ďťż

z motyką na słońce

z motyką na słońce





Loxia - 06-12-2005 08:16
czy mając mieszkanie o wartości ok 280 tys. PLN mam szansę na wybudowanie domu o pow. ok 100-120m2? z wykończeniem do zamieszkania? przy najprostszej z mozliwych konstrukcji, dachu dwuspadowym w okolicach Piaseczna koło Warszawy.
pozyczyłabym tylko kasę na działkę.
czy mogę odłożyć marzenia ad acta?





zraja - 06-12-2005 09:38
Tak nieśmiało zapytam - Szai, czy to Ty?(maluch?)

Pozdrawiam
Aśka (Zraja)



Loxia - 06-12-2005 09:40
ja ja :)



Loxia - 06-12-2005 10:23
Ale wracając do meritum.
porywam się z motyką na słońce czy mam szansę na coś więcej niż M-3?





zraja - 06-12-2005 10:30
Mam nadzieję, że odezwie się ktoś bardziej doświadczony ode mnie, ale ja myślę, że szanse są i to duże. Ba, gdybym tak nie myślała, to nie właziłabym na to forum :D . No ale jeśli Ty mówisz o motyce i słońcu, to ja się zastanawiam jak w takim razie mogę nazwać swoją sytuację? Zamiast motyki mini grabki... ale jestem dobrej myśli.



- 06-12-2005 10:56
Przy ostrym kompromisie,dom do 100 m2,od początku oszczędność i umiejętność rezygnacji z pewnych rzeczy,masz szansę.I być może będzie to dom do zamieszkania,ale nie wykończony np. na zewnątrz,bez super ogrodzenia,itd.
Ale szansa jest.
:D



Loxia - 06-12-2005 10:59
a jak się byśmy zdecydowali na d07 z muratora? dowiadywałam się, że teoretycznie przy ostrym reżimie bysmy sie zmiescili..



*marta* - 06-12-2005 11:01
280 tys na domek 100-120 m2 wystarczy. No ja bym spokojnie za te pieniądze wybudowała. I na zewnątrz byłby wykończony.



- 06-12-2005 11:27
No ja podałam taką opcję bezpieczną ;)Lepiej się miło zaskoczyć,niż zawieśc.
Zależy też oczywiście od standartu.Czy wolisz mniejszy,ale za to w lepszym gatunku wykończenie i do końca przeprowadzone,czy metry dodatkowe,ale tańczymi materiałami.
Na to też lepiej się zdecydować od razu.

marta-to szczerze podziwiam. :D
My też zbudowaliśmy tanio,ale rzeczy zewnętrzne nas powaliły-samo ogrodznie,podmurówka-majątek,a wczesniej się tego przecież nie bierze pod uwagę. Co to taka podmurówka-pryszcz. ;)

Pozdrawiam :D



*marta* - 06-12-2005 11:48
No fakt, że my dużo rzeczy mamy bardzo "niekosztogennych" (np. kuchnia murowana, płot z niewyrównanych desek - taki pogięty ;), podłoga sosnowa itp - to celowe a jednak sporo tańsze, dodatkowo sporo pracy własnej przy wykańczaniu, bo męża zafascynowała praca fizyczna ;)). Ale na materiałach, elementach ważnych dla mnie, a raczej dla mojego oka (okna, dachówka), z pewnością bym nie oszczędzała.



*marta* - 06-12-2005 11:53
Opalko, no z tymi "zewnętrzami" to masz rację, ścieżki, podjazd, ogrodzenie, szczególnie, jeśli działka większa, nie mówiąc już o urządzeniu ogrodu, to już chłonie mnóstwo kasy. Nie wiem, czy autorka wątku chce to wszystko z tych 280 tys czy może na to zrzuci się rodzinka, sąsiedzi sadzonki podrzucą ;)



Loxia - 06-12-2005 12:31
nie straszcie mnie :)
szczerze mówiąc nie miałam pojęcia o tych wszystkich dodatkowych kosztach. albo inaczej
pojęcie miałam ale wychodziłam z założenia: jakoś się załatwi.
chyba muszę poczytać dokładnie o kosztach dodatkowych.
i pewnie wtedy mi wyjdzie, że jednak taniej będzie kupić mieszkanie większe..



