocne.ms2006.info/e.gif
rafałek - 15-04-2006 13:57
http://www.bestfirma.pl/katastrofa/wesole.jpg
Dla Ciebie i Twoich bliskich :D
- 15-04-2006 17:32
AgnesK,
Na tę Wielkanoc życzyć Ci wypada
Ciepła domowego, miłości bliźniego
Placka wybornego, spokoju świętego.
tomek1950 - 15-04-2006 20:26
Agses, życzę Wam miłych, spokojnych świąt w nowym domu. Niech halny, wirusy i wszelkie zło omija ten dom.
Aga J.G - 15-04-2006 22:56
http://kartki.onet.pl/_i/d/niebieski_d.jpg
ori_noko - 21-04-2006 08:41
Aguś ! Pewnie to wiesz, ale wolę napisać: migiem to drewno rżnąć i rąbać , bo jak przeschnie to można osiwieć przy robocie.
Nasze pierwsze drewno rąbalismy w miarę potrzeb- straszne doświadczenie. Zeszłoroczną dostawę połupaliśmy zaraz i zimą nie dochodziło do gorszących scen i słów z nami w rolach głównych ;) :oops: Pozdrawiam was słonecznie, wiosennie i gratuluję pierwszych kroków na ogrodniczej drodze. E
AgnesK - 21-04-2006 11:43
Serdecznie, baaaardzo serdecznie dziękuję Wam wszystkim za pamięć i życzenia świąteczne.
Przez jakiś czas nie mieliśmy sieci stąd moje milczenie. Dzisiaj ma już przyjechać pan internetowiec z umową, bo wreszcie sieć ma działać bez zarzutu - porobili coś-tam-coś-tam i działa :D
Ewa, Radek drewno rąbie. I to jak. Jedna siekiera starcza na srednio 9 m, potem się rozpada :o W pierwszej złamał...hm...tę metalową część którą się rąbie, kupił następną - nie do zajechania podobno. Otwór, w którym tkwiła częśc drewniana (rączka?? :o :oops: :-? ) z owalnego zrobił się okrągły i... siekiera nie do użytku... Pozostaje nam ino Fiskars. Jeśli i tę Radek rozwali, to zacznę bać się własnego męża :wink:
Jutro mamy umówionego kupca na passata we Wrocku, jeśli passat pójdzie, to Radek od razu na Bielanach kupi fiskarsa :D
A dzisiaj zasadziłam jakieś chabazie (habazie?? :o ) znowu - nie wiem czy wyrosną, ale chcemy mieć z Natką troszkę zieleni wokół nas. Natula ma zapalenie ucha połączone z kolejnym atakiem alergii :-?. Od wczoraj znowu musiałyśmy wskoczyć na leki. Ze względu na nią i Radka (też alergik) kupiliśmy już na trawnik trawę na boiska sportowe. Nie wiem co nam tutaj wyrośnie, zobaczymy. Ten rok to ino eksperymenty ogrodowe będą.
Aga J.G - 21-04-2006 13:25
Aga dużo zdrówka dla Natki :)
Udanej sprzedaży autka.
I oczywiście samych sukcesów ogrodniczych :)
AgnesK - 21-04-2006 16:51
Aga, dzięki wielkie. Mam nadzieję, że Natula szybko dojdzie do siebie.
Aga J.G - 21-04-2006 18:00
Ja też mam taką nadzieję, chcociaż wiesz że teraz rozpoczął się trudny okres dla alergików :-?
AgnesK - 21-04-2006 18:07
Tak skończyły się roztocza zaczynają się pyłki.. :-?
Aga J.G - 21-04-2006 18:14
Tak skończyły się roztocza zaczynają się pyłki.. :-? Cóż ciężkie jest życie alergika, choć My jeszcze cały czas bez leków :)
AgnesK - 21-04-2006 20:06
Ja zrobiłam NAtce 2 tygodnie przerwy. Bierze je już od września i normalnie od dwóch lat w marcu/kwietniu robiłyśmy przerwę, ale jak się dowiedziałam od p. doktor zmieniło się niuni. Tak bywa z tymi alergiami. Damy radę. :D
andrzejka - 21-04-2006 20:09
Agnes fakt przez ten rok dużo u was się zmien9iło no i przede wszytkim mieszkcie i macie bardzo domowo i przytulnie :P
Jeśliu chodzi o eksperymenty ogrodowe to moze być całkiem przyejmne 8) :wink:
Pozdrawiam 8)
Moze jakieś nowe fotki :roll: :roll: :roll:
AgnesK - 21-04-2006 21:32
Zdjęcia będą, obiecuję, ale w sobote lub niedzielę - teraz nie mam chwilki przez chorobę Natki.
Dodam jeszcze że kupiłam lampę nad ławę :D Pięęęekną :D Wszystko co się pofotografuję i zdjęcia powklejam. :D
andrzejka - 22-04-2006 09:11
Zdjęcia będą, obiecuję, ale w sobote lub niedzielę - teraz nie mam chwilki przez chorobę Natki.
Dodam jeszcze że kupiłam lampę nad ławę :D Pięęęekną :D Wszystko co się pofotografuję i zdjęcia powklejam. :D Czekamy a dla Natki duuuuuuuuuuuuuuużo zdrówka 8)
AgnesK - 22-04-2006 19:49
Natka dochodzi do siebie, ale wszystko wskazuje na to, ze mamusia zaczyna się rozkładać... :-?
Żelka - 22-04-2006 22:39
agnes co za piekne lampy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :o
ale mi sie podobaja :D
gdzie jest ten sklep :roll:
na pewno daleko :cry:
andrzejka - 23-04-2006 09:00
Natka dochodzi do siebie, ale wszystko wskazuje na to, ze mamusia zaczyna się rozkładać... :-? :( :( :( :(
Bidulko , na wiosne chorować :-?
andrzejka - 23-04-2006 09:04
Ale cudna ta lampa twoja, jak to mówią z duszą :wink:
Ja uważam, ze jak cos nas ciągnie tak bardzo do przedmiotów to trzeba kupowc, bo moze to one nas wybierają a nie my je :roll: :roll:
Naplątałam chyba :roll: :roll: :roll: ale tak myślę sobie i pisze sobie co myślę sobie o tej lampie twojej :roll: :wink:
Bardzo ładna jest i ogólnie u was coraz piękniej jest :P
Zdrówka życze 8)
AgnesK - 23-04-2006 10:18
Bardzo się cieszę, ze się Wam podoba, my też jesteśmy nią zachwyceni. :D
Jak w czwartek zadzwoniłam do RAdka i powiedziałam mu (z pewną taką nieśmiałością :wink: ), że wypatrzyłam u Holendrów lampę, reakcja męża mego była następująca: "A stać nas na to teraz?", na co ja strwierdziłam filozoficznie "Zobaczymy". Ale znam Radka, wiedziałam że i jemu się spodoba. :D Wczoraj obchodził ją ze wszystkich stron i w pewnym momencie powiedział mi:
"To był drugi najlepszy wybór w twoim życiu"
"A jaki był ten pierwszy?"
