Higiena kobiet
Higiena kobiet
Niezalogowany - 14-02-2005 10:05
Minęło właśnie 15 lat naszego małżeństwa.
Od kilku lat jest kryzys. Powodem jest brak dbałości żony o siebie. Nie jest brudasem. Na zewnątrz jest zadbana. Dba o figurę, chodzi do fryzjera i kosmetyczki. Dba o ubiór.
Jak przekonać żonę do większej dbałości o higienę intymną.
Wszystkie moje próby spełzły na niczym.
To delikatny problem. Na moje uwagi, że robi to celowo chcąc mnie odsunąć od łoża zaprzecza. Kilka dni wtedy jest dobrze, ale znowu wraca stare. Pożycie seksualnie, jeżeli juz do niego dochodzi jest udane. Stresujące jest wysyłanie żony do łazienki. Ile razy można mówić żeby się wykąpała, wydepilowała. Teraz machnąłem już ręką. Mam 40 lat i czyżby to był już koniec mojej aktywności seksualnej, bo mam dość walki?
Czasami udało nam sie szczerze porozmawiać. Przyznawała mi rację. I co z tego? Nic :(
Majka - 14-02-2005 10:34
To rzeczywiście ciężki temat. Z Twojego postu wynika, ze bardzo pedantycznie podchodzisz do spraw seksu. Rozumiem też, ze sam jestes wykapany, wypachniony i wydepilowany :roll: Hm, a nie zdarzyło się Wam jakies uniesienie w nietypowych warunkach? No np. w czasie rejsu zeglarskiego, na wędrówce po górach, camping w Chorwacji... Wtedy raczej trudno o nawet porzadną kapiel, a co dopiero o doprowadzenia swojego ciała do nieskazitelności.
Może lepiej bedzie jak wypowiedzą sie panowie.
ewasuw - 14-02-2005 10:38
może zaproponuj wspólne kąpiele...
co do depilacji to wosk załatwiłby sprawę na jakiś czas, jeśli chodzi do kosmetyczki to przecież może depilację zrobić w salonie kosmetycznym...
Nic więcej nie przychdzi mi do głowy
Ewa
- 14-02-2005 10:38
To pytanie przebiło wszystkie dotychczasowe problemy do przewałkowania, a mielismy juz różne zagwostki. Mam nawet podejrzenie, ze to podpucha.
Wg mnie sprawa jest arcy-delikatna. Właściwie to nie wiem, jak w delikatny sposób udawał Ci się zwrócić jej uwagę. To chyba nie jest możliwe.
Piszesz, że żona przyznawała Ci rację. No ale czy nie była wtedy czerwona jak burak ze wstydu i nie wyglądała jakby chciała się zapaść pod ziemię? Wg mnie to byłaby normalna reakcja i dlatego przypuszczam, że robisz sobie z nas jaja.
Może ona sugeruje Ci w delikatny sposób, że sam nie jestes ideałem? Chociaż to raczej naciągana teoria.
Może znajdź sobie kochankę? W tej sytuacji ja Cię z góry rozgrzeszam.
osowa - 14-02-2005 10:51
A dla mnie wszystkie tematy ostatnio w „psycholu” jakimś dziwnym trafem celują tylko w kobiety – nieprawdaż ? .
Może tak porozmawiajmy o higienie mężczyzn .... :roll: :roll: dla równowagi...
Majka - 14-02-2005 10:54
Zaczynają sie od kobiet a kończą na facetach 8) :D
- 14-02-2005 10:55
Temat faktycznie drażliwy(a może zapachowy), nie dla każdego.
Znajomy ginekolog, gdy przychodziły do niego wypachnione do przesady panie, mawiał: "c...pa ma pachnieć c...pą, a nie fiołkami".
Może przyjmij jego zasadę.
smartcat - 14-02-2005 11:11
Hm, a nie zdarzyło się Wam jakies uniesienie w nietypowych warunkach? No np. w czasie rejsu zeglarskiego, na wędrówce po górach, camping w Chorwacji... Wtedy raczej trudno o nawet porzadną kapiel, a co dopiero o doprowadzenia swojego ciała do nieskazitelności.
Może lepiej bedzie jak wypowiedzą sie panowie. No to pan sie wypowiada.
Przytocze kawał ktory pauje do tematu.
Krecik wykopał sie na plazy nudystów miedzy udami pani. Jako ze krecik wzrok ma słaby musi polegac na innych zmysłach. Widział jednak zarys i spytał:
-Jeżyk to Ty?
Lecz nie było reakcji.
Pociagnał wtedy powietrze do noska i spytał jeszcze raz:
-Jezyk zyjesz?
Na żaglówce bywąło zimno i nie zawsze cumowaliśmy w porcie co dawało mozliwość ciepłego prysznica. Na biwakach nie zawsze chciało sie wejśc do zimniej wody przy deszczowej chłodnawej pogodzie ale wszyscy mobilizowalismy się podpierajac się tym cytowanym zartem że nikt nie bedzie chciał zadawać się z "nieżywym jezykiem". Jezyka nalezy wykąpać tak zreszta mobizowalismy się wzajemnie panie panów i panowie panie.
W sytuacjach "domowych" musze przyznac że z tym problemem sie NIGDY nie spotkałem jezyki sa zawsze wykąpane.
Może w formie żartu, czy jak ktoś sugerował wsplnej kapieli i chyba szczerej rozmowy uda się problem pokonać.
Tak czy siak kolego masz problem i trzeba przeprowadzic szeroko zakrojona kampanie uswiadamiajacą i zwalczajacą złe nawyki :-)
P.S. Troche się uśmiałem tym tematem i przeraziłem że to jest możliwe.
I smieszno i straszno :-)
smartcat - 14-02-2005 11:14
A dla mnie wszystkie tematy ostatnio w „psycholu” jakimś dziwnym trafem celują tylko w kobiety – nieprawdaż ? .
Może tak porozmawiajmy o higienie mężczyzn .... :roll: :roll: dla
równowagi... Meżczyżnie są wspaniali, piekni, zawsze czysci więc o czym tu duskutować? O doskonałosci? Nudno bedzie. Ułomności sa ciekawsze :-)
smutna lidka - 14-02-2005 11:35
Przytocze kawał ktory pauje do tematu.
Krecik wykopał sie na plazy nudystów miedzy udami pani. Jako ze krecik wzrok ma słaby musi polegac na innych zmysłach. Widział jednak zarys i spytał:
-Jeżyk to Ty?
Lecz nie było reakcji.
Pociagnał wtedy powietrze do noska i spytał jeszcze raz:
-Jezyk zyjesz?
Na żaglówce bywąło zimno i nie zawsze cumowaliśmy w porcie co dawało mozliwość ciepłego prysznica. Na biwakach nie zawsze chciało sie wejśc do zimniej wody przy deszczowej chłodnawej pogodzie ale wszyscy mobilizowalismy się podpierajac się tym cytowanym zartem że nikt nie bedzie chciał zadawać się z "nieżywym jezykiem". Jezyka nalezy wykąpać tak zreszta mobizowalismy się wzajemnie panie panów i panowie panie.
W sytuacjach "domowych" musze przyznac że z tym problemem sie NIGDY nie spotkałem jezyki sa zawsze wykąpane.
Może w formie żartu, czy jak ktoś sugerował wsplnej kapieli i chyba szczerej rozmowy uda się problem pokonać.
Tak czy siak kolego masz problem i trzeba przeprowadzic szeroko zakrojona kampanie uswiadamiajacą i zwalczajacą złe nawyki :-)
P.S. Troche się uśmiałem tym tematem i przeraziłem że to jest możliwe.
I smieszno i straszno :-) :D :D :D :P :D :P :D :D
zaraz umrę ze śmiechu
chociaż problem z całą pewnością nie jest śmieszny
i chyba jednak jest zmyślony
Niezalogowany - 14-02-2005 11:38
To rzeczywiście ciężki temat. Z Twojego postu wynika, ze bardzo pedantycznie podchodzisz do spraw seksu. Rozumiem też, ze sam jestes wykapany, wypachniony i wydepilowany :roll: Hm, a nie zdarzyło się Wam jakies uniesienie w nietypowych warunkach? No np. w czasie rejsu zeglarskiego, na wędrówce po górach, camping w Chorwacji... Wtedy raczej trudno o nawet porzadną kapiel, a co dopiero o doprowadzenia swojego ciała do nieskazitelności.
Może lepiej bedzie jak wypowiedzą sie panowie. Niejednokrotnie miałem tyłek tak pogryziony przez komary, że do dzisiaj pamiętam gdzie i kiedy :) Rok ma 365 dni, a urlop kilkanaście :(
To nie podpucha.
Te sprawy można też załatwiać delikatnie jak pisałem. Można załatwiać, ale jak widać z mojego przykładu skutek nijaki :( Np. czy mogłabyś zmienić czas kąpieli? Z rana na wieczór? Albo sam kąpałem się nawet trzy razy dziennie chcąc pokazać jaki ze mnie czyścioch :)
Albo inne teksty typu: nie znoszę jak kobieta ma nieogolone pachy.
Jestem pedantem i zapewniam, że o higienę dbam. Do przesady. Może inaczej nie zwracałbym na to uwagi.
Kiedyś były dyskusje nawet ostre. Zarzucała mi, że ja chcę ją do czegoś zmusić i to właśnie tak skutkuje. Zmieniłem taktykę. I g..no :(
Majka - 14-02-2005 12:09
To o campingach nie miało tyczyć mycia jezyka a raczej depilacji onego 8) :D
Trudno coś poradzić. Tak mi przyszło do głowy, może zona ma mniejsze potrzeby i to ma słuzyć jako odstraszacz :roll:
smutna lidka - 14-02-2005 12:14
To o campingach nie miało tyczyć mycia jezyka a raczej depilacji onego 8) :D
Trudno coś poradzić. Tak mi przyszło do głowy, może zona ma mniejsze potrzeby i to ma słuzyć jako odstraszacz :roll: ale to znaczy, ze ostro gra
smartcat - 14-02-2005 12:29
Albo sam kąpałem się nawet trzy razy dziennie chcąc pokazać jaki ze mnie czyścioch :)
Albo inne teksty typu: nie znoszę jak kobieta ma nieogolone pachy.