Pagin - 06-12-2005 12:51
Poczytaj Dziennik Budowy Rydza, on tez lata z motyka kolo slonca :D



*marta* - 06-12-2005 13:11
Loxia, bo to tak właśnie jest, że "jakoś się załatwi". A wydać możesz tyle, ile masz, jak masz na te dodatkowe zachciewajki kilka tys to tyle wydasz, jeśli masz 40 tys to wydasz 40 tys. Powiem tak, gdybym miała 280 tys. nie zastanawiałabym się nawet minuty. Miałabym domek z ogródkiem, nawet z ogrodzeniem :)



GrzesioO - 06-12-2005 13:25
Witam,
Ja właśnie jestem po podliczeniu dosłownie co do grosza stanu surowego.
Jest zrobione:
fundamenty
ściany nośne z silki
stropy teriva
2 kominy + klinkier
więźba + blachodachówka regola
ocieplenie - styropian
konstrukcja tarasu drewnianiego 30 m2
taras drewniany zadaszony 10 m2
taras drewniany nie zadaszony 10 m2
nawiezione 10 ciężarówek ziemi
cała papierologia (projekt, adaptacja, pzt, wszystkie pozwolenia na przyłącza)
płot - 70 metrów z bloczków betonowych + deski, brama suwana, brama otwierana, 3 bramki

To wszystko kosztowało razem (papiery, materiały, robocizna) dokładnie 138 tys. brutto.
(działki w to oczywiście nie wliczam).
Aha, mój dom ma 200 m2, parter+ piętro (podddasze nie użytkowe) bez garażu (samochody będa pod tym dużym tarasem).
Buduję pod Warszawą.
Zamierzam wykończyć za około jeszcze 200-220 tys.

Więc myślę, że 100 m2 bez działki za 280 tys. można spokojnie, bez nerwów zbudować.

Trzeba tylko pilnować mocno kasy i zawsze negocjować, nawet 50 zł!



- 06-12-2005 13:35
Mieszkasz w tym mieszkaniu? To czeka Was niezła akcja organizacyjna - kasa niby jest, ale zamrożona ;), mieszkać gdzieś trzeba, wynajem podczas budowy boli jak jasny gwint ;). My mieliśmy podobnie, tylko działkę kupilismy za oszczędności, kredyt na budowę, spłacony (mam nadzieję ;)) po sprzedaży mieszkania w którym mieszkamy... Też niezły ból głowy, ale wszystko dla ludzi.



- 06-12-2005 13:38

nie straszcie mnie :)
szczerze mówiąc nie miałam pojęcia o tych wszystkich dodatkowych kosztach. albo inaczej
pojęcie miałam ale wychodziłam z założenia: jakoś się załatwi.
chyba muszę poczytać dokładnie o kosztach dodatkowych.
i pewnie wtedy mi wyjdzie, że jednak taniej będzie kupić mieszkanie większe..
Lepszy mniejszy domek z ogródkiem. ;)
A poza tym raczej nie wyjdzie,mieszkania są droższe. ;)

Kosztami dodatkowym tak się nie przejmuj,choć wielu z nas ich nie uwzględniało. ;)
Po prostu licz na chłodno i bądź skłonna do kompromisu z samą sobą i będzie dobrze.
:D



GrzesioO - 06-12-2005 13:39
Ja bym nie sprzedawał mieszkania, zwłaszcza w Warszawie.

Wziąłbym kredyt na całość i z niego bym wybudował.
A mieszkanie bym wynajął i z wynajmu spłacał kredyt.

[ja tak właśnie zrobię]

Mieszkania w Wawie szalenie szybko drożeją i jest to najlepsza inwestycja.
Ewentualnie można sprzedać i środki zaiwestować np. w bezpieczny fundusz.
Moim zdaniem pozbywanie się aktywów nie jest najlepszym rozwiązaniem.
[sprzedać zawsze można, ale nie lepiej zarobić i mieć cały czas aktywa?]



Loxia - 06-12-2005 14:09
mieszkanie w Piasecznie. nie całe 4 lata ma. dobra lokalizacja.
ale mnie się marzy dom.
na całą wartość kredytu nam nie dadzą. ale sprzedażą mieszkania mozna by było spłacić częśc kredytu ( o ile go dostaniemy ). tylko by trzeba było wynająć od kupującego.
system gospodarczy nie wchodzi w grę. mąz ma słabe serce.

tak z ręką na sercu. dwie osoby rozwojowe ( może bedzie 2+2 )
to ile metrów nam potrzeba? 3 sypialnie ( 2 duże? ) + salon. kuchnia koniecznie oddzielna, garaż na jedno auto. ( mąż by chciał oddzielny pokój na sprzęt muzyczny..)
no i działka nie musi mieć 1500 wystarczy 1000..



ckwadrat - 06-12-2005 14:14

Ja bym nie sprzedawał mieszkania, zwłaszcza w Warszawie.