"Ja" :D :D
A ze zdrówkiem lepiej :D
Zeljiko, sklep jest w Cieplicach, przyjeżdżaj, nocleg masz :D :D
AgnesK - 23-04-2006 10:19
Acha - jeszcze jedno - rozumiem, że ogromny takt i wyczucie chwili nie pozwoliły Wam na skomentowanie naszego "ogródka".. :D :wink: :D 8) 8)
andrzejka - 23-04-2006 10:35
To sie cieszę :P :P :P
:lol: :lol: :lol:
Ogródek jest całkiem fajny i na pewno jesteście z niego dumne 8)
To ta lampa tak namieszała i nie tylko ciebie oczarowała ale i nas, ze ogródek został bez komentarza :-?
Teraz pisze o ogródku raz jeszcze 8)
Jest piękny i na pewno jak roślinki podrosną bedzie jeszcze piekniejszy 8) 8) 8)
Gratulacje ogródka 8)
A Natka brała czynny udział w jego tworzeniu :roll: :roll: :roll:
Jeżlei tak to zuch z niej 8) :wink:
AgnesK - 23-04-2006 10:50
Tak, Natula dzielnie sadziła roślinki, które wcześniej rosły na parapecie w jej pokoju. Ino bratka zasadzić musiałam sama, bo kupiłyśmy go w drodze od lekarza i Natula nie czuła się najlepiej.
A dumne jesteśmy straszelnie :D :D :D
Aga J.G - 23-04-2006 19:06
Aga ja tam zadraszczam ogródka :)
Fajnie macie :)
i_ska - 26-04-2006 08:20
AgnesKo ja zapłaciłam za podbitkę też z drewna 4000 zł robocizna + 2 000 drewno panowie odwalili kawał dobrej roboty, jest śliczna. :wink:
Anna Wiśniewska - 26-04-2006 08:27
Nie będę oryginalna - muszę wyrazić swój zachwyt nad Twoją lampą! :lol: :lol: :lol: Cudna jest niesamowicie!
A ogródek najpiękniejszy na swiecie, bo założony własnymi rękami.
Niech się Wam pięknie rozrasta! :lol:
Ivonesca - 26-04-2006 09:50
nie jestem w stanie skomentowac nic innego tylko .....CUDOWNA LAMPA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a skoro ten sklep jest w Cieplicach to poproszę dokładniejszy adres....o ile jest otwarty w soboty :)
andrzejka - 10-05-2006 18:07
Agnes dobry sąsiad to wazna rzecz :wink:
Ciesze się ,zę wam sie tacy trafili :P :P :P
A ztransportem to rzeczywiście smiesznie wyszło :lol: :lol: 8) 8)
A jak tam wasze kwiateczki rosną dobrze :roll: :roll: 8)
AgnesK - 10-05-2006 23:23
Ivo, sklep czynny całą dobę :D Znajduje się on na ul. PCK a zwie się bodaj "Mały jarmark staroci" czy coś takiego, po prawej stronie, uliczka króciutka, spokojna, więc znajdziesz na pewno :D
Andrzejko, sąsiadów mamy naprawdę cudnych. Glizduni zastępują trochę dziadków (mam wrażenie). Dziś np sąsiad oglądał z małą przez lornetkę ptaki, aż mi się tak ckliwo zrobiło.
Dziewczyny zdjęcia będą. Mam nadzieję, że przed wyjazdem uda mi się coś wkleić. Zielenina rośnie :D :D Rany jak to cieszy :D :D
Pozdrawiam WAs prze-ser-decz-nie :D :D
Aga J.G - 10-05-2006 23:26
To niech się zieleni :)
Piękniusio się u Was robi :)
AgnesK - 10-05-2006 23:29
AgnesKo ja zapłaciłam za podbitkę też z drewna 4000 zł robocizna + 2 000 drewno panowie odwalili kawał dobrej roboty, jest śliczna. :wink: Iska, a ile mieliście m2? Czy w cenie była też bejca i gwożdzie?
adaman - 11-05-2006 11:44
Przyłąączam się do pienia nad urodą lamp :lol: :D Cudo!!! Agnes, uchyl rąbka tajemnicy, czy dużo pieniążków musiałaś za nie wyłożyć?Jaki producent?
i_ska - 11-05-2006 12:06
Agnes nie wiem ile to było m 2 pamiętam jedynie, że za m2 dawałam 48 zł, obliczyli mi 4000 zł ale nie brałam faktury więc jakoś to wyszło niby taniej chyba 45 zł, jeżeli chodzi o gwoździe i farbę to kpowałam sama i to wynisło mnie 500 zł. Ale bejcowanie było w cenie robocizny.
Ivonesca - 11-05-2006 14:45
Agnes - to ty budujesz w Kowarach? :o :o :o :o :o :o
gdzieś mi to umknęło :oops: :oops: :oops:
toś Ty moja krajanka jesteś całą gębą :lol: :lol: :lol: nawet trochę bardziej niż AgaJG :wink:
dzięki za namiar na sklepik :D ...... całodobowy? nieźle :D
pozdrawiam
Aga J.G - 11-05-2006 22:20
Agnes - to ty budujesz w Kowarach? :o :o :o :o :o :o
gdzieś mi to umknęło :oops: :oops: :oops:
toś Ty moja krajanka jesteś całą gębą :lol: :lol: :lol: nawet trochę bardziej niż AgaJG :wink:
dzięki za namiar na sklepik :D ...... całodobowy? nieźle :D
pozdrawiam :lol: :lol: :lol:
AgnesK - 11-05-2006 23:05
Adaman, jasne że uchylę - żadna tajemnieca, tym bardziej że w porównaniu do cen sklepowych takich prawdziwych lamp (ok 700-900) to one są "tanie", bo kosztują 320 zł. Każda z nich tyle kosztowała (chyba to standardowa cena lamp w tym sklepie).
Ivo, sklep całodobowy, bo to firma rodzinna w domu właścicieli. Dzwoni się po prostu a miła pani zaprasza Cię do środka. Kiedyś w zimie zostałyśmy z glizdeczką uraczone pyyyszną gorącą herbatką z miodem i cytryną :D
A jeśli chodz o Kowary, to idąc już za przykładem mieszkańców tego małego skrawka ziemi mówimy, że my nie Kowarzanie ino Krzaczynianie, bo w Krzaczynie mieszkamy, która to na siłę została do Kowar wcielona :wink: - ot taki lokalny patriotyzm :D
I_ska, to u nas wychodzi drożej za metr, bo jakieś 70-75 zł. Mam nadzieję, że warto będzie.
