ďťż

Minusy przydomowej oczyszczalni sciekow

Minusy przydomowej oczyszczalni sciekow





tommy(z10) - 05-08-2006 12:49
Witam wszystkich !

Zastanawiam sie nad instalacja POSa, ale wokolo slysze tylko o samych zaletach.

Czy sa jakies wady i uciazliwosci w uzytkowaniu, codziennej eksploatacji ? :D

Pozdrawiam !!!





adam_mk - 05-08-2006 18:16
Cena budowy
Adam M.



SławekD - 05-08-2006 18:25
Dużo zeleży od rodzaju Poś'a .....
Co innego drenażowe a co innego biologiczne i jeszcze co innego na złożu naturalnym czy jakoś tak to się zwie. Każde inne w technologii wykonania w użytkowaniu i każde ma inne wady i zalety ...... wykład pewnie coś na 2-3 h :roll:



Yogi66 - 05-08-2006 18:58

Zastanawiam sie nad instalacja POSa, ale wokolo slysze tylko o samych zaletach. Bo o to chodzi, że zalety (FINANSOWE) są tak duże, że wady tego rozwiązania schodza na plan dalszy.





tommy(z10) - 05-08-2006 19:50
dzieki za posty, ale cos moze bardziej konkretnego. Nie oczekuje elaboratu na 3 godziny. Prosze o bardziej konkretne odpowiedzi, najlepiej od uzytkownikow, ktorzy mimo licznych zalet :D dostrzegaja rowniez pewne mankamenty, poleca lub odradza instalacje danego rodzaju POSa.

dzieki !!!



Yogi66 - 05-08-2006 19:58
Ale napisz wreszcie o jako POS Tobie chodzi.

Tak jak już napisał SławekD każdy typ oczyszczalni ma swoją "urodę"



Zbigniew Rudnicki - 05-08-2006 21:05
Wadą POSa jest zamieranie bakterii przy nieregularnym zasilaniu ściekami. N.p. przerwa urlopowa, albo POS o wielkości dla 5 osób obsługuje 1-ną osobę.
Konieczność wyeliminowania niektórych septycznych środków myjących (n.p. Domestos).
Na ogół trudności w rozkładaniu tłuszczów, także mydła. Tłuszczu po smażeniu nie wolno wpuszczać do zlewu.
Pożądany separator tłuszczu, wymagający okresowego czyszczenia.
Duży koszt inwestycyjny nie jest wadą - jeśli porównamy go z kosztem wywozu ścieków z szamba w dłuższym czasie.
Oczywiście najlepiej mieć kanalizację.



tommy(z10) - 05-08-2006 21:30
Dziekuje za pierwsza konkretna odpowiedz. :D :D

Dla Yogi666: jakbys przeczytal dokladnie mojego posta to moze nie musialbys sie dopytywac, brzmial on: "Zastanawiam sie nad instalacja POS..." - wybiore ta ktora na podstawie rad forumowiczow okaze sie najmniej uciazliwa - miedzy innymi dzieki twoim radom, ktorych mam nadzieje rowniez mi udzielisz.



maestrouno - 06-08-2006 13:20
Gdzieś niedawno obiło mi się o uszy, że oczyszczalnia to inwestycja dobra na jakieś ok.5 czy 6 lat. Podobno potem się zamula i są problemy.
Czy to prawda?



Agduś - 06-08-2006 14:29

Gdzieś niedawno obiło mi się o uszy, że oczyszczalnia to inwestycja dobra na jakieś ok.5 czy 6 lat. Podobno potem się zamula i są problemy.
Czy to prawda?
To dotyczy oczyszczalni drenażowych. Też słyszałam o zamulonych po 5 latach drenażach. Podobno trudno wtedy znaleźć chętnego do zregenerowania tego. Trzeba rozkopać wszystko rujnując pięcioletni ogródek, przepłukać rury (a fe!), pewnie wybrać ten zamulony piasek (a fe!) i wymienić na czysty. Na zachodzie te oczyszczalnie wychodzą z mody i gdzie - niegdzie są już nawet zakazane.
Poś biologiczno - mechaniczne nie stwarzają takich problemów, bo, nawet, gdy oczyszczone ścieki trafiają do studni chłonnej, to są one już wodą II klasy czystości. Taka woda niczego raczej nie zamuli. Jedyny problem z doborem właściwych parametrów studni, żeby była w stanie przyjąć zaplanowaną ilość wody.



