ďťż

KUPNO MIESZKANIA O CZYM NIE MOGĘ ZAPOMNIEĆ?

KUPNO MIESZKANIA O CZYM NIE MOGĘ ZAPOMNIEĆ?





NAWAR - 19-02-2006 22:51
CHCĘ KUPIĆ MIESZKANIE W BLOKU.
CO I GDZIE POWINIENEM SPRAWDZIĆ?
CZEGO MAM UNIKAĆ? CO I U KOGO MUSZE PODPISAĆ?
PROSZĘ O POMOC BO PODOBNO MOŻNA KUPIĆ MIESZKANIE OD OSOBY NIE BEDĄCEJ WŁAŚCICIELEM, LUB MIESZKANIE OBCIĄŻONE HIPOTEKĄ.
A CHYBA NIKT NIE LUBI BYĆ NABITYM W BUTELKĘ :-?





Pajak_Tom - 20-02-2006 18:10
Witam
Napewno sprawdz w spóldzielni czy mieszkanie nie jest zadłużone - kto jest włascicielem - sprawdz czy mieszkanie ma założoną ksiegę wieczystą - jak tak to sprawdz w sądzie czy jest ustanowiona jakaś hipoteka.
W urzedzie miasta - ile osób jest zameldowanych w tym lokalu
Ja kupywałęm za posrednictwem biura nieruchomości - bo akurat tak wyszło - ale samemu tez nie jest to wielka sprawa tylko troszke latania.

umowe kupna sprzedazy - napewno u notariusza bedzie to pewniejsze.
Jeżeli bedziesz zaciągał kredyt nie obejdzie się bez umowy przedwstepnej

Co do kosztów mozna sprawdzić na jakis stronach ile to wynosi i jest tam wiele porad
http://www.gratka.pl/dom/info_archiw...id=31&m=2&mm=1
http://dom.gazeta.pl/prawo/0,65546.html
Zycze powodzenia
Tom



NAWAR - 20-02-2006 19:44
DZIEKUJĘ BARDZO :)
PRZYNAJMNIEJ WIEM OD CZEGO ZACZĄC
pOZDRAWIAM



Mufka - 20-02-2006 21:10
w ksiegach wieczystych sprawdz czy nie ma np jakiejs sluzebnosci cywilnej (ja np mialam), sprawdz czy nie ma zaleglosci na licznikach (gaz, woda, prad)





marzena i jacek - 22-02-2006 21:31
Jeżeli to jeszcze możliwe nie dopuść do ściągnięcia liczników.Ja miałam pościągane i musiałam czekac na założenie i ponosić dodatkowe koszta związane z zakładaniem nowych liczników, a wystarczyło zmienic tylko najemce i byłoby szybciej i taniej!
marzena i jacek



NAWAR - 22-02-2006 22:33
DZIĘKI ZA WSZYSTKE INFORMACJE
MAM NADZIEJE ZE NIE POMINE NICZEGO I... BEDZIE DOBRZE
POZDRAWIAM



jaFIGA - 27-02-2006 12:18
wydaje mi sie ze aby sprawdzic ksiegi wieczyste nie musisz latac sam sprzedajacy powinni przedstawic ci wyciag z ksiag wieczystych ze wszytkim czterema dzilami o adresiie nieruchomosci o wlascicelu o zadluzeniach i o tym czy ktos nie ma roszczen do danego mieszkania i ile osob jest w nim zameldowanych tylko musiasz zwrocic uwage czy wyciag z ksiag wieczystych jets aktualny tzn z data tego dnia w ktorym ogladasz ksiege bo np sparzed 2 tygodni bedzie nieaktualne gdyz wlasciciele moga to mieszkani zastawic i beda klopoty. ja wlasnie koncze transakcje kupna mieszkania trafilismy na fajnych ludzi i naprawde nie bylo problemu smai wyciag z ksiag zrobili:)



giggle - 21-04-2006 09:17

w ksiegach wieczystych sprawdz czy nie ma np jakiejs sluzebnosci cywilnej (ja np mialam), sprawdz czy nie ma zaleglosci na licznikach (gaz, woda, prad) co to znaczy :służebnośc cywilna??? i czy sąd czy spółdzielnia poda mi jakies informacje o mieszkaniu, o którym chcę cos wiedzieć? Czy mam się tam udać z właścicielem???