Ivonesca - 12-05-2006 14:49
tez wiem gdzie jest Krzaczyna :lol: :lol:
a w ogóle to moja córka urodziła się w Kowarach :-)
i Kowary kojarzą mi się jeszcze z dentystą do którego jeździłam w podstawówce :lol: :lol: :lol: (tam był "nasz" rejon)
pozdrawiam
Ivonesca - 12-05-2006 14:51
Agnes - to ty budujesz w Kowarach? :o :o :o :o :o :o
gdzieś mi to umknęło :oops: :oops: :oops:
toś Ty moja krajanka jesteś całą gębą :lol: :lol: :lol: nawet trochę bardziej niż AgaJG :wink:
dzięki za namiar na sklepik :D ...... całodobowy? nieźle :D
pozdrawiam :lol: :lol: :lol: no naprawdę :lol: :lol: :lol: z Karpnik to rzut beretem :wink: :wink:
AgnesK - 12-05-2006 18:00
No a ja ciągle nie wiem gdzie są Karpniki... :oops: Niby już tutajsza, ale ciągle jeszcze nie do końca.. Obiecuję, że się dowiem w te wakacje :D
Funia - 12-05-2006 19:42
Z tym gigantycznym psem to przesadziłaś :wink:
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Aga J.G - 13-05-2006 12:12
Agnes - to ty budujesz w Kowarach? :o :o :o :o :o :o
gdzieś mi to umknęło :oops: :oops: :oops:
toś Ty moja krajanka jesteś całą gębą :lol: :lol: :lol: nawet trochę bardziej niż AgaJG :wink:
dzięki za namiar na sklepik :D ...... całodobowy? nieźle :D
pozdrawiam :lol: :lol: :lol: no naprawdę :lol: :lol: :lol: z Karpnik to rzut beretem :wink: :wink: Wiem wiem w końcu ja jestem tutejsza i wiem gdzie są Karpniki znam nawet bardzo dobrze Sokolik i inne pagórki w okolicy :)
Ivonesca - 15-05-2006 14:48
Agnes - to ty budujesz w Kowarach? :o :o :o :o :o :o
gdzieś mi to umknęło :oops: :oops: :oops:
toś Ty moja krajanka jesteś całą gębą :lol: :lol: :lol: nawet trochę bardziej niż AgaJG :wink:
dzięki za namiar na sklepik :D ...... całodobowy? nieźle :D
pozdrawiam :lol: :lol: :lol: no naprawdę :lol: :lol: :lol: z Karpnik to rzut beretem :wink: :wink: Wiem wiem w końcu ja jestem tutejsza i wiem gdzie są Karpniki znam nawet bardzo dobrze Sokolik i inne pagórki w okolicy :) ja tęsknie bardzo za "moimi" górkami :cry: ....tu gdzie mieszkamy teraz trochę mi płasko :wink:
adaman - 15-05-2006 16:49
Agnes to rzeczywiście niewiele za tak wiele !!!! Qrcze, dopiero po tych godzinach otwarcia zorientowałam się, że to sklep z unikatami, czyli producenta nie znajdę :cry: :cry: A już bym ściągała :oops: :oops: Powiedz, że takie cudeńka na codzień tam wiszą, a zorganizuję wycieczkę w te Wasze rejony, jak tylko pozwolenie na przemieszczanie się dostanę :roll: :roll: Nie dość, że okolica cudna, to jeszcze takie cudeńka po sklepach się chowają...
Aga J.G - 15-05-2006 21:17
Nie wiem czy cudeńka tam wiszą bo tonie moje klimaty ale w nasze strony zapraszam serdecznie :)
adaman - 15-05-2006 22:06
Agusia, jak już w te strony uderzę, a nie wyrzucisz z trzaskiem i Abisiowi wytłumaczysz, że takich kosteczek na pewno nie lubi :roll: :roll: , to "najadę" Cię i na kawusię wproszę musowo!!!
Aga J.G - 15-05-2006 22:33
Agusia, jak już w te strony uderzę, a nie wyrzucisz z trzaskiem i Abisiowi wytłumaczysz, że takich kosteczek na pewno nie lubi :roll: :roll: , to "najadę" Cię i na kawusię wproszę musowo!!! Abiś takich kosteczek nie jada za to pieknie żebrze o głaskanie ( jak ktoś tego nielubi zostaje odesłąny na miejsce a jak mu straszna palma odbija niestety wędruje do garażu, więc bez obaw ), więc jak tylko będziesz w okolicy wpraszaj się ile chcesz :)
tomek1950 - 03-06-2006 00:08
Agnes lampy super, "płot" z bali powala, trzymam kciuki. :D
Aga J.G - 03-06-2006 20:48
A fotki to gdzie :wink: :)
A tak po za tym o witam koleżnkę i czekam na jakąś kawkę 8) skoro już pojeździłaś :)
AgnesK - 03-06-2006 21:49
O Jezu, Jezu, Jezu - walę się w klatę, łubudubu - zapomniałam o zdjęciach :oops: Ale to wszystko przez:
1. moje dziecię, które festyn w przedszkolu miało
2. studentów, którzy mnie dziś molestowali godzin kilka na żywca i elektronicznie z okazji zbliżającej się sesji
No i tak wskutek bogatych wydarzeń dnia zapomniałam o zdjęciach a teraz idę zrobić sobie dobrego drinka i film oglądać :oops: :D , no i zdjęcia będą jutro - łubudubu :wink:
Aga - wpadaj na kawkę ZAWSZE. Ba- wpadajcie na kawkę :D :D
Tomku, dzięki. Czekam nieustannie na obiecane naoczne przekonanie się o urodzie lampeczek :wink: (a co, powypominam Ci trochę :D ).
Adaman - te cudeńka wiszą tam caluuusieńka dobę :D Organizuj wycieczkę :D
tomek1950 - 03-06-2006 23:52
Agnes, jak pokazałem dziś zdjęcie Waszej lampy Majce, żonie komtura :wink: czyli mojej, to tylko westchnęła :roll:
AgnesK - 04-06-2006 10:44
Kolejny powód żeby nas odwiedzić.. :wink: :D
Te lampy to taki jasny punkt (dosłownie i w przenośni) naszego powolusieńku urządzającego się domu, dlatego nas tak cieszą.
Aga J.G - 04-06-2006 13:54
O nie koleżanko teraz to My zaparszamy na kawę, może nawet coś upiekę w końcu forumowe koleżaznki dzielnei mnie wsperają :)
Czekam na odzew :)
magi - 05-06-2006 20:28
Gratuluję - drzwi :lol: U mnie jeszcze brakuje dwóch szt :roll:
Trawka rzeczywiście dorodna.
Nie wiem czy nie doczytałam czy mi umknęło - jaki kolorek elewacji? I jaki tynk? Ja się tak rozglądam za tymi tynkarzami, że pożal się jesssusiczku. Nawet jednego telefonu nie wykonałam jak do tej pory :oops: a kasa się kurczy jak skurczybyk :D :wink: Zresztą teraz pogoda do bani :-?
maksiu - 05-06-2006 21:03
Agnes: sliczne parapety... czyżby cerad? przynajmniej bardzo podobne... przejrzałem naście róznych płytek parapetowych zanim kupiłem swoje :D
pozdrawiam
m.