Jestem pedantem i zapewniam, że o higienę dbam. Do przesady. Może inaczej nie zwracałbym na to uwagi. Nie, no przeginasz - kapać się 3 razy dziennie to juz jakas nerwica natręctw. - żartuje oczywiście :-)
A półżartem, półserio może jest taka opcja że Ty sie troche dostosujesz do zony. Powiem Ci ze Żabojady ktore znam nie kapia się wieczorem tylko rano, a "marcują" własnie wieczorami powleczeni "aromatem" minionego dnia. Może daj żonce szanse smakowania Ciebie po całym dniu pracy.
- 14-02-2005 12:34
właśnie, właśnie
a może ona sobie nie zdaje sprawy z tego jak to jest?
(to bzdurne wyjaśnienie i sama w to nie wierzę, ale nic innego mi do głowy nie pzrychodzi)
może powinieneś, no wiesz, na jakis czas ograniczyć kapiele itp
może jakoś wytrzymasz
ona zobaczy jakie to STRASZNE i się poprawi
osowa - 14-02-2005 12:38
A dla mnie wszystkie tematy ostatnio w „psycholu” jakimś dziwnym trafem celują tylko w kobiety – nieprawdaż ? .
Może tak porozmawiajmy o higienie mężczyzn .... :roll: :roll: dla
równowagi... Meżczyżnie są wspaniali, piekni, zawsze czysci więc o czym tu duskutować? O doskonałosci? Nudno bedzie. Ułomności sa ciekawsze :-)
Poważnie ? :roll: :o :o
Męski świat jest taki doskonały ? Hym... tylko , gdzie ci mężczyzni , no gdzie ??!! :wink:
maxymov - 14-02-2005 12:46
Albo sam kąpałem się nawet trzy razy dziennie chcąc pokazać jaki ze mnie czyścioch :)
Albo inne teksty typu: nie znoszę jak kobieta ma nieogolone pachy.
Jestem pedantem i zapewniam, że o higienę dbam. Do przesady. Może inaczej nie zwracałbym na to uwagi. Nie, no przeginasz - kapać się 3 razy dziennie to juz jakas nerwica natręctw. - żartuje oczywiście :-)
A półżartem, półserio może jest taka opcja że Ty sie troche dostosujesz do zony. Powiem Ci ze Żabojady ktore znam nie kapia się wieczorem tylko rano, a "marcują" własnie wieczorami powleczeni "aromatem" minionego dnia. Może daj żonce szanse smakowania Ciebie po całym dniu pracy.
Dokładnie tak!!!
Strzel kielona, zapal fajkę i z całodniowym "jeżykiem" rusz do akcji.
Niezalogowany - 14-02-2005 13:09
To nie jest tak jak w tym dowcipie: cześć dziewczyny powiedział ślepiec przechodząc obok sklepu centrali rybnej.
Mogę powiedzieć: skarbie może byś się wykąpała? I Ona to zrobi mówiąc, ty zbereźniku z uśmiechem na twarzy.
Chodzi mi o to, że jak przyjdzie ochota, to chcę natychmiast. Odwlekanie psuje cały nastrój. To powinno być w myśl powiedzenia: myjcie się dziewczyny, nie znacie dnia, ani godziny.
Pójście do łóżka będąc niedomytym stwarza ograniczenia. A w łóżku nie powinno być jakiś zakazów, nakazów. Pełen luz. Jeżeli jest inaczej pozostaje niesmak.
Śpimy dla wygody oddzielnie. Jednak uważam, że wieczorem tak mężczyzna jak i kobieta powinni być zawsze przygotowani na wszystko. Nie tylko wtedy kiedy wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że będzie bara, bara.
Paty - 14-02-2005 13:14
Czyli jednak Twoja kobieta nie stroni od prysznica.
Tak nieśmiało powiem ,że to może Ty właśnie stwarzasz problem wymagając od swojej kobiety by była zawsze w stanie gotowości, o każdej porze dnia i nocy i oczywiście wykąpana. To biedaczka musiałaby cały czas siedziec w wannie żeby przed finałem być czysta i "prosto z wody".
Paty.
Majka - 14-02-2005 13:18
O rany, i wydało się. Niezalogowany chce natychmiast :roll:
A czy żona ma prawo nie chcieć natychmiast?
Wojtek62 - 14-02-2005 13:21
a ja sobie myślę, że to jest odpowiedź Twej Pani na Twój pedantyzm nie tylko w higienie ale w codziennym życiu, wtym, że wszystko ma być tak jak Ty uwazasz, depilacja nie musi byc dla kobiety obowiązkiem a Ty tak to postrzegasz, być może jest tak, że wieczorem Ona pada ze zmęczenia i o niczym innym nie marzy tylko o spaniu i nie ma siły iść i brać prysznic bo to się od razu kojarzy z igraszkami łóżkowymi a rankiem ma ochotę na fikumiku, a Ty znowu odwrotnie
smartcat - 14-02-2005 13:26
O rany, i wydało się. Niezalogowany chce natychmiast :roll:
A czy żona ma prawo nie chcieć natychmiast? wy to dziewczyny nawet nie wiecie ile razy facet chce natychmiast ale dla kobiety sie ograniczamy, dłumimy swe rządze i poswiecamy sie, dostosowujemy do humorów itp.itd. Doceńcie to a nie odrazu pretesje do nas.
Niezalogowany - 14-02-2005 13:49
Upraszczacie dziewuchy sprawę.
Można być zmęczonym, poirytowanym. Można mieć dość życia. Takie sytuacje przecież są. Nie codziennie przecież!
Śpimy dla wygody oddzielnie. Chodzimy spać o 22-23. Zazwyczaj żona pierwsza. Wiedząc, że śpi czyściutka, wykąpana nic nie stoi na przeszkodzie wskoczyć na ciepłe nóżki :) Nie ma zadnego psychicznego oporu.
Myśl, że jednak nie jest wyprysznicowana odstęcza od odwiedzin. Trudno jakoś tak przyjść i powiedzieć wtedy, może byś wzieła prysznic. Czasami jest tak, że to Ona przychodzi do mnie. I wtedy jest wszystko jak trzeba. Bo ja nie położę się spać brudny. Nawet dla lepszego snu dobrze jest wziąć ciepłą kąpiel. Nie zawsze przecież po kąpieli musi być sex. Kto to by wytrzymał :) Kąpiel może, ale nie musi być sygnałem.
Niezalogowany - 14-02-2005 13:53
Ja to odbieram tak, że to Ona regulować chce naszym pożyciem. No i gdzie tu równouprawnienie? :(
lubiąca seks - 14-02-2005 13:59
Upraszczacie dziewuchy sprawę.
Można być zmęczonym, poirytowanym. Można mieć dość życia. Takie sytuacje przecież są. Nie codziennie przecież!
Śpimy dla wygody oddzielnie. Chodzimy spać o 22-23. Zazwyczaj żona pierwsza. Wiedząc, że śpi czyściutka, wykąpana nic nie stoi na przeszkodzie wskoczyć na ciepłe nóżki :)
Nie ma zadnego psychicznego oporu.
. :o To okropne , sam piszesz o zmęczeniu . Śpiąca żona jest też dowodem jej zmęczenia , a ty ją budzisz ?? :o :o Bo masz ochotę na ciepłe "nóżki" . Współczuję żonie , przecież to straszne być traktowanym tak przedmiotowo . :o
Szeptający - 14-02-2005 14:07
Przez moment myślałem że pomyliłem fora.
Przyznam się że problem pewnie jest poważny, ale mnie trochę rozbawił.
Po pierwsze mamy tu sytuację bez wyjścia. Bo przecież jak kobieta weźmie prysznic to ma zagwarantowaną nietykalność do czasu wyschnięcia włosów. A jak już jej wyschną to traci świeżość.
(...) Jednak uważam, że wieczorem tak mężczyzna jak i kobieta powinni być zawsze przygotowani na wszystko. Nie tylko wtedy kiedy wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że będzie bara, bara. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Tak zwłaszcza mężczyzna powinien być przygotowany na odmowę kiedy wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że będzie bara, bara
Ja bym był szczęśliwy gdyby żona miała chęć na sex. A nie raz na dwa miesiące dla świętego spokoju litowała się nad biednym męzem.
Agnieszka1 - 14-02-2005 14:10
Niezalogowany - to ja juz nie rozumiem - masz zal ze zona sie nie myje czy ze sie nie depiluje pod pachami i wszedzie tam gdzie bys chcial?
Jesli chodzi o mycie to moze kup zonie jakis zapachowy olejek do kapieli a to jakas sól a to jakis ekstra plyn ujedrniajacy pod prysznic , a to fajna myjke itp. Cos co bedzie chciala szybko wyprobowac. Albo nowa bielizne co jakis czas - no chyba nie ubierze jej na brudne cialo? Ten pomysl wymaga funduszy ale efekt moze byc dobry.
A jesli chodzi o to ze ty bys chcial w danym momencie juz natychmiast i to w sterylnych warunkach - to wybacz ale to niemozliwe - musialaby nie wychodzic z kapieli :lol:
zycze powodzenia :P
Niezalogowany - 14-02-2005 14:21
[/b]Lubiaca sex
Piszę, że można być zmęczonym, ale nie codziennie! Przynajmniej u nas tak jest.