Mufka - 21-04-2006 10:02
sluzebnosc cywilna to taki zapis ktory daje jakiejs osobie dozywonie prawo do uzytkowania mieszkania, badz pokoju , taka osoba ma tez niezbywalne prawo do korzystania z lazienki i kuchni, polecam tez watek remont kamienicy, tam kobieta niechcaco kupila mieszkanie z lokatorami, ktorzy ani mysla sie wyprowadzic... Koszmar
I nie wierz sprzedajacemu wypis mozna sfałszowac sam sprawdz ksiegi wieczyste bedziesz pewny



NAWAR - 21-04-2006 18:33
Dzięki.
W prawdzie do tranzakcji nie doszło, ale wiedzy nigdy za wiele ;)
Pozdrawiam



giggle - 21-04-2006 19:58
dzięki za odpowiedź czyli można sobie tak sprawdzić coś o czyimś mieszkaniu ?? :)



Mufka - 21-04-2006 21:40
Oczywiscie dostep do Ksiag wieczystych jest powszechny i nieograniczony, kazdy moze isc i zobaczyc co jest tam wpisane



_marcin_ - 19-05-2006 23:49

Oczywiscie dostep do Ksiag wieczystych jest powszechny i nieograniczony, kazdy moze isc i zobaczyc co jest tam wpisane Za jedyne 30 pln lu 60 dla wyjątkowo ciekawych + 2,5 pln opłaty w kasie... :D



Redakcja - 18-07-2006 16:46
Dopisaliśmy ankietę, podbijamy ciekawy temat. Redakcja



- 18-07-2006 17:25
Warto pamiętać o adnotacji w akcie notarialnym o przeniesieniu numeru na nowego właściciela. Bez tego tepsa nie chce "przepisać" numeru i trzeba ścigać sprzedającego, żeby się pofatygował osobiście.



Jadziek - 18-08-2006 13:31

Oczywiscie dostep do Ksiag wieczystych jest powszechny i nieograniczony, kazdy moze isc i zobaczyc co jest tam wpisane Za jedyne 30 pln lu 60 dla wyjątkowo ciekawych + 2,5 pln opłaty w kasie... :D za wglad do ksiegi wieczystej nic nie placilem, czasami nawet telefonicznie uzyskiwalem potrzebne dane



smejda - 23-01-2007 13:40
a wiecie może ile kosztuje ponowne podłączenie prądu? (ściągnięty licznik)

poza tym: kupuję mieszkanie od gminy (przetarg), kto powinien zapłacić za notariusza? sama muszę wystapić o założenie księgi wieczystej czy może gmina powinna coś robić w tym zakresie?



kapselek - 26-01-2007 01:00
Nie będę zakładać nowego tematu tylko się podłączę jeśli mi wolno ;) zamierzam kupić mieszkanie w bloku w tym roku, ale nie docelowe tylko takie "pierwsze" ("my som młode i na dorobku" ;)) i też chcę przed się wywiedzieć żeby potem nie płakać ;)
Przy zakupie mieszkania w bloku -
1. jakie powinno sie kupić? jakie się opłaca a jakie nie i czy kazde wolno? ograniczenia są? czy nie będzie problemu ze zbyciem tego póżniej? chodzi mi określenia typu: spółdzielcze / lokatorskie / własnościowe/ własność hipoteczna? i co to w ogóle znaczy jak są takie informacje przy ofertach mieszkań i jak to sprawdzić? w księgach wieczystych? w aktach spółdzielni? - ...troche mnie to przeraża... :/
2. Jeśli wezmę kredyt [tzn wezme bo musze, nie dam rady bez tego] to gdzie najlepiej i ile mniej więcej jest czasu na spłate - widełki od do? 10 lat 4?? 30?
3. Co powinno wzbudzić moje podejrzenie że ktoś mnie usiłuje oszukać - tak na starcie? brak dokumentów? za niska cena? co może wyglądać "podejrzanie" i lepiej sobie od razu odpuścić?
4. Czy są jakieś zasady że któreś koszty zawsze ponosi kupujący a któreś sprzedajacy ?
5. Lepiej kupić nowe [developerzy i takie tam] czy z rynku wtórnego? Czy na ogół rzeczywiście jest tak że nowe to będzie droższe a starsze tańsze a nawet jesli w porównywalnej cenie to wśród starszych za tę samą cenę znajdę większy metraż?