Aga J.G - 05-06-2006 22:13
Bardzo ładnie bardzo :)
Gratulki drzwi :) i proszę jaka niespodzianka w życiu to zawsze tak jakoś na odwórt jak się chce na już to nie ma jak na za chwilę to jest :o :roll:
Piekna zielona trawka :)
AgnesK - 06-06-2006 00:06
Kochani jesteście :D Zawsze wpadam do 'komentarzy' podbudować swoje ego :wink: :oops: :D
Aga - jak obiecasz, że coś upieczesz to wpadam bankowo. Uuuuuwielbiam ciasta, rany jak ja uwielbiam.. Właśnie w takich chwilach najbardziej brak mi piekarnika.. Kupiłoby się jakiś proszek z Delecty, czy innego Knorra, wymieszałoby się z wodą i by było ciasto domowe ( :wink: :oops: ), a tak odwiedzę Ciebie. Na prawdziwe ciacho domowe :D Dam znać smsem :D
Magi, z kasą wiadomo jak jest ( :cry: ), ale narazie się cieszę, że co miesiąc coś-tam-zawsze do domu da się wykroić (dobrze, że ludzie tak te auta sprowadzają i potrzebują tłumaczenia kart pojazdu :wink: - ot życie). Tak że pogoda nie stresuje nas bardzo, bo teraz trzeba załacić za rynny i drzwi. A kolor elewacji będzie...hm...jaki wydzie :D Wybór koloru wyglądał następująco:
1. wrzeszcząca glizdeczka w samochodzie (nie pamiętam dlaczego), 2. ulewa masakryczna, 3. szybki wyskok z parasolką w ręku z samochodu zaparkowanego przed drzwiami hurtowni, 4. pięciosekundowa rozmowa z miłym panem, który zawsze nas obsługuje:
-Panie Darku ten tu (to czubkiem parasolki wskazałam na kwadracik na próbniku 2cm x 2 cm) to nie za ciemny będzie?
- nieee
- No to bierzemy 7 worków. A teraz lecę, bo mi glizdeczka wrzeszczy w samochodzie.
No... Tak matki wrzeszczących glizd wybierają tynk... I teraz zobaczymy co to wyjdzie... Ma być jasny żółty.
Maksiu - znać oko fachowca :D
Już nie opiszę jak wybierałam parapety... No to opiszę... Baaardzo podobnie.. :oops: Tyle tylko, że wystawione były na ekspozycji w takim niby-domku-wiacie przy hurtowni. Było tam z 10-15 propozycji. Nie było szans wyjścia poza domek, więc wybrałam te najładniejsze (czytaj najładniejsze z tych najprzystępniejszych cenowo), jakie się tam znajdowały. :oops: No i tak wyglądają moje wybory od kuchni :oops:
Trawa też tak... :oops: Bo w tesco zakupy robię. Na sklepy ogrodnicze czasu brak.
Hm... muszę coś z tym zrobić :D
Nawet czasu na sen dziś mi braknie, kurka wodna :-?
No to lecę, dobranoc :D
maksiu - 06-06-2006 09:28
Maksiu - znać oko fachowca :D
Już nie opiszę jak wybierałam parapety... No to opiszę... Baaardzo podobnie.. :oops: Tyle tylko, że wystawione były na ekspozycji w takim niby-domku-wiacie przy hurtowni. Było tam z 10-15 propozycji. Nie było szans wyjścia poza domek, więc wybrałam te najładniejsze (czytaj najładniejsze z tych najprzystępniejszych cenowo), jakie się tam znajdowały. :oops: No i tak wyglądają moje wybory od kuchni :oops: A tam zaraz fachowca... poprostu sporo czasu poświęciłem na wybór płytek parapetowych, w efekcie kupiłem właśnie cerrad, kolor wiśnia szkliwiona. A Twoje jesli dobrze widze to chyba kolot rot. Ciekaw jestem po ile utargowałas za sztuke, mi udało się zejść do 3,2zł za moje. Co najbardziej mi się w tych płytkach podoba? to że są wizualnie 'lekkie'.
pozdrawiamm.
AgnesK - 06-06-2006 17:46
Maksiu, paraperty 245x135x13 po 2,99 brutto (25% rabatu)
Parapety 300x148x13 po 4,49 brutto (też 25% rabatu). Te większe na okna na górze, bo ma być oblicówka. A kolor to burgund.
Przy podejmowaniu decyzji wykończeniowych najbardziej doskwiera mi brak czasu (o kasie nie wspomnę :wink: ), ale jak narazie nie wychodzi nam to tak źle.
maksiu - 06-06-2006 19:45
Maksiu, paraperty 245x135x13 po 2,99 brutto (25% rabatu)
Parapety 300x148x13 po 4,49 brutto (też 25% rabatu). Te większe na okna na górze, bo ma być oblicówka. A kolor to burgund.
Przy podejmowaniu decyzji wykończeniowych najbardziej doskwiera mi brak czasu (o kasie nie wspomnę :wink: ), ale jak narazie nie wychodzi nam to tak źle. na te pierwsze cena producenta to 3,20zl, wiem bo sam sie do nich przymierzalem... u mnie wyszlo 3,20 na szklonej wisni z 3,60 ceny producenta
pozdrawiam
m.
Aga J.G - 06-06-2006 21:44
Aga czekam na cynk :)
Bo mam w domu Sławka bratanicę zdolna bestia :wink: :)
AgnesK - 07-06-2006 20:55
Maksiu, dzięki za informację - to za to utargowaliśmy pójdziemy w sobotę z czystym sumieniem na kawkę i tiramisu. Na więcej nie starczy :wink:
Aga, w pierszym momencie przeczytałam "To czekam na cyrk" :lol: Odezwę się na pewno. Nie jestem w stanie powiedziec dokładnie kiedy, bo sesja i obrony za pasem i masa roboty. Ale odezwę się :D
Aga J.G - 07-06-2006 22:14
Cyrk może byc jak za duzo wypijemy :wink: :)
czekam na odzew :)
AgnesK - 08-06-2006 00:05
No i odezwałam się szybciej niż przypuszczałam.
A w celach rozrywkowych to mam nadzieję też wyjdzie :wink:
magi - 08-06-2006 06:46
Żółty :o a ja myślałam, że skłaniasz się ku zielonemu :roll: Może mi się coś ten teges :wink:
Wiem jak to jest z takimi "glizdeczkami" :lol: Czekam na zdjęcia.
Aga J.G - 08-06-2006 12:07
Aga ja też mam nadzieję że kolejny kontakt będzie bardziej towarzyski.
dużo zdrówka życzę :)
tym bardziej że właśnie moja mała się rozchorowała :-?
AgnesK - 08-06-2006 18:52
Aga, to zdrówka i dla Twojej glizdeczki.
Magi, no miałam taki zamiar swego czasu, ale pozostaliśmy przy pierwotnym zamiarze. Trochę nam sę proporcje pozmieniały w stosunku tych na projekcie (tynku i drewna na elewacji) i zastanawiam się jak to wyjdze. Zobaczymy najdalej pod koniec lipca.
Aga J.G - 08-06-2006 21:51
Dzięki :)
Iwuś - 08-06-2006 22:26
O rany :o :o :o Przeczytałam dziś cały Wasz dziennik. Teraz wiem, że budowa nie zawsze tak szybko przemija i przechodzi w stan zamieszkania jakby się nam wydawało. Tylko jakoś dziwnie i tak mnie to nie zraża :lol: Wiem, że w którymś poście zastanawiałaś się czy zmieścicie się w 200 tys. Napisz jak z tym było, bo chyba raczej nie, prawda?