Wziąłbym kredyt na całość i z niego bym wybudował.
A mieszkanie bym wynajął i z wynajmu spłacał kredyt.

[ja tak właśnie zrobię]

Mieszkania w Wawie szalenie szybko drożeją i jest to najlepsza inwestycja.
Ewentualnie można sprzedać i środki zaiwestować np. w bezpieczny fundusz.
Moim zdaniem pozbywanie się aktywów nie jest najlepszym rozwiązaniem.
[sprzedać zawsze można, ale nie lepiej zarobić i mieć cały czas aktywa?]
Z wynajmowaniem jest sporo problemów,a poza tym coraz więcej ludzi kupuje mieszkania zamiast wynająć,więc trafić na dobrego klienta raczej nie jest łatwo.Sporo z tym wynajmem zachodu,nie wiem czy warto się w to bawić,to ładnie wygląda przy wyliczeniach,ale gorzej w praktyce.
Ale to już każdy sam musi rozważyć.

To napisałam ja opal z mężowego konta. ;)



- 06-12-2005 14:36

mieszkanie w Piasecznie. nie całe 4 lata ma. dobra lokalizacja.
ale mnie się marzy dom.
na całą wartość kredytu nam nie dadzą. ale sprzedażą mieszkania mozna by było spłacić częśc kredytu ( o ile go dostaniemy ). tylko by trzeba było wynająć od kupującego.
system gospodarczy nie wchodzi w grę. mąz ma słabe serce.

tak z ręką na sercu. dwie osoby rozwojowe ( może bedzie 2+2 )
to ile metrów nam potrzeba? 3 sypialnie ( 2 duże? ) + salon. kuchnia koniecznie oddzielna, garaż na jedno auto. ( mąż by chciał oddzielny pokój na sprzęt muzyczny..)
no i działka nie musi mieć 1500 wystarczy 1000..
1.Może być problemem z tym wynajęciem od kupującego,jeśli się zdecydujecie na sprzedaż,pół roku wcześniej zacznij szukać kupca,w tym przypadku szczególnie ważne jest wcześniejsze poszukiwanie chętnego na takie rozwiązanie,

2.Ominięcie systemu gospodarczego w żadnym razie nie chroni przed ew. zawałem. ;)
Nie zwalnia też od nadzoru,a jest sporo droższe.
Może trafi się ktoś ,kto za opłatą będzie oragnizował budowę,ale różnie to bywa,u znajomych nieźle ich ponaciągał na materiały,do tego droga firma,jego pensja,dom okazał się bardzo drogi.

3.Wielkość.1000 m2 działka jest duża i taka akurat,żeby sie ukryć przed sąsiadami.
Jeśli chodzi o wielkość domu,to u nas jest tendecja do budowy dużych domów. ;)
Sami musicie określić,co jest ważne.
Dla nas było ważne-mniejsze pomieszczenia,ale więcej.I to okazało się słusznym wyborem.
Ale najsłusznieszym wyborem był projekt niedużego domu.
Jest bardzo przytulny,ma wszystko,co trzeba,każdy może się schować do azylu,a i tak siedzimy w kuchni. ;
I mniej sprzątania (teraz kiedy muszę codziennie odkurzać i sprzątać,cenię to sobie bardzo)
I ogrzewanie jakby taniej wychodzi.
A i tak w domu najważniejsza jest pralnio-kotłownia-miejsce gospodarcze.Najlepiej z dużym zlewem i tuż przy wejściu. ;)
A jak planujesz dwójkę dzieci,to chyba lepiej mniejszy,ale własny pokój. ;)



Loxia - 06-12-2005 14:40
opal a jaki macie domek?
aaa zapomniałam jesli chodzi o budowę mamy atut w rękawie. mój osobisty chrzestny jest budowlańcem i znakomicie nadałby się na sprawdzacza / pilnowacza. a może nawet sam zwołałby swoich chlopaków z ekipy? ma uprawnienia wszelkie więc.. :) może by jakis mały rabat.