Nie jestem jakimś bydlakiem egzekwującym od żony obowiązki małżeńskie. Nie traktuję jej jak maszyny do sexu. Potrafię uszanować jak powie, że idzie wcześniej spać, bo jest zmęczona, czy boli ją głowa, czy jeszcze z jakiś innych powodów. Nie robi tego codziennie. Potrafię wyczuć w jakim jest nastroju. Lubi spać sama, to szanuję to. Dla mnie to też odpowiada. Ładnie się do siebie odzywamy. Prace typowo kobiece też dzielimy.
Denerwuje mnie tylko to, że nic nie robi, aby przypodobać się mężowi fizycznie. Chyba do diabła udane pożycie polega między innymi na zabieganiu o względy drugiej osoby.
Wojtek62 - 14-02-2005 14:30
niezalogowany,
Ty się cofnij w Waszą przszłość i poszukaj w którym momencie nastapił proces zmian, bo gdzieś jest przyczyna takiego a nie innego zachowania i bardziej szukaj u siebie niz u partnerki
- 14-02-2005 14:35
niezalogowany,
Ty się cofnij w Waszą przszłość i poszukaj w którym momencie nastapił proces zmian, bo gdzieś jest przyczyna takiego a nie innego zachowania i bardziej szukaj u siebie niz u partnerki
O wlasnie - np. tak jak Wojtek mowi.
Ale moze byc odwrotnie - wina partnerki.
Zreszta niezalogowany wiesz ze aktywnosc seksualna kobiet i mezczyzn sie mija na krzywej lat? tzn. jedna plec ma max aktywnosc w wieku 30 a druga wtedy ma obnizona, za to gdy ta druga ma max w wieku 40 lat to ta pierwsza ma znow obnizona.
Ale tak powaznie to ja rozumiem niezalogowanego. Wieczorem kapiel bo sex "na brudasa" wogole mnie nie pociaga a wrecz brzydzi.
lubiąca seks - 14-02-2005 14:36
[/b]Lubiaca sex
Denerwuje mnie tylko to, że nic nie robi, aby przypodobać się mężowi fizycznie. Chyba do diabła udane pożycie polega między innymi na zabieganiu o względy drugiej osoby. do diabła no nie wiem , czy on ci pomoże :wink:
A ty , oprócz golenia się , rozumiem również depilowania : jak zdobywasz żonę ???
- 14-02-2005 14:39
Widzę, że interpretujecie to każda na swój sposób, bo może mąż przeczyta?
Mając na myśli natychmiast, chciałem powiedzieć, że odkładanie nie jest wskazane. Podniecenie przechodzi. A lepiej chyba mieć czystą kobietę niż brudną w łóżku. Ktoś jest innego zdania? Wchodzisz do żony do łózka, pieścisz ją, a Ona- poczekaj kochanie idę się wykąpać. Niech wykąpie się o 7 wieczorem, to do 10 na pewno będzie świerza jeżeli juz tak upraszczacie sprawę. A jezeli komuś to nie odpowiada to niech będzie ta kąpiel jeszcze wcześniej, ale niech będzie. Ranne mycie o 6 nie zalatwia tutaj sprawy.
Niezalogowany. - 14-02-2005 14:48
Myślałem, że to ja tylko mam problem. Przepraszam za zajęcie czasu. Widzę, że duża część z Was też nie lubi mydła i wody :(
lubiąca seks - 14-02-2005 14:49
Przepraszam , ale skojarzyło mi się tak jakoś niesmacznie to wszystko z widokiem „tirówek” z opowieści . :wink: Obraz podmywającej się kobiety na prędce z butelki po grodziskiej ... może spraw żonie taką butelkę i wanienkę pod łóżko wsuwaną . :lol:
Sorki , ale temat zaczyna mnie coraz bardziej irytować
lubiąca seks - 14-02-2005 14:52
Myślałem, że to ja tylko mam problem. Przepraszam za zajęcie czasu. Widzę, że duża część z Was też nie lubi mydła i wody :( Teraz to przegiołeś ... obraziłeś większość jak sądzę . Od razu doradzam wizytę u seksuologa W REALU ! Masz kłopot , brachu i to wielki , ALE ZE SOBĄ ...bez urazy
Gossć - 14-02-2005 15:36
Niezalogowany
Mój kamrat rozwiódł się po roku. Powód: żonka mu śmierdziała :) Powaga.
Nie masz co narzekać stary. Zawsze można taki problem rozwiązać. Tylko troche taktu i wyrozumiałości. Z tym sobie można poradzić. Problem to
te Panie tu występujące. Tutaj dopiero faceci mają problem. Wstręt do wody można wyleczyć. Głupoty nie. Pociesz się chociaż tym na początek.
- 14-02-2005 15:57
Gościu -nie potrafię sobie tego wyobrazić...Ty naprawdę nie żartujesz i nie podpuszczasz?
Przyszło mi na myśl - zafunduj jej trwałą depilację laserową,drogie,ale będzie miała spokój raz na zawsze i najlepsza dyszę z masażem,na jaką Cię stać (a tutaj na pewno nie będziesz oszczędzał :wink: ).Do tego olejek do kąpieli,np. z serii Nivea - ogień i perfumy w kolekcji z balsamem (chyba nie posamaruje się bez mycia -brrrrr),np. Amore,Amore - Cacharel.Niech w łazience zawsze są specjalne husteczki do higieny intymnej i jakiś żel.I zainstaluj bidettę.
Jeśli to nie pomoże...o rany,to straszne,współczuję.
40-ka to chyba pełnia energii, a nie emerytura.
smartcat - 14-02-2005 15:58
Mam 40 lat i czyżby to był już koniec mojej aktywności seksualnej, bo mam dość walki?
( Tak to juz chyba koniec!!!!
Jednakze jesli żonka jest naprawdę NIEREFORMOWALNA to jeszcze widze szanse w takim oto rozwiazaniu:
bywa niestety, że zona nie potrafi łaczyć w stopniu doskonałym funkcji matki, zony, kochanki, przyjaciela. No ale kobiety nie są tak doskonałe jak meżczyźni :-) Może funkcje kochanki objełaby inna pani -odciazyłbyś zone
Zalety takiego rozwiązania to:
Nie rozbijasz rodziny.
Nie rezygnujesz z fiku miku.
Nie uzerasz się z żoną w rzeczonym temacie
Masz miła odmianę i dreszczyk emocji.
Zona zadowolona ze nie jest przymuszana do nielubianych czynności (mycia)
Wad nie widzę :-)
inwestor - 14-02-2005 16:01
Minęło właśnie 15 lat naszego małżeństwa.
Od kilku lat jest kryzys. Powodem jest brak dbałości żony o siebie. Nie jest brudasem. Na zewnątrz jest zadbana. Dba o figurę, chodzi do fryzjera i kosmetyczki. Dba o ubiór.
Jak przekonać żonę do większej dbałości o higienę intymną.
Wszystkie moje próby spełzły na niczym.
To delikatny problem. Na moje uwagi, że robi to celowo chcąc mnie odsunąć od łoża zaprzecza. Kilka dni wtedy jest dobrze, ale znowu wraca stare. Pożycie seksualnie, jeżeli juz do niego dochodzi jest udane. Stresujące jest wysyłanie żony do łazienki. Ile razy można mówić żeby się wykąpała, wydepilowała. Teraz machnąłem już ręką. Mam 40 lat i czyżby to był już koniec mojej aktywności seksualnej, bo mam dość walki?
Czasami udało nam sie szczerze porozmawiać. Przyznawała mi rację. I co z tego? Nic :( Myślę że tego typu sprawy powinny pozostać w sferze intymnej partnerów i nie być wywlekane na widok publiczny. Przez 15 lat strony powinny się były porozumieć w tego typu sprawach.
Jeśli już o tym piszemy to ciekawe co było wczesniej ??? Czy odpowiadała ci wcześniej brudna partnerka ?? A może ona wcale nie jest brudna tylko w tobie się coś nagle zmieniło ?? A co by było gdyby zachorowała na jakąś chorobę kobiecą i wtedy z seksu nici może nawet na zawsze ?? Czy też byłby kryzys w twoim związku ??? Moim zdaniem to takie trochę egoistyczne żądanie od partnerki aby była "gotowa" i pachnąca na każde zawołanie to bardzo instrumentalne podejście. Może twoje potrzeby nagle się zmieniły i przechodzisz tzw. "drugą młodość" Nie chcę tu opowiadać się po stronie żadnej z płci ale takie pedantyczne podchodzenie i wymaganie od kogoś to chyba nie jest dobra droga. Czy twoje słowa "jest kryzys" to nie zamocne określenie ???. Myślę że należałoby mocno się nad sprawami zastanowić i popatrzeć nie tylko z jednej strony.
Pozdrawiam
Ella - 14-02-2005 16:06
Gościu -nie potrafię sobie tego wyobrazić...Ty naprawdę nie żartujesz i nie podpuszczasz?
Przyszło mi na myśl - zafunduj jej trwałą depilację laserową,drogie,ale będzie miała spokój raz na zawsze i najlepsza dyszę z masażem,na jaką Cię stać (a tutaj na pewno nie będziesz oszczędzał :wink: ).Do tego olejek do kąpieli,np. z serii Nivea - ogień i perfumy w kolekcji z balsamem (chyba nie posamaruje się bez mycia -brrrrr),np. Amore,Amore - Cacharel.Niech w łazience zawsze są specjalne husteczki do higieny intymnej i jakiś żel.I zainstaluj bidettę. Mimi, porady dosłownie wyjęłaś mi z ust :) - właśnie miałam napisać o depilacji laserowej i całej reszcie.
Gościu, zainwestuj w to, żeby poczuła się pięknie i kobieco - ten stan tak jej się spodoba, że będzie chciała, aby trwał nieustannie. Ale przy tym adoruj ją , bądź romantyczny :) , w ten sposób bedziesz wzmacniał jej motywację :) .