Pozdrawiam i życzę dalszej wytrwałości. :lol:
magi - 11-06-2006 19:19
Magi, no miałam taki zamiar swego czasu, ale pozostaliśmy przy pierwotnym zamiarze. Trochę nam sę proporcje pozmieniały w stosunku tych na projekcie (tynku i drewna na elewacji) i zastanawiam się jak to wyjdze. Zobaczymy najdalej pod koniec lipca. No to czekam, z niecierpliwością, na fotosiki :D
Może i mnie jeszcze się odmieni :roll:
AgnesK - 16-06-2006 16:34
Przepraszam dziewczyny, że tak zwlekałam z odpowiedzią, ale nie dostałam powiadomienia, że w komentarzach ktoś się wpisał.
No to po kolei.
Aga - w kwestii zdrówka glizdeczki - znowu mamy włączony dodatkowy lek. :-? A jak Twoja mała?
Iwuś - wiadomośc, że ktoś przeczytał nasz dziennik zawsze wprawia mnie w zakłopotanie :oops: Często brak czasu i opisuję wiele rzeczy bardzo powierzchownie, no ale mam nadzieję, ze czegoś-tam się dowiedziałaś. Jeśli chodzi o wykańczanie, to powiem Ci tylko, że na żadne luksusowe mieszkanie nie zamieniłabym tego naszego w połowie wykończonego domu. Jak patrzę na glizdeczkę biegającą po trawie (ręka mi zadrżała, gdy chciałam napisać "po ogrodzie :wink: ), Radka- Boba Budowniczego i farmera w jednym, (no i siebie na "tarasie" (narazie ciągle z palet :D )) to wiem, że warto było. :D Wierzę, że i Tobie/Wam się uda.
Jeśli chodzi o kasę, to planów było kilka. Na rok przed budową koszt zamykał się w ok 180 tys, rok później ok 200, jak był pisany artykuł do "M", to było to już ok 212 tys. Na dziś sparaw ma się następująco: wprowadziliśmy się na etapie 180 tys a do dziś wydaliśmy ok 210 tys. Zwiększanie budżetu wynikło przede wszystkim z wprowadzenia vatu, ciągłych podwyżek no i jak to zawsze bywa: kilku absolutnie nieprzewidywalnych wydatków. Wiem, że możnaby pewnie taniej, gdyby kilka rzeczy zrobić samodzielnie, ale u nas wszystko robił mistrz ze swoją ekipą, bo Radka po prostu nie ma w domu. I tak uważam, że na taki syste, budowania mamy wcale niezły rezultat.
To chyba wsio :D
Magi, fotosiki będą :D
Serdecznie Was pozdrawiam i do poczytania wkrótce :D
andrzejka - 17-06-2006 08:31
No i nie trzeba było czekac na Mikołaja z kosiarka 8) 8)
Nie ma to jak samemu sobie zrobić prezent 8) 8)
Co do widoków to dla mnie obydwa ładne i biorące za serce tez na góry w oddali i ten na obsiurany- jak ty to powiadasz- dom 8)
To teraz co czekamy na fotki drzwi :roll: :P :P :P
Pozdrówka
AgnesK - 17-06-2006 12:19
Dzięki Andrzejko :D
A dom już nie łobsiurany ino łobklejony i ... znowu rzuca żabami. Dziś miał być ciąg dalszy epopei elewacyjnej, ale nie bedzie...
Jeśli zaś chodzi o zdjęcia, to mam pewien zgryz, bo... wiem, że obiecałam, ale właściwie to nie wiem co fotografować... :o Dzwi do pom gos takie same jak do WC a kuchnia..hm.. tu naprawdę nie ma co fotografować :D Zdezelowana kuchenka i zmywarka pod zabudowę plus komplet "rustykalnych szafek" ledwie zipiących :D
Mohag - 17-06-2006 12:24
wszystko fotografowac !! wszystko bedziemy ogladac !! i drzwi i zdezelowana kuchnie.... ale widokow nam tez nie zaluj 8)
Aga J.G - 17-06-2006 13:29
Aga ja też czekam na fotki :)
Poczatki elewacji widziałam dzisiaj z okien autobusu :)
Dużo zdróka dla Natalki :)
andrzejka - 18-06-2006 10:32
wszystko fotografowac !! wszystko bedziemy ogladac !! i drzwi i zdezelowana kuchnie.... ale widokow nam tez nie zaluj 8) Potwierdzam, zeby potem porównać z efektem końcowym efekt przejściowy 8) :wink:
Aga J.G - 18-06-2006 22:38
wszystko fotografowac !! wszystko bedziemy ogladac !! i drzwi i zdezelowana kuchnie.... ale widokow nam tez nie zaluj 8) Potwierdzam, zeby potem porównać z efektem końcowym efekt przejściowy 8) :wink: :lol: :lol: :lol:
AgnesK - 27-06-2006 20:08
Witajcie :D
Przepraszam za kolejną dłuższą przerwę, ale był to okres duuużych zawirowań, trudno było mi znaleźć czas na spokojną chwilkę na forum.
Mohag, Aga, Andrzejka - troszkę nadrobiłam już zaległości w zdjęciach.
Aga, publicznie tu jeszcze raz dzięki za Twoje konsultacje w sprawie Natki. Złotaś kobitka.
Andrzejko, jeśli chodzi to porównywanie efektów, to nie wiem czy do czasu aż będziemy mogli powiedzieć: "oto efekt końcowy" ktokolwiej jeszcze bbędzie zaglądał do mojego leciwego dziennika :wink:
Serdeczne pozdrowienia
A.
Ew-ka - 27-06-2006 20:15
Agnes ....czy ta piękna panna to Twoja córeczka ???? ale urosła :D i jaka śliczna :D
zazdroszczę Ci tego płotu :wink: superancki :D
AgnesK - 27-06-2006 21:00
Ewa, tak, to moja glizdunia kochana :D (aż puchnę z dumy :wink: :D ) Płot faktycznie super, szkoda tylko że tymczasowy.
Aga J.G - 27-06-2006 21:37
Aga nie ma sprawy :) Zawsze służe radą i pomocą jak tylko mogę to zrobić :)
Fajne fotki i zadraszczam ogrodzenia :oops:
andrzejka - 28-06-2006 09:28
Agnes ale Natce pewnie super sie mieszka, kąpiele w basenie, cudny pokól z cunym łózkiem, jak królewna pewnie sie czuje jak zasypia 8) 8) 8)
Fajnie u was naprawdę jest 8)
A na kiedy planujecie mebelki w kuchni zmienić :roll: :roll:
Czy takie zostawiacie, :wink: ze względu na wygodę dla córci 8) :wink:
I wcale ta kuchnia nie taka strasznie zdezelowana szczególnie jak taka kuchareczka w niej sie krząta :wink: 8)
Do dzinnika to ja mam zamiar zawsze zaglądać do was 8) 8) 8) Więc będę porównywać na 100 % to co teraz z tym co będzie 8)
Pozdrówka 8)
Iwuś - 28-06-2006 10:24
Dzięki za zdjęcia :D Moja córa ma 5 lat i nie mogę się doczekać, aż jej zrobię takie królestwo jak ma Natka. Fajnie, że u Was ciągle do przodu. Zakupy jak najbardziej niezbędne. Zmywareczka - miodzio wynalazek, w bloku jej nie przeforsowałam, bo mój mężuś uznał, że "bez przesady". No, ale przy zmywaniu moge zawsze na niego liczyć, więc się nie upierałam.