SławekD - 06-08-2006 21:35
Wszyscy oczywiście mają po trosze rację :lol:
Czyli jak widze zaczynamy się bardziej skupiać na najtańszej w montażu ( początkowa inwestycja ) i zarazem najprostrzej w obsłudze POŚ czyli drenażowej. Jest ona wręcz PRAWIE bezobsługowa bo jej codzienna obsługa ogranicza się do comiesięcznego ( lub co trzy tygodnie - zależnie od używanego środka ) dorzucenia porcji bakterii . Ale to nie wszystko .... to co było pisane w tym wątku o wymieraniu bakterii podczas urtlopu to sprawa oczywista, w tym czasie zanika zasilanie bakterii dlatego wymieraja co nie stanowi problemu gdyż po powrocie wsypujemy trochę większą dawkę niż zazwyczaj i po jakimś czasie POŚ powróci do poprawnego oczyszczania. Jednak gdy tych bakterii jest za mało mamy niestety doczynienia z często opisywanym, podstawowym jednym minusem - z POŚ wydobywa się "smrodek". Niektórzy mówią że POŚ zawsze będzie trochę czuć a inni zaś mówią że jak czuć to brak bakterii.
Powróce do obsługi.. bakterie to nie wszystko, po to by nie było efektu zapychania sie drenażu konieczne jest minimum 2 razy w roku wyciągnięcie filtra z osadnika i dokładne umycie go wysokim ciśnieniem (co oczywiście przyjemne nie jest ) . Ostatnio dodatkowo dowiedziałem sie że dopuszczalne jest umucie go Ludwikiem bo ten ponoć dodkonale rozbije tłuszcz i później dokładne spłukanie filtra. Tak samo 2 razy w roku powinno się przy płukaniu filtra przepłukać dokładnie cały drenaż duuuużą ilością wody, na zmianę raz od strony studzienki rozdzielającej ( dlatago też warto mieć do niej dojście a nie wszyscy wykonawcy to robią ) a drugi raz od strony wywietrzników. Raz na jakiś czas zaleca sie czyszczenie drenażu odpowiednimi do tego celu bakteriami. Wybijają one czasowo bakterie które czyszczą nasze ścieki ale skutecznie czyszczą drenaż - ale to tylko teoria powiem szczerze, bo sam to dopiero przetrenuję :)
Srodki żrące typu Domestos Ajax oczywiście osłabiają kondycję bakterii ale gro użytkowników i tak je używa bez nznaczącego wpływu na działanie POŚ. Na nasze szczęście ilości tych środków nie są duże w porównaniu do ogólnie generowanych ścieków przez co ich stężenie nie jest duże i na pewno POŚ sobie z tym poradzi.
Co do konieczności wymiany żwiru pod POŚ po jakimś czasie nie wypowiem się bo słyszałem różne zdania i na pewno można by w tym temacie polemizować ale bez rozwiazania. Sądzę że odpowiednie postępowanie z POŚ wg instrukcji powinno dać spokój na pewno na kilkanaście lat a to dlatego że nadłużej poprawnie działająca POŚ mojego producenta ma dopiero 13 lat :) co raczej dobrze wróży :)
Osobiście mam wuja w rodzinie użytkującego już 9 rok POŚ drenażowe i zanim zdecydowałem sie na zakup posłuchałem jego klika rad które zresztą tu opisałem.
POŚ oczywiście nie może istnieć bez solidnego projektu który gwarantuje odpowiednie przepływy dobowe itp co przekłada się an poprawne działanie i żywotność.
Z całej mojej zdobytej wiedzy sam osobiście nie widzę minusów w poprawnie działającym POŚ no może jedynie te "smrodki" jeśli nie dopilnuje sie bakteerii no i płukanie filtra.
Nie wskazana jest również długie pozostawienie POŚ zimą bez zasilania. Ścieki z POŚ są kwaśne i ciepłe co nie pozwala im zamarznąć w drenażu co może sie jednak stac możliwe podczas dużych mrozów i długiej przerwy w zasilaniu.

Ufff aż mnie palce bolą :wink: raczej chyba wszystko co chciałem napisać tak tylko w skrócie :wink:



tommy(z10) - 06-08-2006 22:13
Slawek,

wielkie dzieki za wypowiedz, wlasnie takiej oczekiwalem. :D Mozesz podac namiary na firme, od ktorej kupujesz POSa.

pozdrowienia



SławekD - 07-08-2006 07:18

Slawek,

wielkie dzieki za wypowiedz, wlasnie takiej oczekiwalem. :D Mozesz podac namiary na firme, od ktorej kupujesz POSa.

pozdrowienia
POŚ już kupiłem jednak producent nie jest tak ważny jak wykonawca
Biorąc pod uwagę że wszystkie prace ziemne zrobiłem sam i montaż wyniósł mnie bardzo mało POŚ wyniosło mnie sumarycznie jeszcze trochę taniej niż szambo. Ale to wszystko zależy od elastyczności montażysty POŚ na co ja nie mogę narzekać :lol:
Namiary podam na priva

Dodam jescze jeden ważny aspekt a mianowicie koszty. Unas sytuacja wygląda tak że kanalizy nie będzie conajmniej przez najbliższe 5 lat a mówi się nawet o 10 :roll: . Grunt w sam raz pod POŚ drenażowe i wybór był pomiędzy szambem a POŚ. Szambo ok 10m3 szczelne to ok 4500-5000 zł dochodzi koszt wywozu, u nas to by było ok 80 zł na 3 tyg czyli rocznie 18 wywózek co daje ok 1500 zł a przy POŚ bakterie rocznie to max 100 zł i wywóz pewnej części zbiornika raz na 2 lata. Czyli u mnie POŚ powinna na siebie zarobić w porównaniu do szamba w trzecim roku użytkowania :D Więc jeśli po 10 latach ( odpukać oczywiście ) pojawią sie prob;emy z dranażem to mam dwa wyjścia albo podłączyć się do kanalizacji ( co niewątpliwie jest wygodne ) lub wymienić podłoże-żwir pod drenażem co nie powinno być zbyt kosztowne - jeśli oczywiście będzie taka konieczność.



- 09-08-2006 14:57
Dodałbym do tego jeszcze pilnowanie, aby otwór odpowietrzający w POŚ był również czyszczony co najmniej dwa razy do roku inaczej wentylacja wywiewna na dachu nie bedzie działała i smrodek będzie wychodził przez kominki napowietrzające w ogródku.
Często zapycha się rozłożonym papierem toaletowym.
Taki papier może przybrać kosystencję zwartej masy i ograniczyć również średnicę rur zwłaszcza przy wlocie do POŚ.



SławekD - 10-08-2006 06:34
A co sądzicie o tłuszczach ?
Ostatnio słyszałem że to największy wróg POŚ'a. Ponoć potrafi solidnie zapchać drenaż bo normalne bakterie nie bardzo sobie z nim radzą ( zależy jeszcze pewnie od ilości ). U nas w Polsce firmy produkujące POŚ i instalatorzy newt nie wspominają o separatorach a na zachodzie są one bardzo powszechne. U nas ponoć nie mówi się o nich ze względu na koszty. Jak wasze oczyszczalnie radzą sobie z tłuszczami ?