- 14-02-2005 16:07
ja dzisiaj naprawde nie wierzę,że czytam ,co czytam na tym forum.Kąpiel 2 razy dziennie to normalka,tylko rano - to po prostu zwykle niehlujstwo.I nie doszukiwała bym się tutaj żadnych problemów natury emocjonalnej czy jakiejkolwiek innej.
- 14-02-2005 16:09
Ella- myślimy dzisiaj znowu na jednej fali :D Dalszy ciąg właśnie chciałam napisać,ale ty to zrobiłaś tak fajnie - adorować,adorować,adorować,i pobawić się trochę w inne zabawy z żoną :wink:
lubiąca seks - 14-02-2005 16:21
Ja to odbieram tak, że to Ona regulować chce naszym pożyciem. No i gdzie tu równouprawnienie? :( W tym kontekście widzę Twoje podłoże emocjonalne : chęć dominacji nad partnerem z Twojej strony . Już masz dowód : swoją wizję ,że ona chce Tobą rządzić . To jeden aspekt . Drugi zaraz przytoczę .
smartcat - 14-02-2005 16:24
ja dzisiaj naprawde nie wierzę,że czytam ,co czytam na tym forum.Kąpiel 2 razy dziennie to normalka,tylko rano - to po prostu zwykle niehlujstwo. No dobra niehlujstwo, ale co ma kolega zrobic żeby ją zwabic i wmanewrować wieczorkiem do wanny!
Ja ma nastrój głupawki dziś więc trudno mi zachowac powage w radach ale dla "niezalogowanego" to na prawde może byc dramat i mu cos poradźcie.
lubiąca seks - 14-02-2005 16:27
Minęło właśnie 15 lat naszego małżeństwa.
Od kilku lat jest kryzys. Powodem jest brak dbałości żony o siebie. Nie jest brudasem. Na zewnątrz jest zadbana. Dba o figurę, chodzi do fryzjera i kosmetyczki. Dba o ubiór.
Jak przekonać żonę do większej dbałości o higienę intymną.
Wszystkie moje próby spełzły na niczym.
To delikatny problem. Na moje uwagi, że robi to celowo chcąc mnie odsunąć od łoża zaprzecza. Kilka dni wtedy jest dobrze, ale znowu wraca stare. Pożycie seksualnie, jeżeli juz do niego dochodzi jest udane. Stresujące jest wysyłanie żony do łazienki. Ile razy można mówić żeby się wykąpała, wydepilowała. Teraz machnąłem już ręką. Mam 40 lat i czyżby to był już koniec mojej aktywności seksualnej, bo mam dość walki?
Czasami udało nam sie szczerze porozmawiać. Przyznawała mi rację. I co z tego? Nic :( Jeśli już o tym piszemy to ciekawe co było wczesniej ??? Czy odpowiadała ci wcześniej brudna partnerka ?? A może ona wcale nie jest brudna tylko w tobie się coś nagle zmieniło ?? A co by było gdyby zachorowała na jakąś chorobę kobiecą i wtedy z seksu nici może nawet na zawsze ?? Czy też byłby kryzys w twoim związku ???...
....należałoby mocno się nad sprawami zastanowić i popatrzeć nie tylko z jednej strony.
I to jest temat , który mnie bardzo zastanawia ...
lubiąca seks - 14-02-2005 16:39
Mając na myśli natychmiast, chciałem powiedzieć, że odkładanie nie jest wskazane. Podniecenie przechodzi.. Przechodzi ??? Toś Ty biedny , naprawdę :wink:
Wchodzisz do żony do łóżka cytując dalej, nasuwa się wniosek : jednak instytucja , do której się wchodzi . No cóż . Nie dziwię się więc , że Ci "przechodzi" : nawet jeśli za darmo masz - z takim podejściem .
- 14-02-2005 16:57
Łoj, łoj, łoj. Ale jaja. Ktoś wywołał wilka z lasu. Ha, ha, ha chciałoby się rzec.
A jednak? :(
Dzisiaj byłem w biurze rachunkowym. Takie laseczki po 20, 25 lat. Wymalowane, odpicowane i myślałem, że zwymiotuję. Taki smród kilkudniowego potu wymieszany z perfumami. Okropności.
Poszedłem do majstra od budowy. Otwiera żonka. Majstra nie ma w domu. Ona w nocnej koszulinie w południe. Szczęściarz ze mnie co?
Smród kwasu mlekowego poczułem. BrrrrrrrrrrrrrrrDałem nogę.
Wystarczy wejść gdziekolwiek. Do jakiegoś biura gdzie nie ma wentylacji. Wszędzie to samo. Perfumy z mdłym zapachem potu wymieszane.
Paty - 14-02-2005 17:03
Niezalogowany.
Ja mam prośbę do Ciebie. Uścislij. Czy Twoja partnerka myje się( miejsca intymne):
1.Codziennie rano.
2. Codziennie wieczorem.
3. Raz na tydzień.
4. Raz na dwa tygodnie
5. Myje sie tylko wtedy jak ją o to poproszę.
6. Wtedy kiedy ja mam ochotę na seks.
Na tej podstawie myślę że będziemy Ci mogli dopiero pomóc bo Twoje posty są troche nieścisłe.
Paty.[/u]
- 14-02-2005 17:04
Smartcat -toż przecież radzę jak moge,żeby kolega nie dostał nerwicy,to naprawdę poważny problem i tak na serio -znam takie dziewczyny,niestety.A jak się na kogoś takiego trafi w jednym biurze,trzeba zmieniać pracę,bo szkodliwego w tym przypadku nie ma,niestety
Paty - 14-02-2005 17:07
Na temat śmierdzących kobiet mam jako takie pojęcie. Czasami maja tak przepocone ciuchy że przymieżalnię po ich wizycie wietrzę pół godziny. A ciuchy które przymierzały wiszą przez cały dzień w magazynie bo nie da się ich wywieśić taki smród. A najgorsze śmierdziuchy to młode dziewczyny które szukały kreacji na studniówki. Myślałam że ze smrodu oszaleje. Jak one sobie znajdą mężą to ja nie wiem.
Paty.
smartcat - 14-02-2005 17:08
Smartcat -toż przecież radzę jak moge,żeby kolega nie dostał nerwicy,to naprawdę poważny problem i tak na serio -znam takie dziewczyny,niestety.A jak się na kogoś takiego trafi w jednym biurze,trzeba zmieniać pracę,bo szkodliwego w tym przypadku nie ma,niestety Tak, tak juz doczytałem Twoje rady ale pisałem, wyszedłem nie skończywszy, wróciełem, dopisałem a Twój post juz był
- 14-02-2005 17:11
Smartcat- tak na dłuższą metę to się chyba nie da tak zwabiać do wanny i wogóle - wabienie to raczej kobieca rola :lol:
ja już nie mogę :lol: :lol: :lol:
osowa - 14-02-2005 17:16
To prawda , co do zapachu potu niektórych osób - ostatnio miałam okazję dokonywać zakupu bluzeczki ; co związane jest z jej przymierzeniem ( normalna sprawa ) – niestety , nie nałożyłam jej ponieważ „nasiąkła” potem mojej poprzedniczki – :-? brrr .... jeszcze na samą myśl mnie otrząsa . Zakup z tego powodu się nie udał . I tu przyznaję rację ... denerwuję mnie tylko , że jest to poruszane tylko w stosunku do kobiet . Myślę , że to jest problem ogólnie całej populacji .
migota - 14-02-2005 17:21
A ja musze przyznać niezalogowanemu że go rozumiem.
Wśród moich koleżanek z pracy są rownież dwie panie, które mają problem z czystością. Nie mówię tutaj o sytuacjach intmnych rzecz jasna, ale szczerze mowiąc porozmawiać z nimi zbyt długo się nie da bo zapach odstrasza. :-? Serio. Myślę, że myją się jedynie w soboty albo mają problem z nadmierną potliwością. Zapachy są wyjatkowo nieprzyjemne. Nawet gdy któraś z nich zostawi jakieś ubranie w pokoju ogolnodostępnym, to w pomieszczeniu zaczyna panować nieprzyjemny zapach.
Niezalogowany kup żonie dezodorant koniecznie anti-perspirant i jeśli ma problem z potliwością to namawiaj do częstrzego prania ubrań.
Wojtek62 - 14-02-2005 17:24
tylko, że w naszym społeczeństwie śmierdzący gostek to prawie normalka a pachnąca inaczej kobieta to temat do dyskusji. popieram opinie poprzedniczek, że coraz więcej młodych ludzi nie przywiązuje wagi do higieny co czuć zwłaszcza w różnego rodzaju przymierzalniach.
co do autora twgo wątku - jeśli w ciągu 15lat nie udało Wam się zbudowac relacji wzajemnie odpowiadających to poważnie bym się zastanowił nad sensem dalszego bytu nie tylko z męskiego punktu widzenia
- 14-02-2005 17:25
Mając na myśli natychmiast, chciałem powiedzieć, że odkładanie nie jest wskazane. Podniecenie przechodzi.. Przechodzi ??? Toś Ty biedny , naprawdę :wink:
Wchodzisz do żony do łóżka cytując dalej, nasuwa się wniosek : jednak instytucja , do której się wchodzi . No cóż . Nie dziwię się więc , że Ci "przechodzi" : nawet jeśli za darmo masz - z takim podejściem . Kochana, myślisz tylkjo c.pą. Spróbuj mózgiem.
Nie wchodzisz, a wskakujesz do klienta?
Dajesz darmo? Nie wierzę.
Takim jak Ty nigdy chcica nie przechodzi.