Pozdrawiam :D
AgnesK - 28-06-2006 17:41
Andrzejko, dzięki wielkie :D
Jeśli chodzi o kuchnę, to chielibyśmy zrobić choć część jak dostaniemy zwrot kasy z US za Vat (złożyliśmy o 8 tys - z tego chemy obudować kominek i zrobić meble pod oknem), reszta.. zobaczymy.. Natka rośnie, więc kuchnie trzeba będzie zmieniać szybko, tym bardziej że mama wystada po minucie pracy przy tej wysokości. Narazie plan jest taki: elewacja, drzwi wewnętrzne (choć z trzy pary - w sumie potrzebujemy na górze 6 sztuk), wakacje (wreszcie, po 4 latach należy nam się :D :D pierwszy tydzień września do Chorwacji :D :D :D ), kuchnia i kominek za Vat a potem zobaczymy.
Iwuś, nie wiem czy bym aż tak doceniła zmywarkę gdzyby nie fakt, że ... nie mamy zlewu... Dość mam mycia garów w wannie w pom. gosp. Gdy Radek zjeżdża do domu, to on tym się zajmował, ale w tygodniu było to jednak na mojej głowie a raczej kręgosłupie. No i powiedziałam, kurka dość. W lipcu mamy ostatnią ratę za laptopa w związku z tym na to miejsce wskoczy rata za zmywarkę i kosiarkę - i będzie finansowo tak samo :D
W kwestii zmywarki jeszcze ino: kupiliśmy najprostszy model z 4 programami - w rezultacie korzystamy z 1. NIe ma więc co kupować modeli po min 2 tys z 10 programami i Bóg wie czym jeszcze (no przynajmniej ja mam do tego takie podejście - ma być niedrogo a dobrze :D )
Pozdrowienia
A.
andrzejka - 28-06-2006 18:12
To może już niedługo mebelki będą nowe w kuchni 8) :roll: 8)
Ale wam fajnieście będzie w tej Chorwacji 8) 8) 8)
Ale należy sie człowiekowi urlop szczególnie po takim ciężkim okresie budowlano przeprowadzkowo wczesnomieszkalnym :wink: 8)
I pobędziecie razem całą rodzinką w super klimacie, widokach, warunkach 8)
Iwuś dobrze nazwałaś pokój Natki 8)
Królewstwo, 8)
Agnes tu chyba w 100 % spełniłas marzenia Natki 8)
Brawo 8)
AgnesK - 28-06-2006 18:24
Dzięki dziewczyny :D Wiecie jak to jest z nami, dziećmi chowanymi w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych - teraz po części tak naprawdę spełniamy i własne marzenia.. Pokoje, zabawki naszych dzieci to po części projekcja naszych własnych marzeń... Pamiętam jak marzyłam o takim pokoju i własnym łóżku (bez siory ciągle rozkopującej się w nocy :wink: ) z baldachimem.. no i jeszcze chciałam tak się objeść pomarańczy żeby aż się ... tego... żeby aż zwymiotować :D No i kiedyś opiłam się tak koncentratu z pomarańczy, że mało się nie zameldowałam u Azorka :D I byłam wtedy dziwnie szczęśliwa :D
Rany, nie do pomyślania dla mojej glizdeczki kochanej. Chwała Bogu. A zdrugiej strony... ja nie miałam alergii na cytrusy.. :-?
A tak na marginesie - łóżko, baldachim wszystko kupowałam na wyprzedaży w Jysku, praktycznie za 65% ceny :D
Ivonesca - 29-06-2006 07:57
Witaj Agnes :-)
płot masz superowy ! świetne zdjęcie ! :-)
i pokój Natki - coś chyba jest w tym że to po trosze nasze marzenia z dziecinstwa....pamietam że nie miałam żadnego wpływu na wygląd swojego pokoju (też dzieliłam łóżko z siostrą, z tym że się nie kopała :lol: :lol: ) - bo przecież rodzice kupowali po prostu to co było :-? dlatego teraz pozwalałam córce na własne pomysły - pod moim nadzorem jednak ;-)
co do zmywarki czy innego AGD, np. pralka, kuchenka, piekarnik - mam takie samo zdanie - nie ma co kupować nie wiadomo jakiego cuda, bo potem i tak używa sie tylko podstawowe programy :P :wink:
PS.
Na weekend będę w Twoich okolicach 8)
Aga J.G - 29-06-2006 13:47
A ja w weekend pracuje :cry: :cry: :cry:
Ale może udało by się spotkać w sobotę wieczorkiem ???
Ivo daj znać
Ivonesca - 29-06-2006 14:01
A ja w weekend pracuje :cry: :cry: :cry:
Ale może udało by się spotkać w sobotę wieczorkiem ???
Ivo daj znać no własnie - choć na godzinkę może się uda :-)
Ivonesca - 29-06-2006 14:03
jak nas zaraz Agnes pogoni :lol: :lol: :lol: :lol: umawiamy sie za jej plecami w jej własnym dzienniku :wink:
Aga J.G - 29-06-2006 15:35
jak nas zaraz Agnes pogoni :lol: :lol: :lol: :lol: umawiamy sie za jej plecami w jej własnym dzienniku :wink: Może nas nie pogoni :wink: :)
Ja w sobotę mogę po 19 :)
AgnesK - 29-06-2006 19:04
Ja pogonię???? :o :o Właśnie też z dziewczynami planujemy imprezę, także w sobotę wieczorem - strrraszne picie, zakończenie sesji:D Boże, naprawdę się skończyła:D :D
Ale umawiajcie się dalej, może jeszcze fantazja ułańska poniesie mnie na spotkanie z Wami? A może u mnie? A może u Agi w szpitalu?? A może.. gdziekolwiek? :D
Aga J.G - 29-06-2006 22:38
U mnie w szpitalu to zły pomysł resztę akceptuje jestem wolna od 19 :30 i czekam na propozycje :wink: :)
Aga to teraz wakacje czy jeszcze coś 8)
Ivonesca - 30-06-2006 07:40
Telefony wymienione więc będziem się zdzwaniac :D :D :D
PS. Tez myślę że w szpitalu to nie ;-)
Aga J.G - 30-06-2006 12:30
Czekam na info :)
AgnesK - 30-06-2006 13:36
To dajcie znać i mi kobity. Kto wie co wydarzy się w sobotni wieczór? :wink: :D
maksiu - 30-06-2006 14:27
Zaczynam wątpić czy kiedykolwiek położymy ten tynk... od wczoraj leje to kiedy byś chciała robić ten tynk? daj znać to po znajomości załatwie Ci pogodę, tylko określ sie konkretnie kiedy i jaka ma być :D :D :D
pozdrawiam
m:
Ivonesca - 30-06-2006 14:56
To dajcie znać i mi kobity. Kto wie co wydarzy się w sobotni wieczór? :wink: :D okejos.....zmykam do domku - będę dzwonić :-)
AgnesK - 30-06-2006 16:22
Zaczynam wątpić czy kiedykolwiek położymy ten tynk... od wczoraj leje to kiedy byś chciała robić ten tynk? daj znać to po znajomości załatwie Ci pogodę, tylko określ sie konkretnie kiedy i jaka ma być :D :D :D
pozdrawiam
m: Wielki Szamanie Maksymilianie, zastanówmy się: jutro nie (bo sobota, więc i tak by pewnie nie zaczęli), 10.07 ma wejść (zauważcie, że nie piszę "wchodzi" :-? ) pan od oblicówki, to może tak od poniedziałku? 22 st i bez deszczu i wiatru proszę :wink:
Ivo, oki, będę czekała na znak. JAk się da to super :D
Aga J.G - 30-06-2006 18:40
Mam nadzieję że uda się nam spotkać :)
Adriano Komputero - 01-07-2006 21:25
Witaj Agnes,
widzę, że walczysz z pogodą podobnie jak ja 8) :wink:
Życzę Ci więc dobrej pogody, byś mogła doczekać się już tynków. Może Maksiu "to" załatwi ? :roll:
Serdecznie pozdrawiam ! POWODZENIA !!! :D
AgnesK - 02-07-2006 00:18
W MAksiu nadzieja :D
Słyszałam, ze od poniedziałku ma znowy prażyć, ja nie wiem... Maksiu, chyba przeginasz z szamanieniem, przestań! 28 st to max!! :wink:
maksiu - 02-07-2006 08:02
W MAksiu nadzieja :D
Słyszałam, ze od poniedziałku ma znowy prażyć, ja nie wiem... Maksiu, chyba przeginasz z szamanieniem, przestań! 28 st to max!! :wink: więcej wiary, bo jesli z góry zakładasz ze nic z tego nie bedzie to naprawde nic z tego nie będzie
pozdrawiam
m.