SławekD - 11-08-2006 07:12
A mnie nadal interesują tłuszcze w POŚ :roll:



bzado - 11-08-2006 08:10

A mnie nadal interesują tłuszcze w POŚ Mnie tez.
Ale nie ludz sie. Tu nie tak latwo dostac odpowiedz na konkretny temat dotyczacy doswiadczenia z uzytkowaniem (chyba ze chcesz wziasc udzial w dyskusji kanapowej nt wspolczynnika czy innego delta t)

A tak apropo podaj jednak producenta twojej oczyszczalni.
I jeszcze jedno ,czy stosowales podsypke zwirowa pod drenaz (jaki masz grunt ?)



SławekD - 11-08-2006 08:21

A mnie nadal interesują tłuszcze w POŚ Mnie tez.
Ale nie ludz sie. Tu nie tak latwo dostac odpowiedz na konkretny temat dotyczacy doswiadczenia z uzytkowaniem (chyba ze chcesz wziasc udzial w dyskusji kanapowej nt wspolczynnika czy innego delta t)

A tak apropo podaj jednak producenta twojej oczyszczalni.
I jeszcze jedno ,czy stosowales podsypke zwirowa pod drenaz (jaki masz grunt ?) Tutaj jest coś o producencie naszej oczyszczalni.
Co do podsypki to też bardzo ważna rzecz. Większość osób nazywa to jak Ty czyli żwir a defakto są to osiane i segregowane kamienie różnej wielkości. U nas jeśli dobrze pamiętam to były kamienie frakcji 32-60 mm czyli nie do końca żwir :wink:. Jeśli by dać pod drenaż typowy żwir to na pewno po kilku latach będą problemy z odprowadzeniem ścieków - niestety mam takie sygnały.
Grunt mamy do 1m głębokości generalnie piaszczysty z niewielką ilością piaszczystej gliny.



BK - 11-08-2006 08:21
A czy jeśli oczyszczalnia drenażowa jest zamontowana w taki sposób, że kopczyk wystaje nad poziom gruntu ok 30-40 cm a poziom wód gruntowych jest ok 30 cm poniżej gruntu (u sąsiada) to czy zagraża to w jakikolwiek sposób czystości mojej ziemi? Dodam że mam studnię w odległości ok 25-30 m od tej oczyszczalni.



SławekD - 11-08-2006 08:32

A czy jeśli oczyszczalnia drenażowa jest zamontowana w taki sposób, że kopczyk wystaje nad poziom gruntu ok 30-40 cm a poziom wód gruntowych jest ok 30 cm poniżej gruntu (u sąsiada) to czy zagraża to w jakikolwiek sposób czystości mojej ziemi? Dodam że mam studnię w odległości ok 25-30 m od tej oczyszczalni. Czyli patrząc na zgodność z przepisami wykonania takiej oczyszczalni to mamy pewną niezgodność bo odległość drenażu od lustra wody wg naszych przepisów powinna być 1,5 m :roll: .
O czystość wody na Twojej działce nie obawiałbym się bo ścieki jeśli oczyszczalnia pracuje prawidłowo powinny być w klasie wody deszczowej. Patrząc jednak ze strony przepisów do najbliższej studni powinno być min. 30 m czyli może dla twojego psychicznego bezpieczeństwa dać wodę do zbadania jeśli oczywiście jest to ujęcie wody pitnej.



bzado - 11-08-2006 08:34

U nas jeśli dobrze pamiętam to były kamienie frakcji 32-60 mm czyli nie do końca żwir dzieki za odpowiedz.
i ostatnie pytanie.
jaką dałeś grubę warstwę "żwiru"



SławekD - 11-08-2006 08:49

U nas jeśli dobrze pamiętam to były kamienie frakcji 32-60 mm czyli nie do końca żwir dzieki za odpowiedz.
i ostatnie pytanie.
jaką dałeś grubę warstwę "żwiru" Jasne że odpowiem bo nie widze w tym problemu ale niepokoją mnie takie pytania dlatego że takie dane sa indywidualne, ściśle uzależnione od gruntu i powinny być wyliczone na etapie projektowania, a przynajmniej tak jak to było w naszym przypadku dobrane przez fachowca.
U nas warstwa żwiru-kamieni była zależnie od miejsca wykopu ok 20-25 cm ogólnie na ok 32 mb dranażu poszło 5 albo 6 ton kamieni - dokładnie nie pamiętam.



FERGO - 12-08-2006 09:19
Witam, mam Pos od roku - bez problemu - jeszcze sie nić nie zapchało bo w piątej studzience gromadzi sie woda - bez szczególnego zapachu i można nią podlewać ogródek.
Problem był jak zapomniałam o bakteriach - smrodek swojski szybko mi o tym przypomniał.
Koszt mojej wraz z robocizną przekroczył 11.000zł. Już na etapie budowy okazało się, że trzeba kopać głebiej i wszystkiego trzeba + 50%. Najdroższe są przsdłuzki, uszczelki, do studzienek. A tego się na początku nie bierze pod uwagę. Zbiornik i dreny i te wszystkie kamloty to pikuś przy "dodatkach". Za robotę zapłaciłam 2000zł.



FERGO - 12-08-2006 09:23
I jeszcze jedno...miło popatrzeć jak sąsiedzi co miesiąc płacą po 120 zł za wywóż ścieków...