- 06-12-2005 14:54

opal a jaki macie domek?
aaa zapomniałam jesli chodzi o budowę mamy atut w rękawie. mój osobisty chrzestny jest budowlańcem i znakomicie nadałby się na sprawdzacza / pilnowacza. a może nawet sam zwołałby swoich chlopaków z ekipy? ma uprawnienia wszelkie więc.. :) może by jakis mały rabat.
Licząc po podłodze (podłoga też kosztuje ;)
ok. 140 m2 plus garaż,który wcale nie jest niezbędny.Owszem teraz robi za składzik i się przydaje,ale samochód tam nie mieszka.
Samochodowi przydałaby się wiata. ;)
Bardzo fajną sprawą okazał się stryszek-gdzie wszystkie graty można walnąć,super sprawa.Jest spory,ale to dobrze.
W ogóle jak najwięcej pomieszczeń na graty się przydaje.

Jeśli chrzestny jest w stanie Ci pomóc,to już duży plus.Jeśli ma firmę budowlaną to na pewno ma upusty w hurtowniach.
I oswój się oczywiście z myślą,że będziesz na tej budowie się wykazywać,ale kobiety to potrafią więc spoko. ;)



GrzesioO - 06-12-2005 15:07

Z wynajmowaniem jest sporo problemów,a poza tym coraz więcej ludzi kupuje mieszkania zamiast wynająć,więc trafić na dobrego klienta raczej nie jest łatwo.Sporo z tym wynajmem zachodu,nie wiem czy warto się w to bawić,to ładnie wygląda przy wyliczeniach,ale gorzej w praktyce.
Ale to już każdy sam musi rozważyć.

To napisałam ja opal z mężowego konta. ;)
Pozwolę sobie w części nie zgodzić się z powyższą opinią.
Moim zdaniem prawdą jest fakt, że coraz więcej ludzi kupuje mieszkania, ale z drugiej strony cały czas dużo ludzi wynajmuje.
Wiem również, że wynajmowanie nie jest takim wielkim problemem.

Nie mniej jednak każdy iddywidulanie podejmuje decyzję.

Ja bym radził jednak nie finansować budowy domu ze sprzedaży mieszkania.
Wziąłbym kredyt, a środki ze sprzedaży bym zainwestował, by z odsetek finansować kredy.
Z 200 tys. miesięcznie można spokojnie i całkowicie bezpiecznie finansować obciążenie w wysokosci 1200-1500 zł, cały czas posiadając te 200 tys. zł.
Kredyt zawsze można nadpłacić.



Loxia - 06-12-2005 15:15
to jak Was męczę to będę dalej.
czy przy malym domu lepiej zbudować parterowy? odpada koszt stropów ale za to dach jest większy.
chyba.
bo juz kombinuję dom do 110m2. z wiatą zamiast garaża chociaż koszt dachu pewnie się nie zmieni. odpadną jedynie mury.



- 06-12-2005 15:32

Z wynajmowaniem jest sporo problemów,a poza tym coraz więcej ludzi kupuje mieszkania zamiast wynająć,więc trafić na dobrego klienta raczej nie jest łatwo.Sporo z tym wynajmem zachodu,nie wiem czy warto się w to bawić,to ładnie wygląda przy wyliczeniach,ale gorzej w praktyce.
Ale to już każdy sam musi rozważyć.

To napisałam ja opal z mężowego konta. ;)
Pozwolę sobie w części nie zgodzić się z powyższą opinią.
Moim zdaniem prawdą jest fakt, że coraz więcej ludzi kupuje mieszkania, ale z drugiej strony cały czas dużo ludzi wynajmuje.
Wiem również, że wynajmowanie nie jest takim wielkim problemem.

Nie mniej jednak każdy iddywidulanie podejmuje decyzję.