ps. ile dni potrzebujesz?
AgnesK - 02-07-2006 13:46
Hm... nie wiem dokładnie. Możesz do razu hurtem załatwic tydzień :wink:
Ivonesca - 03-07-2006 08:17
Agnes - przykro mi bardzo z powodu Mistrza :cry: :cry: :cry:
Sonika - 03-07-2006 08:19
To straszna wiadomość :( :( :( .
joanka77 - 03-07-2006 08:55
Brak słów [']
monka - 03-07-2006 09:21
Agnes nawet nie wiem co napisać, myślałam że przeczytam wesoły opis z Twojego spotkania z Agą i Ivonescą a tu taka tragiczna wiadomość :cry:
Bardzo mi przykro [']
sylvia1 - 03-07-2006 09:49
[']
:(
Iwuś - 03-07-2006 10:18
Tragiczne :cry: Doceniajmy każdy nasz dzień. I ja zapalam znicza dla Pana Krzysztofa i jego rodziny. Bardzo mi przykro.
[`] [`] [`]
:(
Aga J.G - 03-07-2006 12:38
Jestem w szoku, brak mi słów :cry: :cry: :cry: [*][*][*]
maksiu - 03-07-2006 13:07
Agnes... jestem w szoku... nie wiem co powiedzieć[*][*][*]
Aga J.G - 03-07-2006 13:13
Agnes... jestem w szoku... nie wiem co powiedzieć[*][*][*] Jak My wszyscy :cry: :cry: :cry:
Ew-ka - 03-07-2006 13:13
zawsze tak ciepło o NIM pisałas .........bardzo wielka tragedia
wyrazy wsółczucia
Anna Wiśniewska - 03-07-2006 14:00
Strasznie mi przykro...
:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
AgnesK - 03-07-2006 19:24
My sobie nawet nie zdawaliśmy sprawy z tego jak bardzo stał się obecny w naszym życiu przed te niemal trzy lata. Cały dzisiajszy dzień chodzimy po domu i nie możemy znaleźć sobie miejsca. Był tak cudnym, ciepłym i uczciwym człowiekiem..
Na pierwszej stronie gazety jest zdjęcie z miejsca tragedii, widzieliśmy je, nie robiło na nas aż takiego wrażenia, dopiero dziś rano skojarzyliśmy że to on.. Dowiadujemy się coraz to nowych szczegółów tragedii..
Jedna chwila i nie ma trójki ludzi.. On, żona i syn..
Niewiarygodne, to po prostu nie do pojęcia..
Anna Wiśniewska - 03-07-2006 20:38
Agnes
To musiał być wspaniały, wyjątkowy człowiek...
Tak ciepło o Nim piszesz.
Marna to pociecha, ale mówią, że człowiek, który pozostaje w pamięci innych jest nieśmiertelny.
Pan Krzysztof zatem będzie żył wiecznie, bo Ci, którzy się z Nim zetknęli z pewnością Go nie zapomną...
Zawsze o Nim będą świadczyć domy, które wybudował i szczęśliwe rodziny, które w tych domach mieszkają.
http://i3.photobucket.com/albums/y82...leca/znicz.jpg
Aga J.G - 03-07-2006 21:35
Aga masz rację nie zdawaliśmy sobie sprawy jak ten człowiek wtopił się w nasze życie. Poprostu zawsze był.
Teraz do nas dociera że juz nie będzie gdzie dzwonić po radę :cry: :cry: :cry:
i_ska - 03-07-2006 21:45
Agnes
O Boże jaka to straszna wiadomość !!!!!!aż ciarki przechodzą, dlaczego tak się dzieje!!!!!!!, że dobrzy ludzie odchodzą jedno dobre w tym wszystkim, że wszyscy poszli razem. Miałam taką samą sytuację w rodzinie to straszne.
AgnesK - 03-07-2006 21:52
Nie wszyscy, to jest najtragiczniejsze... Został najstarszy syn i córka, którą chwilę wcześniej wysadzili we Wrocławiu.. Ona jest w stanie koszmarnym, obwinia się o wszystko..
Każda śmierć i spotkanie każdego człowieka na naszej drodze życia mają czegoś nauczyć . My od p. Krzysztofa nauczyliśmy się wiele - cierpliwości, pogody ducha, takiego pozytywego spojrzenia na życie, próby wytłumaczenia każdego zdarzenia, nawet tego złego.. Staram się więc wytłumaczyć sobie jego smierć, która jak każda śmierć miała być pewnie refleksją, prośbą o zatrzymanie w pędzie, dostrzeżenie jak wielkim skarbem jest życie - życie, którego nie wolno marnować na rzeczy tego niewarte, roztrwaniać, rozmieniać na drobne. Ale jak śmierć rodziców i najmłodszego brata mają sobie wytłumaczyć starsza córka i syn...? Oby i oni znaleźli jakieś wytłumaczenie. Choć nie wiem jakie...
Aga J.G - 03-07-2006 21:55
Nie wszyscy, to jest najtragiczniejsze... Został najstarszy syn i córka, którą chwilę wcześniej wysadzili we Wrocławiu.. :cry: :cry: :cry:
i_ska - 04-07-2006 08:19
Agnes nie widziałam, że jeszcze ktoś został z rodziny, to będzie dla nich strasznie traumatyczne przeżycie, nie powiem, że się pozbierają, że czas leczy rany bo to kłamstwo, rany cały czas bolą i każde wspomnienie tych osób wyciska łzy z oczu, tymbardziej jak ktoś był taki pogodny, ale widcznie Bóg potrzebował kogoś do budowy domu.