SławekD - 17-08-2006 06:48

Witam, mam Pos od roku - bez problemu - jeszcze sie nić nie zapchało bo w piątej studzience gromadzi sie woda - bez szczególnego zapachu i można nią podlewać ogródek.
Problem był jak zapomniałam o bakteriach - smrodek swojski szybko mi o tym przypomniał.
Koszt mojej wraz z robocizną przekroczył 11.000zł. Już na etapie budowy okazało się, że trzeba kopać głebiej i wszystkiego trzeba + 50%. Najdroższe są przsdłuzki, uszczelki, do studzienek. A tego się na początku nie bierze pod uwagę. Zbiornik i dreny i te wszystkie kamloty to pikuś przy "dodatkach". Za robotę zapłaciłam 2000zł.
Jaki to rodzaj oczyszczalni ? Chyba nie drenażowa ze standardowym osadnikiem gnilnym :roll:



Wakmen - 21-08-2006 18:00
Minuse dla POŚ jest słaba wiedza na temat jej wydajności osób, które jej nie mają i rozsiewanie plotek typu " to przez nią mamy skarzenie środowiska".



Mały - 21-08-2006 18:45

I jeszcze jedno...miło popatrzeć jak sąsiedzi co miesiąc płacą po 120 zł za wywóż ścieków... Hmmm...szambo jakieś 2.500,-zł(tyle dałem, no dobra teraz drożej : http://www.zylinski.pl/ ), wywóz co ok 1,5mca 70-80 zł. Daje w roku 680 zł* 10 lat to...6.400,- zł i do tych 11 tys jeszcze daleeeko. Nie wspominając o czyszczeniach, wspomagaczach, bakteriach itp.



Agduś - 21-08-2006 21:46
Najtańsze szambo znaleźliśmy za 3000 (10m3). Wywóz co 3 tygodnie (minimum) lub nawet co dwa, jak dzieci podrosną, częściej będą goście itp. Razem nawet do 1680 zł rocznie. POŚ za 7100 (+ studzienka, kopania nie liczę, bo szambo też trzeba zakopać), do tego eksploatacja do 240 zł za rok. Wyszło nam, że poś po 3 latach wyjdzie na zero, potem zacznie oszczędzać.
A pomysł poś przemysleliśmy baaardzo dokładnie. Dwa razy rezygnowaliśmy z tego pomysłu na rzecz szamba. Jednak wróciliśmy do niego. Mam nadzieję, że będziemy zadowoleni.



Mały - 21-08-2006 22:03

Najtańsze szambo znaleźliśmy za 3000 (10m3). Wywóz co 3 tygodnie (minimum) lub nawet co dwa, jak dzieci podrosną, częściej będą goście itp. Razem nawet do 1680 zł rocznie. POŚ za 7100 (+ studzienka, kopania nie liczę, bo szambo też trzeba zakopać), do tego eksploatacja do 240 zł za rok. Wyszło nam, że poś po 3 latach wyjdzie na zero, potem zacznie oszczędzać.
A pomysł poś przemysleliśmy baaardzo dokładnie. Dwa razy rezygnowaliśmy z tego pomysłu na rzecz szamba. Jednak wróciliśmy do niego. Mam nadzieję, że będziemy zadowoleni.
A to też jest kwestia ceny wywozu oraz zużycia wody , albo ktoś korzysta z prysznica (nawet codziennie jak my) albo codziennie cała rodzina siedzi w wannie. I tu są albo straty albo oszczędności. I to spore.A wtedy warto się zastanowić nad POŚ-em.
Chyba, że w ciągu roku gmina dostanie kesz od Unii i zażąda od każdego przyłączenia się do sieci. Ale tu znów kruczek bo zawsze można rzec "nie mam kasy"(co zrobili znajomi).
A wszystkim użytkownikom życzę oszczędności i komfortu.



pepe* - 21-08-2006 22:40

I jeszcze jedno...miło popatrzeć jak sąsiedzi co miesiąc płacą po 120 zł za wywóż ścieków... Hmmm...szambo jakieś 2.500,-zł(tyle dałem, no dobra teraz drożej : http://www.zylinski.pl/ ), wywóz co ok 1,5mca 70-80 zł. Daje w roku 680 zł* 10 lat to...6.400,- zł i do tych 11 tys jeszcze daleeeko. Nie wspominając o czyszczeniach, wspomagaczach, bakteriach itp. Jeszcze są dwie kwestie:
- ile wody zużywasz
- czy masz to szczelne



anpi - 21-08-2006 23:07

Chyba, że w ciągu roku gmina dostanie kesz od Unii i zażąda od każdego przyłączenia się do sieci. Ale tu znów kruczek bo zawsze można rzec "nie mam kasy"(co zrobili znajomi). Właśnie jestem niestety w takiej sytuacji. Gmina buduje kanalizację z unijnych pieniędzy, nawet już kładą rury na mojej ulicy. Niestety, termin podłączenia mają na lipiec 2007, a ja się chcę wprowadzić do końca tego roku. Dlatego muszę założyć POŚ (mam na to zgodę w warunkach zabudowy a budowę POŚ zgłosiłem już do starostwa).

Problem w tym, że w warunkach zabudowy mam napisane "odprowadzenie ścieków do przydomowej oczyszczalni lub zbiornika bezodpływowego, a docelowo - do planowanej kanalizacji". A jak już założę POŚ, to nie będę chciał przyłączać się do kanalizacji, tym bardziej że będzie to kosztować 1000 zł.

Też myślałem o takim rozwiązaniu "nie mam pieniędzy", ale czy się uda? :-? Czy jest jakaś prawna możliwość zmuszenia mnie przez gminę do podłączenia się do kanalizy?