Wojtek62 - 14-02-2005 17:31
Gosciu,
przeginasz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!, jestes chamem, na dodatek nie ujawniasz się
moderator winien zareagowac i usunąc tego typu wypowiedzi
lubiąca seks - 14-02-2005 17:36
Dawno się tak nie uśmiałam :lol: :lol: gościu czy Ty nie wyczułeś sarkazmu ? 8)
- 14-02-2005 17:40
Niezalogowany - zastanawia mnie jedna rzecz: małżeństwem jesteście jak piszesz od 15 lat - czy Wasz problem tyle trwa? :o :o Czy też cos się zmieniło niedawno - u niej, u Ciebie, w Waszych relacjach??? Nie sądzę, żebyś przez 15 lat był w bliskich relacjach z osobą, z którą jesteście niedopasowani w tak ważnej dziedzinie... Cos się chyba popsuło.
Tak jak juz wczesniej pisały poprzedniczki - sposobów na uczynienie się "gładką i pachnącą" jest mnóstwo, i nie są to rzeczy nieprzyjemne. Może żona czuje się urażona Twoimi "wymaganiami"? Spróbuj ją jakoś pozytywnie zachęcać do "robienia się na bóstwo, bo to co opisałeś wyglada na wręcz ostentacyjnie przeprowadzana "kontrolę czystości". Gdyby mój mąż przeprowadził coś takiego - to ostatnia rzecz na jaką miałabym ochotę to seks. Do głowy przyszła by mi raczej awantura :evil: :evil:
Co do poziomu higieny, a własciwie jej braku - czasami naprawdę robi się niedobrze :-(. Przypominam sobie zdarzenie z zakupów przed Wielkanocą - byłam w ciąży, przeszlismy do jakiejś alejki w hipermarkecie, no i trafiłam na mężczyznę wygladajacego i "pachnącego" tak, że odłożyliśmy potężne zakupy na inną okazję, bo źle by się to skończyło. Wiem, że kobiety w ciąży mają nosy jak charty gończe (a ja mam prywatnego "kota" na punkcie higieny dodatkowo), ale najbardziej mnie uderzyło, że ani obsługa sklepu, ani pozostali kupujacy nie widzieli w ogólnej prezencji owego obywatela nic dziwnego :-( Na szczęście już od dłuższego czasu nie muszę podróżowac komunikacją miejską, ale w lecie jest to naprawdę potężne przeżycie...
lubiąca seks - 14-02-2005 17:42
A może sprowokowałam słuszną tezą gościa niezalogowanego :wink: i to jego reakcja : na prawdę ? Ta zawsze w oczy kole , a w tym układzie byłoby to całą odpowiedzią na powyższą sytuację i pierwszy post .
inwestor - 14-02-2005 17:46
To dział psychczny spokojnie. :D bez nerw :D :D
Myślę sobie jednak że Niezalogowany powinien cofnąc się nieco w przeszłość i zastanowić się co się stało że kiedyś było OK a teraz jest w tych sprawach kiepsko. Czy problem jest w nim czy w żonie ? Jeśli w zonie to co sie stało że przestała dbać o higienę ? Jeśli żona dba cały czas tak samo to co się stało że jemu to nagle zaczęło przeszkadzać.
A z tą depilasją laserową to nie przesadzajcie co będzie jak nagle gust mu się odmieni i znowu zatęskni do jeżyka :D :D :D Tylko przeszczep jej wtedy pozostanie :wink:
Pozdrawiam
Niezalogowany - 14-02-2005 17:54
Odcinam się kategorycznie od wszelkich chamskich tekstów puszczanych tutaj.
Napisałem, że mój problem polega na tym, że nie mogę namówić żony do wieczornych kąpieli i depilacji.
Nie pisałem depilacji czego, a więc piszę: pach.
A tutaj dowiaduję się, że jestem jakimś dewiantem seksualnym o wymaganiach nie wiadomo jakich.
Napisałem, że żona dba o higienę, tylko nie wiem jak ją namówić do zmiany czasu, np. z rannego do wieczornego kąpania. Przeczytajcie to co pisałem wyżej.
Potem wdałem sie w niepotrzebną dyskusję, z ludźmi którzy nie rozumieją słowa pisanego.
Wszystkim życzliwym dzięki wielkie, a obrońcom brudu na pohybel :)
paprotka - 14-02-2005 18:29
niezalogowany solidaryzuję się z tobą i wiem jak ci trudno :wink:
bo to o wrażenie estetyczne idzie i zmianę nawyków - a wszystko inne działa :D
ja jak widze płynącego ku mnie człowieka w pasiastej piżamie ( po kapieli, żeby nie było :) ) to mnie wszystko opada i tylko oczęta zamknąć ( no ale Ty nosa nie zatkasz :-? )
żadne metody nie skutkują, żadne : piżamcia w paski i koniec :evil:
a ona jest tak wery sexy że eh :cry: - spalić ją tylko i tyle :lol:
dodatkowo - takie stryngi - też mam swoje wymagania i dlaczego by facet się nie mógł przeformatować :o ?
no ileż można chodzić w gaciach tzw. gołotkach ( od Gołoty ) ???
jedynym sensownym argumentem w kwestii stryngów jest to , że : jak będe miał wypadek i mnie wezmą do szpitala - to sie spalę ze wstydu jak mnie z ta gołą de zobaczą :o :o i co sobie pomyśli lekarz reanimujący :o
więc może z Twoją żona jest podobnie :-?
- 14-02-2005 18:39
Nie lubi depilacji pach bo moze nie znalazła odpowiedniego dla siebie sposobu na wykonywaie tej czynności.
Mi najbardziej odpowiada depilacja żelem dla kobiet firmy gillette (są rozne fajne zapachy) i maszynką jednorazową dla meżczyzn. Po depilacji zawsze stosuję puder dla dzieci bo mam wrażliwą skorę a po depilacji jest wyjątkowo podrazniona(i mąż uwielbia ten zapach :oops: ).
Powiem ci w tajemnicy ze kiedyś wydepilowałam w ten sposob pachy mojej mamie i od tej pory często to robi.
Moze zaproponujesz zonie taką depilację?
Nie wiem czemu upierasz się przy tym wieczornym prysznicu skoro żona lubi kąpać się rano.
rosa - 14-02-2005 18:39
Z początku myślałem,że to jakieś jaja! Teraz widzę,że to prawda. Jestem z Tobą Niezalogowany. Obojętnie dama czy nie-dama czysta musi być. To samo dotyczy facetów! Jak taki człowiek śmierdzący może wytrzymać sam ze sobą? Przecież nie jest skunksem (czytaj tchórzem) i wody się nie boi!
- 14-02-2005 18:48
O rany, i wydało się. Niezalogowany chce natychmiast :roll:
A czy żona ma prawo nie chcieć natychmiast? Tak się składa, że Ona tez chce natychmiast :)
Niezalogowany
ozzie - 14-02-2005 18:52
wspolczuje wszystkim, ktorzy maja partnerow nie lubiacych wieczornych kapieli w wannie badz pod prysznicem :cry: Kapiel ranna i wieczorna (po pracy, po powrocie z budowy/silowni/kina/knajpy) jest NIEZBEDNA. Dobrze, ze moj maz jest "czysciochem" w tych sprawach. Pozdr
- 14-02-2005 19:21
O rany, i wydało się. Niezalogowany chce natychmiast :roll:
A czy żona ma prawo nie chcieć natychmiast? Tak się składa, że Ona tez chce natychmiast :)
Niezalogowany Ooops... to czasem musicie być w... conajmniej kłopotliwej sytuacji... :wink: :wink:
- 14-02-2005 19:34
w sądzie
Sędzia pyta męża dlaczego chce rozwodu ?
- a bo mi jakoś nie pasowała w łóżku .....
A jakiś głos z głębi sali
- dziwne .... wszystkim pasowała , a jemu nie ?......
ta dyskusja jest żenująca ....... :cry:
OK - 14-02-2005 19:36
Tak to prawda dyskusja żenująca!
Niezalogowany - 14-02-2005 19:44
Matko.
Jeżeli obie strony wyrażają ochotę na miłość zwaną " na indianina" to nie ma problemu :)
Nie o to tutaj przeciez chodzi.
Dulska - 14-02-2005 19:52
OK i Gościu
To rozgłośnia Radia Maryja ma też tutaj swoje macki?
Jak żenująca, to po co czytacie.
Pewnie nie czytacie, taka żenująca, ale wiecie.
- 14-02-2005 19:53
Tak to prawda dyskusja żenująca! Co racja... to racja. Żenująca... :(
Dulska - 14-02-2005 19:55
Matko.
Za póxno przyszło opamiętanie.
Liczysz na rozgrzeszenie ? :)
Nieezalogowany - 14-02-2005 20:09
Niezalogowany.
Ja mam prośbę do Ciebie. Uścislij. Czy Twoja partnerka myje się( miejsca intymne):
1.Codziennie rano.
2. Codziennie wieczorem.
3. Raz na tydzień.
4. Raz na dwa tygodnie
5. Myje sie tylko wtedy jak ją o to poproszę.
6. Wtedy kiedy ja mam ochotę na seks.
Na tej podstawie myślę że będziemy Ci mogli dopiero pomóc bo Twoje posty są troche nieścisłe.
Paty.[/u] Toż piszę, że wcale się nie myje. Nie. Raz w roku przed spowiedzią na Wielkanoc.
Ew-ka - 14-02-2005 20:14
w sądzie
Sędzia pyta męża dlaczego chce rozwodu ?
- a bo mi jakoś nie pasowała w łóżku .....
A jakiś głos z głębi sali
- dziwne .... wszystkim pasowała , a jemu nie ?......
ta dyskusja jest żenująca ....... :cry: To ja zabrałam głos ( nie chciałam być anonimowa - zawsze podchodze z otwartą przyłbicą )
agniesia - 14-02-2005 20:22
Niezalogowany, proponuje poczytac forum kobiece na Gazecie. Oto pare przykladow. Moze ktorys mowi o Tobie?