z gory dzieki za odpowiedzi



Oregano - 24-02-2007 20:56

CHCĘ KUPIĆ MIESZKANIE W BLOKU.
CO I GDZIE POWINIENEM SPRAWDZIĆ?
CZEGO MAM UNIKAĆ? CO I U KOGO MUSZE PODPISAĆ?
PROSZĘ O POMOC BO PODOBNO MOŻNA KUPIĆ MIESZKANIE OD OSOBY NIE BEDĄCEJ WŁAŚCICIELEM, LUB MIESZKANIE OBCIĄŻONE HIPOTEKĄ.
A CHYBA NIKT NIE LUBI BYĆ NABITYM W BUTELKĘ :-?
Uważaj na agentów nieruchomości. Ich informacje nie zawsze są dokładne :-? Bardzo czesto utrzymują, że interesujące nas mieszanie ma "niskie koszta utrzymania", albo, że jest "bezczynszowe", bo opłacasz tylko koszta
"realne" ustalone przez wspólnotę mieszkaniową ale nie podaja konkretów... Ostatnio moja siostra zwiedziła kilka takich "bezczynszowych" mieszkań i w każdym z nich dowiadywała się od właściciela, że jednak istnieją koszta utrzymania, czyli jak zwał tak zwał - czynsz 600-700 zł plus standardowe opłaty; woda gaz, prąd... :wink: Moja rada: zadawaj szczegółowe pytania, oglądaj każdy fragment lokalu, rozmawiaj z ludźmi mieszkającymi w bloku. A porady prawnika zawsze w cenie :)



jacekp71 - 11-03-2007 19:42
dotychczasowy wynik ankiety nie pozostawia zludzen ....

do tego warto za tymi tematami pochodzic samemu i popytac, potwierdzic, poczytac, poweszyc ;-)
w tym zakresie "smierc posrednikom" ;-) !! .... nawet jesli sa ubezpieczeni ....



Oregano - 12-03-2007 19:23

dotychczasowy wynik ankiety nie pozostawia zludzen ....

do tego warto za tymi tematami pochodzic samemu i popytac, potwierdzic, poczytac, poweszyc ;-)
w tym zakresie "smierc posrednikom" ;-) !! .... nawet jesli sa ubezpieczeni ....
Popieram w całej rozciągłości :)



el-ka - 17-08-2007 22:43
Sprzedający sam powinien przedstawić wypis z ksiąg wieczystych (dział 3 i 4 piwnny być nie obciążone - czyli bez wpisów), akt notarialny własności oraz zaświadczenie spółdzielni o niezaleganiu z opłatami. Jeśli nie masz zaufania, to wszystkie te dokumenty mozna sprawdzić - dostep do nich nie jest ograniczony. Ponadto jeśli sprzedający ma działaność gospodarczą, to możesz domagać sie zaświadczeń o niezaleganiu z US i ZUS, ponieważ te instytucje mogą dochodzić zaległości nawet po sprzedaży nieruchomości. Prąd, gaz załatwia się wspólnie w dniu sprzedaży (spisując wspólnie stan liczników i odwiedzając te instytucje) - robi się to p r z e d zapłaceniem, przy zaległościach możesz wtedy je spłacić i odtrącić z kwoty.



mama - 09-09-2007 14:10
Kupując mieszkanie i tak się korzysta z pomocy fachowca,lecz mieszkanie to nie tylko dobra lokalizacja, z czego został zbudowany budyne, okolica, lecz LUDZIE!!!!!!!-SĄSIEDZI!!!!!
Trzeba przyjść kilka razy o różnych porach i posłuchć jak głośne jest życie w otoczeniu gdzie będziece mieszkać. Kto mieszka obok, pod i nad Wami, jakie menty zamieszkują budynek, oglądać ludzi i rozmawiać wyłapując najistotniejsze i ważne informacje.
Poczytajcie posty o uciążliwych sąsiadach, przepisy i prawne aspekty kupna tak jak pisałam powyzej zostawcie fachowcom, lepiej im dać zarobić aniżeli potem przepłacać,... :wink: mama



malgos2 - 17-03-2008 20:52

CHCĘ KUPIĆ MIESZKANIE W BLOKU.
CO I GDZIE POWINIENEM SPRAWDZIĆ?
CZEGO MAM UNIKAĆ? CO I U KOGO MUSZE PODPISAĆ?
PROSZĘ O POMOC BO PODOBNO MOŻNA KUPIĆ MIESZKANIE OD OSOBY NIE BEDĄCEJ WŁAŚCICIELEM, LUB MIESZKANIE OBCIĄŻONE HIPOTEKĄ.
A CHYBA NIKT NIE LUBI BYĆ NABITYM W BUTELKĘ :-?
Jesli kupujesz mieszkanie na kredyt, bank przeswietli nieruchomosc. Dobrze jest wybrac takiego notariusza, ktory sprawdza ksiege wieczysta przed sama transakcja (notariusze maja w nie wglad przez internet, ale nie wszyscy sprawdzaja, bo nie chca brak odpowiedzialnosci za sprawy wynikle w ostatniej chwili). Nie ma co straszyc zameldowanymi osobami. U notariusza sprzedajacy oswiadcza, ile osob jest zameldowanych i ze sie wymelduje po sprzedaniu mieszkania. Jesli tego nie zrobi, oswiadczyl nieprawde, wiec mozna z tym isc do sadu. A prawda jest taka, ze jezeli ktos bardzo Cie chce oszukac to i tak to zrobi. Mozna dosc prosto sprzedac mieszkanie dwa razy - zanim notariusz wysle papiery do sadu, zanim wnioski wplyna do ksiegi mozna sprzedac mieszkanie kilka razy i uciec - niech sie bija. Dlatego trzeba tez ufac wlasnej intuicji co do sprzedawcow.