Agduś - 22-08-2006 11:40
Z tego, co wiem, to mogą zmusić "szambowców" do podłączenia się, ale jeka jest skuteczność tego "zmuszania" to pewnie zależy od gminy. Obecnie mieszkam w domu, który ma szambo, chociaż wszystkie sąsiednie są podłączone do kanalizy. Jakoś nie słyszałam, żeby ktoś nękał właścicielkę o podłączenie się.
Natomiast "posiowców" chyba nie mogą zmuszać do przyłączania się do kanalizy. Jak "mój prawnik" wróci z pracy, to może nawet jakąś podstawę prawną wskaże.



rafal9 - 22-08-2006 12:12
Do tej pory było o POS drenażowych, a może ktoś zna jakieś minusy POS bezdrenażowego?
Bardzo to popularne ostatnio i ciekawi mnie praktyczna strona tej inwestycji.



anpi - 22-08-2006 13:21

Jak "mój prawnik" wróci z pracy, to może nawet jakąś podstawę prawną wskaże. Byłbym zobowiązany 8)



Mały - 22-08-2006 20:29

I jeszcze jedno...miło popatrzeć jak sąsiedzi co miesiąc płacą po 120 zł za wywóż ścieków... Hmmm...szambo jakieś 2.500,-zł(tyle dałem, no dobra teraz drożej : http://www.zylinski.pl/ ), wywóz co ok 1,5mca 70-80 zł. Daje w roku 680 zł* 10 lat to...6.400,- zł i do tych 11 tys jeszcze daleeeko. Nie wspominając o czyszczeniach, wspomagaczach, bakteriach itp. Jeszcze są dwie kwestie:
- ile wody zużywasz
- czy masz to szczelne Wody? Dużo ,a co do szczelności...jakbym miał nieszczelne to wywoziłbym co tydzień (wysoki poziom wód gruntowych).
Aha wywóz to ok. 9m3 .



Agduś - 24-08-2006 08:23

Jak "mój prawnik" wróci z pracy, to może nawet jakąś podstawę prawną wskaże. Byłbym zobowiązany 8) Prawnik szukał i nie znalazł (fakt, że to specjalista od prawa karnego, a nie budowlanego). Nie znalazł żadnego przepisu ogólnego, który pozwalałby kogokolwiek zmusić do podłączenia się do kanalizy. Mówi jednak, że to może być w jakichś warunkach technicznych, czy czymś takim.



ubek - 24-08-2006 12:47

Do tej pory było o POS drenażowych, a może ktoś zna jakieś minusy POS bezdrenażowego?
Bardzo to popularne ostatnio i ciekawi mnie praktyczna strona tej inwestycji.
Co prawda jeszcze nie mieszkam, ale jak sam jestem na budowie/niedokończonym domu i jest cisza (wieczorem, nie gra radio) to słyszę w pobliżu rur kanalizacyjnych (tj w łazienkach, w kuchni przy zlewie) delikatne bulgotanie - rury jak falowody przenoszą bulgotanie scieków w oczyszczalni. Jak zapewne wiesz, praca takiej oczyszczalni polega na napowietrzaniu ścoeków za pomocą powietrza.



rafal9 - 24-08-2006 13:07

Do tej pory było o POS drenażowych, a może ktoś zna jakieś minusy POS bezdrenażowego?
Bardzo to popularne ostatnio i ciekawi mnie praktyczna strona tej inwestycji.
Co prawda jeszcze nie mieszkam, ale jak sam jestem na budowie/niedokończonym domu i jest cisza (wieczorem, nie gra radio) to słyszę w pobliżu rur kanalizacyjnych (tj w łazienkach, w kuchni przy zlewie) delikatne bulgotanie - rury jak falowody przenoszą bulgotanie scieków w oczyszczalni. Jak zapewne wiesz, praca takiej oczyszczalni polega na napowietrzaniu ścoeków za pomocą powietrza. Żadna to wada,
może ktoś ma coś jeszcze?



anpi - 24-08-2006 13:31

Prawnik szukał i nie znalazł (fakt, że to specjalista od prawa karnego, a nie budowlanego). Nie znalazł żadnego przepisu ogólnego, który pozwalałby kogokolwiek zmusić do podłączenia się do kanalizy. Mówi jednak, że to może być w jakichś warunkach technicznych, czy czymś takim. Bardzo dziękuję za informację. Ja też szukałem i nic nie znalazłem, co więcej - pytałem "po dobroci" w gminie, czy będę musiał się podłączyć i nikt nie potrafił mi udzielić jednoznacznej odpowiedzi :o



ja14 - 26-08-2006 09:21

Do tej pory było o POS drenażowych, a może ktoś zna jakieś minusy POS bezdrenażowego?
Bardzo to popularne ostatnio i ciekawi mnie praktyczna strona tej inwestycji.
Co prawda jeszcze nie mieszkam, ale jak sam jestem na budowie/niedokończonym domu i jest cisza (wieczorem, nie gra radio) to słyszę w pobliżu rur kanalizacyjnych (tj w łazienkach, w kuchni przy zlewie) delikatne bulgotanie - rury jak falowody przenoszą bulgotanie scieków w oczyszczalni. Jak zapewne wiesz, praca takiej oczyszczalni polega na napowietrzaniu ścoeków za pomocą powietrza. Żadna to wada,
może ktoś ma coś jeszcze? Na stronie www.sotralentz.com.pl piszą, że oczyszczalnie z osadem czynnym nie sprawdzają się w warunkach braku stałego nadzoru technicznego. Zamieścili nawet jakieś wyniki badań i opinie ekspertów, którzy piszą, że 90% tych oczyszczalni po kilku latach już nie pracuje. :o
Sam nie wiem co o tym myśleć.



ryby - 26-08-2006 17:06
[Czy jest jakaś prawna możliwość zmuszenia mnie przez gminę do podłączenia się do kanalizy?[/quote]

Ustawa z dnia 13 września 1996r o utrzymnaiu czystości i porządku w gminach.