Teksty z "babskiego forum".
Jakie oblesne rzeczy robia faceci?
Na poczatku bylo milo i kulturalnie... a teraz jestesmy prawie dwa
lata po slubie i po czterech latach znajomosci i mój maz potrafi:
- Pierdnac bez zenady - niby niechcacy ale wczesniej mu to sie nie
zdarzalo a teraz bardzo czesto.
- Dlubie caly czas w nosie - to juz bez krepacji - musze sie drzec
na niego zeby przestal i to na chwile pomaga, a jak tylko sie nie patrze
dlubie znowu.
- Miesza sobie w jajkach i drapie sie po tylku (dlugo i
namietnie).
- Rano wacha skarpetki czy sie jeszcze nadaja do wlozenia.
- Nie myje zebów wieczorem tylko rano.
- Rzadko sie kapie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu ale bywalo ze
tylko raz na tydzien).
Nie wiem czy mój facet jest jakims wyjatkiem czy wszyscy tak z
czasem maja ze przestaja dbac o siebie i o to czy sa przyjemni dla
otoczenia...
*****
Mój maz:
1. Pierdzi caly czas, najbardziej wieczorem i w nocy pod koldra, fuuuuujjjj
i ja musze spac w tym smrodzie.
2. W nosie dlubie tez i potem te gile wyrzuca za lózko (jak mu o
tym mówie to sie wypiera, az raz mnie tak wkurwil ze mu pokazalam jego suszki i kazalam je zamiatac, mimo, ze zaraz i tak mialam zamiar odkurzac).
3. Brudne skarpetki zostawia gdzie popadnie. I w ogóle mnie wkurwia od dluzszego czasu
*****
Udaje, ze wyciera o mnie palec, którym wczesniej wydlubal sobie
spiochy z oczu, a poza tym pierdzi non stop, no chyba, ze wali smierdzace to wtedy wychodzi z pokoju. Jak sie irytuje i krzycze na niego, ze jest smierdzielem to jeszcze bardziej go cieszy moja reakcja i wachluje np. poduszka tak zeby do mnie dolecialo
*****
Ja tez mieszkalam ze smierdzielem przed slubem ale wtedy tak nie
grzal pod koldra.
*****
Mój facet jest zabawnym luzakiem. Kiedy jestesmy na zakupach w
duzym supermarkecie zdarza mu sie takie zachowanie: Nagle zrywa sie z
wózkiem i szepce do mnie:
- Zwiewamy stad, pierdnalem.
*****
Kolega mojego faceta ma manie puszczania baków zawsze i wszedzie.
Ostatnio wybralismy sie do klubu z nim i jego dziewczyna, ale nie wpuscili
nas, bo impreza byla zamknieta, to na odchodnym ów kolega odwrócil
sie i puscil ochroniarzowi na pozegnanie baka, którego chyba slyszeli i
poczuli wszyscy ludzie w promieniu 10 metrów.
*****
A moje Kochanie ostatnio pierdnelo w ubikacji jak robilo siusiu.
Ze zrobil to bardzo glosno to sie usmialam, a on na to:
-Prawdziwy facet jak sika to pierdzi.
*****
Mój maz to juz w ogóle niezly talent.
- Slini sie w nocy strasznie, wymienialam juz mu 3 poduszki.
- Zostawia pod poduszka zaschniete kozy, fuuuuj!
- Spi w koszulce, w której chodzil caly dzien (rabal drzewo, grzebal przy
aucie itp) Rano go zrypalam o to, ze sie nie wykapal i na dodatek poszedl
spac w tej koszulce. Czesto mu sie to zdarza.
-Jak sciaga skarpetki to wygrzebuje nimi bród miedzy paluchami.
- Drapie sie po glowie strzepujac lupiez z glowy.
- Zapomina do czego sluzy szczoteczka i pasta do zebów, czesto ma
resztki jedzenia na zebach ten bialy nalot.
- Na tylku ma dziury na slipkach, dosc czesto musze kupowac nowe, chociaz on woli te z dziurami.
- Jak juz idzie sie wykapac to zostawia po sobie duzo wlosów i tych i
tamtych.
Jak sobie jeszcze cos przypomne to napisze.
*****
Mój mial zwyczaj chowac skarpetki pod fotel. Jak przychodzili znajomi, zawsze cosik im wanialo. Nie dawal sie zreformowac, w koncu ulozylam jego brudne skarpetki na klawiszach pianina i zamknelam klape.
Wlasnie przyszli goscie i poprosili o muzyke. Szybciej zamknal piano, niz je otwieral. Od tej pory mialam spokój - wrzucal skarpetki za lózko.
*****
Ja jestem mezatka od roku ale jeszcze przed slubem mój maz zaczal
sobie bekac. a jego brudne skarpetki porozrzucane po domu (na szczescie ich nie wacha) znalazlam fajny sposób: Wrzucam mu je do aktówki i potem sie musi wstydzic; zaczelo dzialac bo coraz rzadziej je zostawia.
Przyznam wam sie, ze mi tez sie czasem zdarza pierdnac, tak jak
jemu, ale tylko sporadycznie i zawsze obracamy to w zart. A jak on nie umyje zebów to wtedy pozwalam mojemu psu wejsc do lózka i do niego sie przytulam. Jak on tego nie lubi!!! Zawsze wtedy wstaje i idzie umyc zeby, no a ja musze wyrzucac psa z lózka.
*****
E tam. Przesadzacie szanowne Panie. Ja pierdze, zona pierdzi.
A od niedawna mamy psa Labradora - samca i tez wali zdrowo. I nikt
nie narzeka ani ja, ani zona ani pies. Wiec dajcie spokój. Swojski smrodek nie zaszkodzi. A nie badzcie zbyt wymagajace, bo Enriqe lgesias by nawet na was nie spojrzal. Wiec cieszcie sie waszymi pierdziszami i módlcie sie, zeby nie zamienili was na mlodsze egzemplarze, bo zabiora ze soba kase i bedzie placz i zgrzytanie zebów.
*****
Ja przed kazdym pierdem wsuwam sobie palec w okreznice i sprawdzam
czy jest pusto, ostatnio chcialem puscic pierdka a puscilem kupacza.
*****
Mój maz chodzi po domu w bokserkach i kiedy siada, przynajmniej
polowa klejnotów wypada mu z nogawki (bokserki sa odpowiednio
rozciagniete). Wieczorem ma rewolucje w zoladku i odglosy z jego trzewi nie pozwalaja mi zasnac. Godzinami zajmuje WC, musi czytac siedzac na tronie, jak zabiore z kibelka wszystkie gazety, to czyta naklejki na srodkach czystosci.
Moze i zenujace, ale warto spojrzec z kazdej strony na problemy 'higieniczne'.
- 14-02-2005 20:27
Matko.
Za póxno przyszło opamiętanie.
Liczysz na rozgrzeszenie ? :) A czymże ja zgrzeszyła? :o :o
Nie przesadzacie czasem?
Dziś Walentynki, a Wy tak śmiertenie poważni.
Coś mi się wydaje, że robi się tu jaja...
osowa - 14-02-2005 20:33
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
tak , tak - panowie to ideały :wink:
Niezalogowany - 14-02-2005 20:49
Czy ja tutaj Agniesiu kogoś atakuję? Dlaczego to robisz?
Przedstawiłem swój problem. Czy Ty też nie rozumiesz tego napisałem i opierasz sie na odpowiedziach innych, nie mających związku z tym co poruszyłem?
- 14-02-2005 21:18
Gościu
Ty masz kłopot,a jeszcze Ci się dostaje. :o :o :o
Za co?Za to ,że nie zdradzasz swojej żony z pachnącą i zadbaną kochanką,tylko szukasz rozwiązania tak intymnego problemu.I jeszcze masz szukać źródła tej sytuacji w sobie. :o :o :o
Wg mnie masz absolutnie normalne wymagania.
Kobieta ma być jak ciasteczko.
ps.Wiele razy żyłam pod żaglami,raz 2 tygodnie na łodzi bez kabiny,prawie bez cumowania.Nas dwie i pięciu facetów.Ale i w takich warunkach świetnie sobie radziliśmy.Gdyby się ktoś wychylał,zaliczył by pewno przymusową kąpiel :lol:
- 14-02-2005 21:23
to byłam ja - mimi
migota - 14-02-2005 21:27
niezalogowany
no i jak tam twoje przemyslenia??
wiele rad usłyszałeś
jak tam twoje pomysły na przyszłość??
Ja lubić sex - 14-02-2005 22:49
Lubiąca sex,
Rozwiń myśl z tymi butelkami do podmywania.
To dobry pomysł na daczę. Jesteś nieocenioną skarbnicą wiedzy.
Dzięki
Jagna - 14-02-2005 23:15
http://gify.mjw.pl/gifs/smiech/00000013.gif
Przepraszam Cię, Niezalogowany, bo pewnie naprawdę masz problem, ale przy niektórych tekstach w tym wątku to się popłakałam ze śmiechu....
stander - 15-02-2005 00:05
Faktycznie, kiepski to temat na walentynki.
Ale...
problem jest, przyznaję, poważny. Między partnerami nie powinno być tematów tabu, ale są sfery życia, do których trzeba podchodzić z większym taktem. Jeśli jednak żona Niezalogowanego rzeczywiście w ten sposób steruje ich pożyciem, to nie jest już tylko problem higieny.