78adi - 18-03-2008 10:43
A jak wygląda sytuacja z mieszkaniem spółdzielczym własnościowym bez KW? Jest wogóle taka sytuacja możliwa? Co wtedy? Nic nie da się sprawdzić?



OK - 18-03-2008 11:03
Sprawdzasz w Spółdzielni - kto jest właścicielem, czy nie ma zaległości (albo jakie są). Sprzedający powinien dostarczyć zaświadczenie. Na podpisanie umowy zaświadczenie z urzędu meldunkowego o tym, że nikt nie jest zameldowany - a nie jak w poście wyżej oświadczenie, że się wymeldują.
Ja kupowałam z KW (sprzedawałam też) i w obu przypadkach notariusz wymagał przy umowie końcowej zaświadczenia, że w lokalu nikt nie jest zameldowany.



malgos2 - 18-03-2008 13:47

Sprawdzasz w Spółdzielni - kto jest właścicielem, czy nie ma zaległości (albo jakie są). Sprzedający powinien dostarczyć zaświadczenie. Na podpisanie umowy zaświadczenie z urzędu meldunkowego o tym, że nikt nie jest zameldowany - a nie jak w poście wyżej oświadczenie, że się wymeldują.
Ja kupowałam z KW (sprzedawałam też) i w obu przypadkach notariusz wymagał przy umowie końcowej zaświadczenia, że w lokalu nikt nie jest zameldowany.
A jak ja kupowalam sprzedajaca wymeldowala sie po wyjsciu od notariusza i wlasnie zapis o tym, ze sie wymelduje byl w akcie notarialnym. A co gdybym ja jej nie zaplacila?



matilda - 26-06-2008 22:17
Myślę, że sąsiedzi są bardzo ważnym czynnikiem, na który trzeba zwracać uwagę.
Sama miałam nieprzyjemność mieszkać obok takich ludzi, którzy znacznie uprzykrzyli mi życie, co przełożyło się na pracę i życie osobiste.



alan2 - 17-07-2008 01:43
Mozna sie pokusic o analize przyszlej wartosci mieszkania (tzn. czy dany rodzaj budownictwa bedzie drozal, czy dzielnica jest perspektywiczna).
Wprawdzie to trudna dzialka, ale nie inwestowalbym duzych pieniedzy w mieszkanie w bloku, bo ludzie powoli migruja, wraz z bogaceniem sie, do innych rodzajow budownictwa.



kikaiwona - 07-09-2008 21:33
A jak ja kupowalam sprzedajaca wymeldowala sie po wyjsciu od notariusza i wlasnie zapis o tym, ze sie wymelduje byl w akcie notarialnym. A co gdybym ja jej nie zaplacila?[/quote]

Po podpisaniu umowy u notariusza nie ma takiej możliwości, abyś nie zapłaciła. To znaczy, jeśli nie zapłacisz, natychmiast masz sąd na głowie i egzekucję płatności. Ewentualnie sprzedający może z tobą tą umowę rozwiązać, jeśli zechce, zatrzymac zadatek i sprzedać komuś innemu.