Rozdział 3 określa obowiązki właścicieli nieruchomości, którzy zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez:

pkt.2. przyłączenia nieruchomości do istniejącej sieci kanalizacyjnej, lub w przypadku gdy budowa sieci kanalizacyjnej jest technicznie lub ekonomicznie nieuzasadniona, wyposażenie nieruchomości w zbiornik bezodpływowy nieczystości ciekłych lub w przydomową oczyszczalnię ścieków bytowych, spełniające wymagania określone w przepisach odrębnych; przyłaczenie nieruchomości do sieci kanalizacyjnej nie jest obowiązkowe, jeżeli nieruchomość jest wyposażona w przydomową oczyszcalnię ścieków spełniającą wymagania określone w przepisach odrębnych.

Czyli uytkowników POŚ nie można zmusić w przeciwieństwie do użytkowników szamba.



ubek - 26-08-2006 22:57

Do tej pory było o POS drenażowych, a może ktoś zna jakieś minusy POS bezdrenażowego?
Bardzo to popularne ostatnio i ciekawi mnie praktyczna strona tej inwestycji.
Co prawda jeszcze nie mieszkam, ale jak sam jestem na budowie/niedokończonym domu i jest cisza (wieczorem, nie gra radio) to słyszę w pobliżu rur kanalizacyjnych (tj w łazienkach, w kuchni przy zlewie) delikatne bulgotanie - rury jak falowody przenoszą bulgotanie scieków w oczyszczalni. Jak zapewne wiesz, praca takiej oczyszczalni polega na napowietrzaniu ścoeków za pomocą powietrza. Żadna to wada,
może ktoś ma coś jeszcze? Na stronie www.sotralentz.com.pl piszą, że oczyszczalnie z osadem czynnym nie sprawdzają się w warunkach braku stałego nadzoru technicznego. Zamieścili nawet jakieś wyniki badań i opinie ekspertów, którzy piszą, że 90% tych oczyszczalni po kilku latach już nie pracuje. :o
Sam nie wiem co o tym myśleć. Wszystko zapewne zależy od oczyszczalni. W tej, którą mam nie ma żadnych elementów, które wymagałyby specjalnego nadzoru. Wewnątrz są trzy zawory, które jestem w stanie sam sobie wyregulować tak, aby ścieki w odpowiednich miejscach sobie bulgotały. Sprężarka w garażu jest made in japan, więc ... Jak sie sypnie to w ostateczności kupi się nową. Obudowa i w ogóle cała konstrukcj to chromonikiel ... Naprawdę nie wiem co by się musiało stać, aby przestała działać.



ja14 - 27-08-2006 10:37
Z tego co tam pisze powinno się na bieżąco regulować stopień natlenienia w zależności od składu ścieków i dodatkowo stopień recyrkulacji w zależności od mętności, co w warunkach domowych nie jest możliwe.
Bez tego oczyszczalnia coś tam oczyszcza ale nie nie w stopniu w którym powinna. Zresztą najlepiej sam poczytaj. W zakładce "gmina" opinie ekspertów.



ubek - 28-08-2006 13:51
Może i tak, ale pamiętajmy, ze taka oczyszczalnia nie działa w czasie rzeczywistym, tzn ścieki które dostarczasz nie są automatycznie deaktywowane. Z tego co mówił projektant mojej oczyszczalni, to idea polega na zastosowaniu pewnego rodzaju bufora.
Działa to tak,ze dostarczane świeże ścieki doprowadzane są do głównego zbiornika. Do tego zbiornika doprowadzane są też scieki częściowo podczyszczone osadzające się w zbiorniku pośrednim i ponownie podlegają oczyszczaniu.
Całkowicie oczyszczone ścieki gromadzone są w ostatnim zbiorniku i opuszczają oczyszczalnię. Tej wody oczyszczonej zaobserwowałem kilkanaście centymetrów w ostatnim zbiorniku-przegrodzie - więc aby nastąpiło skażenie środowiska niedoczyszczonymi ściekami musiałoby nastąpić zasilenie oczyszczalni jakąś nieprawdopodobna ilością ścieków.
Nie jestem specjalistą i nie chcę nikogo wprowadzać w błąd, ale na zdrowy rozsądek - skoro są one takie niebezpieczne, to dlaczego posiadają certyfikaty, znaki jakości itp? Dlaczego są dopuszczone do użytku?

Opienie Panów Profesorów z podanej przez przedmówcę strony jak najbardziej wskazują pewne ogólne kierunki, jakie powinny być obrane przy doborze oczyszczalni. Jednak nigdzie nie ma mowy o sytuacjah, kiedy z różnych powodów nie można wykonać instalacji rozsączkowej.
Ponadto proszę zwróć uwagę na to, że żaden z opiniujących nie rozwinał tematu - hasła: "stały nadzór techniczny". Jako kierowca wiem, ze mam mieć stały nadzor techniczny nad swoim pojazdem - przed rozpoczęciem jazy powinienem sprawdzić stan ciśneinia, świateł i wiele innych szczegółów. Jako właściciel instalacji oczyszcania ścieków mam tych czynności mniej, ale wykonuje je sam. Sprawdzam czy pompa pompuje i czy filtr jest drożny i czy dopływają scieki. Niewiele tego, ale TO JA mam stały nadzór techniczny nad moją oczyszczalnią. Właściciel oczyszczalnii biologicznej ma o wiele więcej czynności do wykonania, z wsypywaniem bakterii włącznie. Nie sprawdza tylko działania pompy, bo jej nie ma.