Ja bym radził jednak nie finansować budowy domu ze sprzedaży mieszkania.
Wziąłbym kredyt, a środki ze sprzedaży bym zainwestował, by z odsetek finansować kredy.
Z 200 tys. miesięcznie można spokojnie i całkowicie bezpiecznie finansować obciążenie w wysokosci 1200-1500 zł, cały czas posiadając te 200 tys. zł.
Kredyt zawsze można nadpłacić.
Pozwolę sobie oponować w kwestii "łatwosci" wynajmu. :wink:
Myslę,że nie jest to nigdy pewne przedsięwzięcie.W załozeniach wychodzi,że stale masz klienta,który regularnie płaci czynsz (nie czyniąc szkód)
Być może tak się dzieje w większości,ale osoby,które znam,wyszły na tym bardzo kiepsko i stąd mój sceptycyzm.
Każdy,kto rozgląda się za lokum,bierze pod uwagę kredyt,bo po co miałby zapłacić komuś za kredyt woli zapłacić go sam i mieć mieszkanie.
Ja bym tak zrobiła.
Kiedyś to mialo sens,ale teraz coraz mniejszy.

Pomijam kwestie "ochrony lokatorów"
Naprawdę trzeba mieć zdrowie do tego. ;)



Loxia - 06-12-2005 15:53
wpadły mi w oko w tej chwili projekty
dom na 102 (d09) muratora ( wersja z garażem )
Praktyczny (d07) muratora (dobre opinie o taniości na forum muratora )
LMB-24 z mtm styl lmb-24

dobrze, że lubię proste kształty.



- 06-12-2005 16:03
Przy 100 m2 chyba lepiej nie iść w piętro.
Jeśli chodzi o dom z linku,to nie jest taki mały,obawiam się,i dach też wcale nie prosty.
Poszłabym w tej sutuacji w coś jeszcze prostszego.



Loxia - 06-12-2005 16:10
tu link do 102
dom na 102
i już zrealizowany
realizacja



- 06-12-2005 16:20
Ten jest bardzo fajny. :)



Loxia - 07-12-2005 11:28
poczytałam sobie grupę od systemu kanadyjskiego.
najbardziej mi sie podoba tempo.
w ciągu 3-4 miesięcy postawią dom. to znaczeni skróciłoby okres wynajmowania własnej chaty od nabywcy.
tylko jak męża przekonać? jego zdaniem kanadyjczyki da się porąbać siekierą..



kroyena - 07-12-2005 12:18
A może prefabrykat? :roll: :wink:



carringtontomas - 07-12-2005 12:22
proponuję D04

niecałe 100m2, 3 sypialnie, duzy salon, 2 łazienki
ściany konstrukcyjne tylko zewnętrzne - wnętrze urządzasz jak chcesz
7 okien
to jest praktycznie D09 tylko bez garażu
zdecydowałem, że garaz jednostanowiskowy jest niepraktyczny w związku z tym obok powstanie wolnostojący garaz dwustanowiskowy.

sam taki będę na wiosnę realizował.

p.s.
z tej oranżerii można zawsze zrezygnować.



- 07-12-2005 12:47
Niestety z kanadajczykami jest tak,że nie znajdują one zbyt wielu nabywców w razie sprzedaży.Dlatego to nie jest za dobra inwestycja.
Ja z tego choćby względu nie zdecydowałabym się na tę technolgię.
Mały dom murowany też można postawić bardzo szybko i wprawdzić się w jeden sezon.



Agnieszka1 - 07-12-2005 13:02

czy mając mieszkanie o wartości ok 280 tys. PLN mam szansę na wybudowanie domu o pow. ok 100-120m2? z wykończeniem do zamieszkania? przy najprostszej z mozliwych konstrukcji, dachu dwuspadowym w okolicach Piaseczna koło Warszawy.
pozyczyłabym tylko kasę na działkę.
czy mogę odłożyć marzenia ad acta?
hmm nie wiem jak w wawie ale w szczecinie spoko 280 tys to akurat na wybudowanie u nas domu 120m2.

Co do wynajmu. Jesli mieszkanie jest atrakcyjne, w atrakcyjnej okolicy (na odpowiednim pietrze) w okolicy gdzie brak jest atrakcyjnych mieszkan na sprzedaz, znajdzie sie wiele firm chetnych wynajac takie mieszkanie, a kwota z wynajmu spokojnie starczy na splate rat kredytowych - mieszkanie splaca kredyt pozostajac w naszej wlasnosci jednoczesnie. My wlasnie tak mamy zamiar zrobic. A po 25 latach jest dom wolny od hipoteki i mieszkanie dodatkowo :P
Aby sie zabezpieczyc przed nieuczciwa firma ktora nie bedzie placic za wynajem bedziemy zadac minimum 3 miesiecznej kaucji.

No i firmy raczej wynajmuja a nie kupuja lokum.
Copyright (c) 2009 http://kleo | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.