Agnes czy wiesz już jak doszło do tego wypadku.????
Ivonesca - 04-07-2006 09:26
:cry: :cry: :cry:
- 04-07-2006 23:50
Łzy same cisną się do oczu :cry: :( :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: .
andrzejka - 05-07-2006 10:27
Agnes współczuję :-?
Brak słów, łzy same napływają do oczy......... :(
Żelka - 10-07-2006 12:23
agnes, przykro mi, ze tak sie stalo. Na prawde tragedia...Czytalam tez w dzienniku Agi o tym...Nie znalam czlowieka, ale straszne sa takie wiadomosci...Zawsze przychodzi pytanie dlaczego tak musi byc i zawsze nie ma odpowiedzi...
Smutne to wszystko... :cry:
Ivonesca - 11-07-2006 08:33
ależ dzieciaczki miały radochę :lol: :lol: :lol:
i_ska - 11-07-2006 16:58
Agnes widać jaką mistrz miał zgraną ekipę,to dobrze, że doszliście do porozumienia i prace szły dalej "normalnym" tokiem.
A zdjęcia glizdeczek na polu bitwy (patrz: sypialnia) to coś cudownego odrazu przypominają mi się moje młode lata :D .
A plac zabaw w ogródku hmmm nic lepszego dziciaki nie mogą sobie wymarzyć. Cudna sielanka :wink: :D
AgnesK - 11-07-2006 17:29
My zamknęliśmy pewnie etap naszej budowy. To była dla nas ogroma strata - tu już abstrahując od kwestii czysto budowlanych - bo takich ludzi nie spotyka się codziennie. Ja to na pogrzebie powiedział prowadzący ceremoniał: "Gdy ktokolwiek z nas płakał Szrubkowscy też pałakali, gdy się śmiał oni się śmiali razem z nimi". Zawsze szkoda tak dobrych ludzi. PAni, która przygotowywała nam wieniec powiedziała, że najpierw odchodzą ci najlepsi, żeby Ci od nichgorsi mieli szansę jeszcze się poprawić. Może coś w tym jest?
**
Jeśli zaś chodzi o nasz "plac zabaw", to najpierw największą radochę miał tatuś Raduś i wujek Aruś, którzy to półtorej dnia składali owe ustrojstwo do kupy. A teraz dzieciaki się wydurniają. W ten sposób i my spełniliśmy swoje marzenia. Lepiej późno niż wcale (teraz potrzebne ino dobre oblewanie placu zabaw a rodzice nabiorą takiej fantazji, że sami zaczną po nim skakać :D )
i_ska - 11-07-2006 20:38
PAni, która przygotowywała nam wieniec powiedziała, że najpierw odchodzą ci najlepsi, żeby Ci od nichgorsi mieli szansę jeszcze się poprawić. Może coś w tym jest? Pięknie powiedziane zapamiętam to sobie.....
Mój mąż też ma plany co do zrobienia placu zabaw dla naszych przyszłych pociech (jak się zdecyduje wreszcie :roll: ), fajniy taki widok, aż Wam zazdroszczę.
AgnesK - 11-07-2006 21:51
Dziękuję serdecznie, ale Ty na widoki też narzekać nie możesz :D
Adriano Komputero - 11-07-2006 22:10
Agnes,
trudno pogodzić się z tym co się stało, ale trzeba żyć dalej ... Dobrze, że ekipa została i że razem Panowie pracują u Ciebie. Myślę, że tego mógł chcieć MISTRZ i to ON dodał im wiary i chęci, by mimo wszystko pozostać razem...
********
Wspaniały zrobiliście plac zabaw (nie tylko dla dzieci :wink: 8) ). Widoki przepiękne ! :D Teraz macie raj na ziemi :D . Fajnie !!! :D
andrzejka - 12-07-2006 12:06
Wspaniałe te zabawy poduszkowe a plac zabaw - superancki 8)
Nic dziwnego,że dzieciaki tak szaleją i nawet guzy w zabawie nie przeszkadzaja :wink: :wink:
Fajny kolor elewacji macie, o takim tez myśle,
tylko z zółtym to trzeba dobrze celowac by nie był za blady i zbyt jaskrawy 8)
A ja to myślę, ze rodzice powinni byli wypróbowac czy wytrzymałe sa te budowle do zabaw dla dzieći 8) :wink: :lol: :lol:
Pozdrówka
ori_noko - 12-07-2006 13:18
Aga a czy wy sami robiliście placyk czy też kupny? Zaczynamy się rozgladać, bo u nas też miejsce na takie cóś czeka :lol:
Aga J.G - 12-07-2006 13:23
Placyk superancki :)
AgnesK - 12-07-2006 17:02
Adrianko, ja też cieszę się, że panowie się nie rozstali - tak się przyzwyczaiłam do naszej ekipy, do faktu że można tak im ufać, że nie wyobrażam sobie pracy z kim innym.
Faktycznie wokół domy robi się coraz bardziej cywilizowanie :D
Andrzejko, co do tynku to miałam dokładnie te same obawy. Udało się jednak, bo dokładnie taki kolorek chciałam :D
A co do próbowania placyku, to musze o tym poważnie pomyśleć :D
Ewa, placy jest kupny ino przez tatusiów glizdeczek społem skręcany oraz malowany też przez nas. Był zaimpregnowany preparatem solnym, ale wyglądało to nie tak jak chcieliśmy, padło więc na ulubiony zielony kolor. :D
Aga, dzięki :D
Żelka - 29-07-2006 15:11
Agnes, ale piekny domek sie zrobil. Bardzo mi sie podoba Wasza elewacja!
:D
andrzejka - 29-07-2006 16:43
Cudnie wygląda elewacja 8)
Jak dla mnie to elegancko i ze smakiem 8) No i orginalnie z tą oblicówką dom sie prezentuje 8) 8) 8)
Bardzo bardzo ładnie 8) 8)
Pozdówka
AgnesK - 29-07-2006 17:15
Dzięki dziewczyny za te słowa - to prawdziwy miód na serce me :D
dominikams - 29-07-2006 17:23
Agnes, ja chyba po raz pierwszy wpisuję się do twoich komentarzy, ostatnio czytywałam sobie twój dziennik 8)
Z tą oblicówką dom naprawdę "nabrał smaku", ten kolor jest po prostu przepiękny (mój ulubiony)! A plac zabaw - rewelacja! Gdzie taki zdobyliście?
I niedyskretne pytanie o cenę: ile kosztował? :oops:
i_ska - 30-07-2006 13:25
Agnesiu wow jaki śliczny domek masz, bardzo piękny!!!! bardzo mi się podoba a jakie śliczne krzaczki przed wejściem. :D
tomek1950 - 30-07-2006 13:45
A plac zabaw - rewelacja! Gdzie taki zdobyliście?
I niedyskretne pytanie o cenę: ile kosztował? :oops: Agnes, podziel się proszę wiedzą na ten temat :D