Agnieszka1 - 28-08-2006 14:59

Wadą POSa jest zamieranie bakterii przy nieregularnym zasilaniu ściekami. N.p. przerwa urlopowa, albo POS o wielkości dla 5 osób obsługuje 1-ną osobę.
Konieczność wyeliminowania niektórych septycznych środków myjących (n.p. Domestos).
Na ogół trudności w rozkładaniu tłuszczów, także mydła. Tłuszczu po smażeniu nie wolno wpuszczać do zlewu.
Pożądany separator tłuszczu, wymagający okresowego czyszczenia.
Duży koszt inwestycyjny nie jest wadą - jeśli porównamy go z kosztem wywozu ścieków z szamba w dłuższym czasie.
Oczywiście najlepiej mieć kanalizację.
:o nie wolno domestosu? to co mozna?



Agduś - 28-08-2006 20:43
Z tego, co mówili przedstawiciele kilku firm, z którymi rozmawialiśmy, to można używać Domestosu, byle z umiarem. Tzn nie zaszkodzi umycie muszli czymś w stylu Domestosa, ale wlanie całej butelki już tak. Podobno znacznie gorsze są dla poś antybiotyki. Na szczęście (odpukać0 Jakoś od paru lat nikt z nas nie brał żadnego, a i wcześniej zdarzało się to sporadycznie (i oby tak dalej!). Pewnie trzeba po takiej kuracji antybiotykowej dostarczyć nowych bakterii w miejsce tych ubitych. Ciekawe, co się dzieje w przypadku dłuższego częstowania tych pracowitych stworzonek antybiotykami? Ktoś to przerabiał?



Zbigniew Rudnicki - 03-09-2006 16:52

... nie wolno domestosu? to co mozna? Można francuzki SEPTIFOS - GEL Bioactive.
Do kupienia n.p. w Leroy Merlin, w typowych do mycia muszli pojemnikach.
Używa go się nieco inaczej. Trzeba zmoczyć szczotką mytą powierzchnię i po 1/2 godzinie tą samą szczotką umyć.



wlowik - 03-09-2006 20:02
Właśnie minęły 2 lata jak nasza POŚ oczyszcza po nas ścieki.
Koszt : 2150 zł. ( kwiecień 2004 promocja Castoramy) za kompletny zestaw dla 3-5 osób, do samodzielnego montażu, wykopki 200 zł. (łącznie z rowem na rury wodociągowe, kabel elektryczny i piwnicę), kamyczki frakcji 16-40 za 250 zł. ( 35 zł za tonę, a wziąłem 15... więc wszystko jest teraz z kamyczków, bo sporo ich zostało), "Biolatrin" za 32 zł. na rok... Montaż własny 8) Aha, 3 stare beczki plastikowe z zakrętkami do przedłużenia kołnierzy otworów włazowych (z odzysku od czegoś).

W przyszłym roku dojdzie koszt usunięcia osadu - jakieś 25o-300 zł. jak sądzę... I to by było na tyle. Domestos bywa w sprayu, więc dużo go nie zużywamy, wannę myjemy Ludwikiem, zmywarka wylewa to co wylewa, Cilit do kranów i czasem do czegoś..., pralka pali Wizir, Ariel albo Persil... Żadnych cudów, smrodów, wycieków ani takich tam... Drenaż ma 2 razy po 15m, na głębokości 90-100 cm. (płycej się nie dało, ale bakterie glebowe dotarły blisko), zbiornik 3,5 m3., wlot powietrza 20 m od domu, wylot nad kanałami wentylacyjnymi komina...

Nie wiem na co tu narzekać... działa, nikt o tym nawet nie myśli na codzień... 8)



SławekD - 12-09-2006 09:38
A ja mam pytanie do wszystkich POŚ'owców drenażowych :wink: ... jakie są wasze doświadczenia z bakteriami do POŚ ?? Jakich bakterii używaliście a jakie używacie ?? Jakie sa waszym zdaniem najskuteczniejsze ???
Pytam bo jest tych preparatów sporo na rynku a sądzę że preparat polecany przez producenta czy też przez montażystę nie koniecznie musu być najskuteczniejszy biorąc pod uwagę że producentem bakrerii moze być np jakaś bratnia firma :wink:



SławekD - 12-09-2006 13:59
Właśnie natrafiłem na ciekawą stronkę http://www.celmax.pl/biopreparaty.html
Czy ktoś używa te preparaty i coś może o nich powiedzieć z perspektywy uzytkownika ?



Kristofuros - 09-08-2007 22:50
Przypominam o wątku, bo temat ciekawy i doświadczeń zapewne dużo więcej.
Piszcie użytkownicy POŚ-ów. Podawajcie konkretne modele POŚ-ów, czy też firmy instalacyjne i opisujcie swoje doświadczenia z nimi.



Dami - 05-11-2007 00:22
to co piszesz jest na stronie producenta:

http://bio7.pl/

kiedyś używałem: Bioaktywator BIO 7 CHOC i mam pozytywne doświadczenia.

Producenci POŚ z reguły podają okres eksploatacji drenażu 8 do 10 lat.

Moja oczyszczalnia zapchała się po 4 latach na skutek wady konstrukcyjnej. Niestety to co pisaliście czyli wymiana piasku pod drenażem nie wchodzi w rachubę można jedynie wykopać nowy drenaż obok :( lub próbować reanimować zanieczyszczony drenaż. :roll:
Ja wybrałem ta druga opcję jak będę miał trochę czasu i da to pozytywny efekt to opisze co się działo.



anpi - 05-11-2007 09:04

Moja oczyszczalnia zapchała się po 4 latach na skutek wady konstrukcyjnej. Możesz napisać więcej?



Dami - 06-05-2008 22:54
W końcu trochę opiszę.