A może Niezalogowany dopatruje się tylko jakichś intencji w postępowaniu żony, a w rzeczywistości chodzi o przyzwyczajenia, które sięgają daleko, daleko wstecz (ktoś nas kiedyś uczył także zasad higieny). Tak czy siak, niewesoło.
agniesia - 15-02-2005 03:46
Oj, Niezalogowany, ja tylko dopuszczam mysl, ze moze zona ma do Ciebie jakies pretensje, takze higieniczne. Nikogo nie atakuje.
Jesli rzeczywiscie jestes taki czysciutki i apetyczny jak ciasteczko to chetnie Cie poznam. Juz samo przebywanie w apetycznym towarzystwie jest przyjemne, a co dopiero to co bedzie pozniej... np. rozmowa 8)
Pozdrawiam walentynkowo :P
- 15-02-2005 07:59
agniesia jak dla mnie to te twoje przytoczenia mogly byc odebrane jako sugestia ze niezalogowany dlubie w nosie lub drapie sie po jajach i dlatego zona sie nie myje. Co to ma jedno do drugiego? maz dlubie w nosie to ja sie myc nie bede .......... kosmos ........
Niezalogowany ja jestem kobieta i tez lubie czysto w lozku. Jesli zdarza sie tobie to ze zona nagminnie chodzi spac brudna to wspolczuje . Jednak jesli zdarza sie jej to czasem to daruj jej w koncu moze byc zmeczona nie?
Pozatym jestem "za pomyslami " niektorych kolezanek - jakies ekstra kosmetyki w lazience , ladny recznik dla zony aby chetnie odwiedzala lazienke.
Pozdrawiam
Niezalogowany - 15-02-2005 09:11
Witam.
Czas na finał:)
Badania przeprowadzane przez producentów kosmetyków wykazują, że około 50% kobiet preferuje zamiast wody i mydła różnego rodzaju kosmetyki i seksowną bieliznę do wabienia facetów. Wymyślna armatura łazienkowa daje krótkotrfałe efekty. Powstała między mną i żoną dyskusja. Oczywiście żona była innego zdania, dając za przykład siebie. Chcąc udowodnić swoją rację założyłem ten wątek. Nawet część ginekologów idzie na łatwiznę twierdząc o zgubnym działaniu częstego mycia nie tłumacząc w czym rzecz.
Z postów tutaj napisanych wnioskuję, że jednak może nie do końca, ale to ja mam rację. Szczególnie wczorajsze posty kobiet utwierdziły mnie w tym przekonaniu. Nie woda, tylko perfumy, kosmetyki, bielizna.
Dziękuje wszystkim za zabawę. Wszyscy chyba wyciągniemy z tego testu wnioski.
Pozdrawiam
Niezalogowany :) :) :)
Agnieszka1 - 15-02-2005 09:20
Witam.
Czas na finał:)
Badania przeprowadzane przez producentów kosmetyków wykazują, że około 50% kobiet preferuje zamiast wody i mydła różnego rodzaju kosmetyki i seksowną bieliznę do wabienia facetów. Wymyślna armatura łazienkowa daje krótkotrfałe efekty. Powstała między mną i żoną dyskusja. Oczywiście żona była innego zdania, dając za przykład siebie. Chcąc udowodnić swoją rację założyłem ten wątek. Nawet część ginekologów idzie na łatwiznę twierdząc o zgubnym działaniu częstego mycia nie tłumacząc w czym rzecz.
Z postów tutaj napisanych wnioskuję, że jednak może nie do końca, ale to ja mam rację. Szczególnie wczorajsze posty kobiet utwierdziły mnie w tym przekonaniu. Nie woda, tylko perfumy, kosmetyki, bielizna.
Dziękuje wszystkim za zabawę. Wszyscy chyba wyciągniemy z tego testu wnioski.
Pozdrawiam
Niezalogowany :) :) :)
No to ja jestem ciekawa czy bylbys zadowolony gdyby twoja kobieta myla sie tylko woda i szarym mydlem . Nie uzywalaby seksownej bielizny tylko pantalony , nie perfumowalaby sie bo po co - szare mydlo by przecierz dawalo siwerzosc - wyciagnij wnioski :wink:
P.S. po czym stwierdziles ze masz racje? czy ktoras z kobiet tu pisala ze mycie skraca zycie? wrecz przeciwnie . A kosmetyki do higieny intymnej sa wrecz niezbedne aby zachowac prawidlowa flore bakteryjna ( jesli wiesz co to jest :wink: ) .
No i tak jeszcze na marginesie skoro sprzeczales sie z zona ze te badania to prawda to skads musiales czerpac argumenty na poparcie tezy - skad? czyzby twoja zona faktycznie rzadudziutko sie myla?
inwestor - 15-02-2005 10:23
Witam.
Czas na finał:)
Badania przeprowadzane przez producentów kosmetyków wykazują, że około 50% kobiet preferuje zamiast wody i mydła różnego rodzaju kosmetyki i seksowną bieliznę do wabienia facetów. Wymyślna armatura łazienkowa daje krótkotrfałe efekty. Powstała między mną i żoną dyskusja. Oczywiście żona była innego zdania, dając za przykład siebie. Chcąc udowodnić swoją rację założyłem ten wątek. Nawet część ginekologów idzie na łatwiznę twierdząc o zgubnym działaniu częstego mycia nie tłumacząc w czym rzecz.
Z postów tutaj napisanych wnioskuję, że jednak może nie do końca, ale to ja mam rację. Szczególnie wczorajsze posty kobiet utwierdziły mnie w tym przekonaniu. Nie woda, tylko perfumy, kosmetyki, bielizna.
Dziękuje wszystkim za zabawę. Wszyscy chyba wyciągniemy z tego testu wnioski.
Pozdrawiam
Niezalogowany :) :) :) Aleś bracie przywalił teraz z grubej rury :-? Teraz to zaczną się przepychanki i bijatyki słowne. To bez sensu i bez nadzieji na rozwiązanie twojego problemu. Myślę że naprawdę powinieneś się cofnać o tych kilka lat, zastanowić i poszukać przyczyny, bo inaczej tego nie ruszysz i tylko bedziesz się nakrecać i powiększać w sobie pretensje. A może wcale nie ma o co ??
Pozdrawiam
lubiąca seks - 15-02-2005 10:46
Moje zdanie: pod przykrywką „dobrej zabawy” nie rozwiążesz swojego problemu . Uciekając w ten sposób sam przed sobą próbujesz wszystko okręcić w żart , jak dla mnie niezbyt sympatyczny . Ludzie , którzy się wypowiadali na forum chcieli Ci pomóc , a nie być Twoimi królikami doświadczalnymi . Powinieneś to docenić . Tak czy siak , życzę Ci pomyślnego rozwiązania problemu higieny i mydełek do mycia w każdej kieszonce garnituru . A butelki z płynem do mycia miejsc intymnych na stole : zamiast bukietu kwiatów , w ramach testu : „co będzie ładniej dekorować stół ?”.
mitni - 15-02-2005 11:04
Nawet część ginekologów idzie na łatwiznę twierdząc o zgubnym działaniu częstego mycia nie tłumacząc w czym rzecz. Mam nadzieję, że pytasz poważnie. Więc poważnie odpowiadam.
Rzecz w tym, że dokładne podmywanie się (wybaczcie dosłowność) i stosunek w niedługim czasie po tej czynności może być szkodliwy. Mydło nie jest naturalnym składnikiem ciała kobiety, zmienia skład flory bakteryjnej.
Właściwie czytając Cię nie wiem do tej pory, czy obok Twojej żony nie można przejść, czy tylko Ty nie możesz się z Nią kochać, bo nie wyszła przed chwilą spod prysznica.
Co do mnie, nie chciałbym się kochać z żadnym płynem, nawet intymnym. Kobieta ma pachnieć kobietą, i pachnie tak dopiero w jakiś czas po wyjściu z kąpieli..
Chyba że jest chora lub z innego powodu ma trudny do zaakceptowania zapach.
osowa - 15-02-2005 11:17
Co do mnie, nie chciałbym się kochać z żadnym płynem, nawet intymnym. Kobieta ma pachnieć kobietą, i pachnie tak dopiero w jakiś czas po wyjściu z kąpieli..
Chyba że jest chora lub z innego powodu ma trudny do zaakceptowania zapach. Dokładnie – mycie myciem i to norma nie do podważenia ! Ale te słowa , to prawda jaką ja znam ; kobieta musi pachnieć kobietą ... podobno feromony to najcenniejsze perfumy – i coś w tym jest !
Żeby było jasne : nie popieram brudu – jestem wrogiem niechlujstwa i byle jakości : we wszystkim
- 15-02-2005 12:26
Osowo
To nie tekst Niezalogowanego. To tekst mitni :)
Niezalogowany ma rację, że czytacie to z wypiekami na twarzy :), bo dalej same błędy, zdania wyrwane z kontekstu.
A Lubiąca sex to przechodzi sama siebie :)
Podaj technikę mycia Lubiaca sex, korzystając z tej butli :) Sama woda wystarczy, czy może trzeba dodać proszku IXI? :) :) :)
Podejrzanie często do niej powracasz :) He, he
Nożyce na tym stole zmieniły się w straszny sekator :) :) :)
Wybaczcie, ale nie mogę.....he, he, hauuuuuu :)
Niezalogowany - 15-02-2005 12:33
:D :lol: :D :lol: :D :lol: :D :lol: :D :lol: :D :lol: :D :lol: :D :lol: :D
lubiąca seks - 15-02-2005 12:41
:lol: :lol: Nie wiem na czym polega ta technika . Czytałam , czy słyszałam to gdzieś , no bo przecież wiemy o co chodzi . Nikt mi nie wmówi , że „te” panie biorą prysznic , bo niby jak ? W lesie ?