malgos2 - 07-09-2008 23:51

Po podpisaniu umowy u notariusza nie ma takiej możliwości, abyś nie zapłaciła. To znaczy, jeśli nie zapłacisz, natychmiast masz sąd na głowie i egzekucję płatności. Ewentualnie sprzedający może z tobą tą umowę rozwiązać, jeśli zechce, zatrzymac zadatek i sprzedać komuś innemu. Nie placilam zadatku, a sprzedajacy nie moze nic rozwiazac, bo w momencie podpisania aktu mieszkanie jest moje. Chodzilo mi o to, ze w Polsce demonizuje sie sprawe "zameldowania". Zameldowanie nie daje prawa do zamieszkania jak sie powszechnie sadzi. Nie jest tytulem do lokalu. Prawnik powiedzial mi, ze jest to "kwestia wtorna". Oczywiscie, jest problematyczne, jesli rzeczywiscie mieszka tam rodzina z malymi dziecmi, starsi, inwalidzi itd., ale wymeldowanie osoby, ktora de facto mieszka gdzies indziej jest tylko kwestia czasu. Wiem, bo to przechodzilam. Dzwonia z urzedu miasta do sasiadow, zeby sie dowiedziec, jak jest naprawde i jesli ktos dawno sie w mieszkaniu nie pojawil to moze sobie byc zameldowany - mozna go zawsze wymeldowac. Tylko tyle. A najwazniejsze, zeby miec intuicje w stosunku do ludzi, bo jesli ktos nas chce zrobic na szaro to zrobi obojetnie, jak jestesmy ostrozni. Zanim notariusz wysle odpis do sadu sprzedajacy moze sprzedac mieszkanie co najmniej dwa razy i na to juz nic nie poradzimy.



kikaiwona - 08-09-2008 03:47
O rany! To w moim rodzinnym mieście, w czasie, gdy rynkiem rzadzą sprzedający znalazł się ktoś, kto nie chciał zadatku? No chyba, że kupiłaś za gotówkę, bo inaczej to byłby fenomen :-).

Hmmm, powiem szczerze, że poddałaś ludziom świetny pomysł na przekręt: w tydzień sprzedać kilka razy jedno mieszkanie, np. za 500 tys. razy kilka razy i natychmiast wyemigrować... - gratulacje!

A mnie chodziło tylko o to, że po podpisaniu aktu notarialnego żadna ze stron nie może się wycofać: ty musisz zapłacić, a sprzedający musi ci sprzedać. Jeśli któreś z was nie dotrzymuje warunków umowy notarialnej ma na głowie od razu sądową egzekucję tej umowy.



malgos2 - 08-09-2008 04:20

O rany! To w moim rodzinnym mieście, w czasie, gdy rynkiem rzadzą sprzedający znalazł się ktoś, kto nie chciał zadatku? No chyba, że kupiłaś za gotówkę, bo inaczej to byłby fenomen :-).

Hmmm, powiem szczerze, że poddałaś ludziom świetny pomysł na przekręt: w tydzień sprzedać kilka razy jedno mieszkanie, np. za 500 tys. razy kilka razy i natychmiast wyemigrować... - gratulacje!

A mnie chodziło tylko o to, że po podpisaniu aktu notarialnego żadna ze stron nie może się wycofać: ty musisz zapłacić, a sprzedający musi ci sprzedać. Jeśli któreś z was nie dotrzymuje warunków umowy notarialnej ma na głowie od razu sądową egzekucję tej umowy.
Nie kupowalam za gotowke, 100% z kredytu. Widzisz, jaki ten Krakow przereklamowany... :roll: Nie dalam sie wyrolowac agentowi nieruchomosci, a sprzedajacym zalezalo na czasie, bo sami tez kupowali za moja kase nastepne mieszkanie. Fakt, ze decyzje o przyznaniu kredytu mialam dosc szybko, chociaz nie za szybko. Uparlam sie, zeby nie dawac zadatku i nie dalam. Nie targowalam sie tez co do ceny.

Jak kto chce zrobic przekret, to zawsze moze i chyba ci, co chca go zrobic, wiedza o zwyczajach notariuszy doskonale. Zameldowanie im do tego niepotrzebne. Ja natomiast poszlam do takiego notariusza, ktory przed podpisaniem aktu wchodzil w ksiegi, chociaz o tym nikomu przed podpisaniem aktu nie mowil. Podzwonilam sobie po Krakowie i popytalam, czy sprawdzaja ksiegi sami przez internet, czy opieraja sie na tym, co sprzedajacy przynosza i poszlismy do tego, ktory sprawdzal.

No i ja sie zgadzam z Toba co do aktu - tak jest, jak piszesz. Dlatego swiete slowo "zameldowanie" mnie nie rusza. :P



IZA30 - 14-10-2009 12:18
SĄSIADÓW SĄSIADÓW SĄSIADÓW
JA kupiłam przepiekne mieszkanie ale moim najwiekszym błędem było własnie to,że nie zrobilismy rozeznania co za ludzie tu mieszkają...
teraz po prawie 2 latach GŁOWA MAŁA....
z dwoma rodzinami już sie nie odzywam i myślę o budowie domu,bo mam juz dosć tych przekletych ludzi...
Copyright (c) 2009 http://kleo | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.