A co do moich wypowiedzi , były prowokujące z rozmysłem . To dlatego , że sam temat wywlekany na publiczne forum wydał mi się bardzo niesmaczny . Poza tym , jeśli ktoś ma taki problem to szuka innych rozwiązań , a nie pisanie dla prowokacji , gdyż i tak mu to nic nie da .Chciałam swymi wypowiedziami podkreślić absurd całego linczowania publicznie „żony” . Pomijam fakt , że sama BARDZO DUŻĄ wagę przykładam do czystości . I niestety , zawiodę Was wszystkich , ale w moim głodzie seksualnym jestem wciąż wierna tylko JEDNEMU mężczyznie i w pełni usatysfakcjonowana .
- 15-02-2005 12:57
:lol: :lol: Nie wiem na czym polega ta technika . Czytałam , czy słyszałam to gdzieś , no bo przecież wiemy o co chodzi . Nikt mi nie wmówi , że „te” panie biorą prysznic , bo niby jak ? W lesie ?
A co do moich wypowiedzi , były prowokujące z rozmysłem . To dlatego , że sam temat wywlekany na publiczne forum wydał mi się bardzo niesmaczny . Poza tym , jeśli ktoś ma taki problem to szuka innych rozwiązań , a nie pisanie dla prowokacji , gdyż i tak mu to nic nie da .Chciałam swymi wypowiedziami podkreślić absurd całego linczowania publicznie „żony” . Pomijam fakt , że sama BARDZO DUŻĄ wagę przykładam do czystości . I niestety , zawiodę Was wszystkich , ale w moim głodzie seksualnym jestem wciąż wierna tylko JEDNEMU mężczyznie i w pełni usatysfakcjonowana . Niesmaczny, ale połknęłaś go bez popijania. he, he he
No nie mogę :) Przestańcie :) :) :)
Zawiodę Was wszystkich :) ha, ha, ha, jejku dość :)
- 15-02-2005 13:03
Po odwiedzinach wątka widzę, że przynajmniej 1000 osób wyszorowało się dokładnie. He, heeee, heeeeee
- 15-02-2005 13:39
Po odwiedzinach wątka widzę, że przynajmniej 1000 osób wyszorowało się dokładnie. He, heeee, heeeeee Tylko nie o to chodzilo autorowi watku :lol:
On chcial aby jego zona sie szorowala a ta nic nie zmusi i autor problem ma dalej
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol
Pomysl z szorowaniem ? sadzisz sam po sobie? fobia brudu?
he, heeee,heeeeee
- 15-02-2005 13:51
Po odwiedzinach wątka widzę, że przynajmniej 1000 osób wyszorowało się dokładnie. He, heeee, heeeeee Tylko nie o to chodzilo autorowi watku :lol:
On chcial aby jego zona sie szorowala a ta nic nie zmusi i autor problem ma dalej
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol
Pomysl z szorowaniem ? sadzisz sam po sobie? fobia brudu?
he, heeee,heeeeee Klikam z wanny, tak tym się przejąłem, ha, ha, ha, haaaauuu :) :) :)
Po 15 żona przychodzi z pracy i zamiast obiadu....kąpiel, na kolację kąpiel.
Trzeba wprowadzić jeszcze podwieczorek, no i coś przekąsić w międzyczasie pod prysznicem. ha, ha ha :)
Agnieszka1 - 15-02-2005 13:58
Po odwiedzinach wątka widzę, że przynajmniej 1000 osób wyszorowało się dokładnie. He, heeee, heeeeee Tylko nie o to chodzilo autorowi watku :lol:
On chcial aby jego zona sie szorowala a ta nic nie zmusi i autor problem ma dalej
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol
Pomysl z szorowaniem ? sadzisz sam po sobie? fobia brudu?
he, heeee,heeeeee Klikam z wanny, tak tym się przejąłem, ha, ha, ha, haaaauuu :) :) :)
Po 15 żona przychodzi z pracy i zamiast obiadu....kąpiel, na kolację kąpiel.
Trzeba wprowadzić jeszcze podwieczorek, no i coś przekąsić w międzyczasie pod prysznicem. ha, ha ha :) :P niezalogowany - to dobra odpowiedz ironizujaca na twoje posty.
Gosc uwazaj zebys skory nie zdarl bo bedzie szpital a tam warunkow do higieny dobrych nie ma :wink:
- 15-02-2005 14:27
Nie boj.
Pielęgniarki zadbają o mnie :)
Skóry mi nie ubywa. Przybywa. Od paluchów zaczyna przybywać. Od tego przybywania pomarszczyła się na paluchach nóg i potem rąk. Nie mylić z potem ciała :)
Sorry, muszę przerwać. Czas na zmianę wody :)
Tommco - 15-02-2005 14:34
agniesia Piękne jest to co wkleiłaś z Forum Wyborczej!!! Myślałem, że spadnę z krzesła... :lol:
Pozdrawiam czyściutko i świeżutko :)
T.
- 15-02-2005 15:03
Gościu niezalogowany - już nie wiem w końcu,czy ty masz naprawdę problem,czy też chodziło tylko o argumenty do dyskusji,ale to w sumie nie ważne.Ten temat pokazał,że normalna higiena nie jest dla niektórych taka oczywista (aluzje do nerwicy natręctw itp. zrzucały mnie prawie z krzesła).
Powtarzam - kobieta ma być jak ciasteczko.Jeśli to ciasteczko z kremem,to nie smakowało by chyba wieczorem,gdyby cały dzień leżało na talerzu,zwłaszcza w cieple i na słoneczku :lol:
Jak słodkie,kruche,apetyczne ciasteczko,które ma się ochotę skosztować o każdej porze :lol:
Gościu.Jeśli naprawdę masz problem (jeśli nie,są inni którzy takowy mają,niestety :-? ) porusz wyobraźnię i zmysły swojej żony.Może sprezentuj jej piękny album nie tylko o miłości francuskiej (a najlepiej "przeczytaj" ).Cholera,chyba nie będzie chciała być ciasteczkiem z nieświeżym kremikiem.Albo kruchym ciasteczkiem ze stopionym lukrem. :lol:
To działa oczywiscie w obie strony :lol: :lol:
Aha,no i oczywiście kremik ma być naturalny i świeży, a nie dobrze zakonserwowany.
i wiadomo - naturalna wanilia jest lepsza od cukru z dodatkiem waniliny :lol:
a mnie bawi do łez,że dorośli ludzie nie mają w większości odwagi pisać tutaj zalogowani (oczywiscie poza autorem wątku,co jest chyba zrozumiałe)
:lol: :lol: :lol:
- 15-02-2005 15:15
Ten temat pokazał,że normalna higiena nie jest dla niektórych taka oczywista (aluzje do nerwicy natręctw itp. zrzucały mnie prawie z krzesła). Jest oczywista!
mimi słońce moje pisząc o nerwicy natręctw w przypadku kapieli 3 razy dziennie zaznaczyłem expresis verbis że to zart !!! :-)
Cytuje:
Nie, no przeginasz - kapać się 3 razy dziennie to juz jakas nerwica natręctw. - żartuje oczywiście
Pozdrowiam
Eee juz sie nie bede logował zostane "in blanco" :-)
- 15-02-2005 15:19
oj wiem,wiem, :D
przepraszam,co nie zmiania faktu,że dla niektórych kąpiel dwa razy dziennie, a już na pewno przed snem, to nie jest normalka
przepraszam,ale mam tutaj obok tak wesoło,że nie mogę się skupić :lol: :lol:
- 15-02-2005 15:27
"in blanco" - a to już żarcik w moim ukochanym stylu a la Roland Topór -doskonałe :D S....t (:wink: )
proszę,ja mam już dosyć tej "głupawki" :lol: :lol: :lol:
tzn.takich żartów więcej,ale może nie teraz,muszę ugotować obiad
:lol: :lol:
Niezalogowany - 15-02-2005 17:09
Trzeci post od początku, i gość pisze, że to podpucha. Brawo gościu, ale ja wpadłem w popłoch, że nici z eksperymentu. Musiałem jakoś w tym brnąć dalej. Musiało to wyglądać naturalnie, że tak powiem. Kilkoro z Was wpadło po uszy :) Przepraszam. Teraz nie wiedząc jak z tego wybrnąć sami brną w tym, wypisując często bzdury, zamiast śmiać się.
A śmiać się z siebie, to sztuka. To mógłby być następny temat do dyskusji. Jeżeli jednak byłem przekonujacy i dalej nie dopuszczacie myśli, że to podpucha była, to słucham dalej :).
migota - 15-02-2005 18:35
Witam.
Czas na finał:)
Badania przeprowadzane przez producentów kosmetyków wykazują, że około 50% kobiet preferuje zamiast wody i mydła różnego rodzaju kosmetyki i seksowną bieliznę do wabienia facetów. Wymyślna armatura łazienkowa daje krótkotrfałe efekty. Powstała między mną i żoną dyskusja. Oczywiście żona była innego zdania, dając za przykład siebie.
Z postów tutaj napisanych wnioskuję, że jednak może nie do końca, ale to ja mam rację. Szczególnie wczorajsze posty kobiet utwierdziły mnie w tym przekonaniu. Nie woda, tylko perfumy, kosmetyki, bielizna.
Dziękuje wszystkim za zabawę. Wszyscy chyba wyciągniemy z tego testu wnioski. Czy uważasz, że jeżeli ktoś ci pisze o stosowaniu kosmetykow to się nie myje?
Ja uważam, że im więcej ktoś się myje tym więcej kosmetykow posiada. U kogoś kto się nie myje nie znajdziesz płynow do kapieli, żeli pod prysznic, olejkow relaksujących i wielu innych kosmetykow.
A dobry dezodorant i odrobina perfum po rannym prysznicu to podstawa.
Ale widzę że ty nie masz o tym pojęcia i chcesz się wyładować emocjonalnie po kłótni z żoną naśmiewając się z osob, ktore wyciągały do ciebie pomocną dłoń.