Reanimacja to po prostu gówniana robota :D

ale w skrócie:

Należy odkopać z tyłu "kominki" lub najlepiej wykopać dziury i je wyjąc.

Następnie wsunąć sztywny wąż od strony kominków i od strony studzienki rozdzielczej i podawać perhytrol.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Perhydrol

Ja kupiłem 30% w ilości ok 60 litrów, zrobiłem roztwór ok 5-10 %.
Na końcu węża przyczepiłem lejek z butelki pet. powiesiłem na płocie i wsuwając waż wlewaliśmy perhydrol. Nawet przy roztworze 10 % trzeba bardzo uważać na oczy i skórę bo podrażnia a nawet wypala do białości po kilku minutach.

Efekt jest taki że środku "zabombli".

Czekamy klika dni i ewentualnie płuczemy wodą jak już przestanie "bąblić". Po takiej operacji masa organiczna w rurach ulega rozdrobnieniu i drenaż udrażnia się. Po kilku dniach obserwujemy czy poziom w dziuirach po grzybkach obniża się jeżeli nie lub bardzo powoli to możemy odpompować wodę i powtórzyć akcję z perhydrolem.

Po rozruch pamiętamy aby cześciej wsypywać bakterie i obserwować poziom.

W razie potrzeby odpowiem na pytania :wink:



majkii - 06-05-2008 23:38
Uzywa ktos oczyszczalnie BioEkocent 3300 pro ?
Zastanawiam sie nad kupnem wiec chetnie bym poczytal cos na temat doswiadczen uzytkownikow tej oczyszczalni.
Jakie ma wady i zalety?
pozdr.



sonar - 01-06-2008 09:51
Podobno można w jakiś sposób wykorzystać rów melioracyjny do odprowadzania wody z POŚ. Czy ktoś orientuje się jaki rodzaj oczyszczalni do tego się nadaje?



majkii - 01-06-2008 10:24
tzw oczyszczalnia biologiczna- np taka jak powyzej



sonar - 01-06-2008 11:23
aha, rzeczywiście. Sądziłem, że oczyszczalnie tzw rozsączające muszą w taki sposób właśnie pozbywać się wody. Chcę wybudować oczyszczalnię z której woda będzie usuwana bezpośrednio do rowu melioracyjnego, może po drodze będzie mini zbiornik z którego pobierana zostanie woda do podlewania trawnika. Dziękuję za wskazówkę.



sonar - 16-06-2008 20:32
Mam jeszcze jedno pytanie : czy jest potrzebna zgoda (pozwolenie wodnoprawne) na zrzut oczyszczonych ścieków do rowu którego jestem właścicielem? Jeżeli ktoś jest zorientowany w tym temacie to bardzo proszę o odpowiedź, bo jak na razie mam dwie sprzeczne ze sobą wersje (obie na forum muratora).



jkrzyz - 17-06-2008 13:25

Mam jeszcze jedno pytanie : czy jest potrzebna zgoda (pozwolenie wodnoprawne) na zrzut oczyszczonych ścieków do rowu którego jestem właścicielem? Jeżeli ktoś jest zorientowany w tym temacie to bardzo proszę o odpowiedź, bo jak na razie mam dwie sprzeczne ze sobą wersje (obie na forum muratora). W przepisach jest to dokładnie uregulowane.
Wszystko zależy od tego, jak masz oczyszczone ścieki.
Jeśli twoje ścieki są oczyszczone w stopniu wystarczającym, to możesz.
Jeśli wymagają jeszcze oczyszczenia tlenowego, to nie możesz.
Oczyszczalnia powinna mieć stosowny certyfikat.
Nie jestem pewien, jak to jest z rowem, ale na pewno tak to wygląda jeśli chodzi o stawy i tym podobne zbiorniki. Jeśli twój rów odprowadza wodę do rzeki albo innego rowu, to raczej potrzebny będzie operat. Można sobie poradzić z tym inaczej, robiąc rozsączenie w pobliżu rowu, woda zna drogę, wie którędy popłynąć ;-)



pepi - 06-12-2008 17:42
Dami co wyjąć rury.

MAm problem podejrzewam zamulenie rur, posiadam drenaż 3x15m zakończony na końcu, na środku jednym kominkiem. Mam podniesiony kopiec z powodu wysokich wód gruntowych. Jak odkopie tył drenażu i zdemontuje poprzeczne połączenie to jednocześnie wypłynie mi zalegająca z nich woda. I teraz z drugiej strony, gdzie mam studzienkę rozdzielcza będę wtłaczać płyn, to wszystko co wleje na końcu wypłynie.
Możesz dokładniej wytłumaczyć.



revalidon - 06-12-2008 20:34

Wadą POSa jest zamieranie bakterii przy nieregularnym zasilaniu ściekami. N.p. przerwa urlopowa, albo POS o wielkości dla 5 osób obsługuje 1-ną osobę.
Konieczność wyeliminowania niektórych septycznych środków myjących (n.p. Domestos).
Na ogół trudności w rozkładaniu tłuszczów, także mydła. Tłuszczu po smażeniu nie wolno wpuszczać do zlewu.
Pożądany separator tłuszczu, wymagający okresowego czyszczenia.
Duży koszt inwestycyjny nie jest wadą - jeśli porównamy go z kosztem wywozu ścieków z szamba w dłuższym czasie.
Oczywiście najlepiej mieć kanalizację.
POŚ to jedna wielka wada. Znając życie to:

* uzytkownicy zapominaja świadomie bądź nie o bakteriach...
* używaja domestosu, protexów, innych silych bakteriobójczych detergentów...
* spuszczaja tłuszcze...

I w ten sposób POŚ staje się rozsącznikiem gówna i dopustem bożym dla sąsiadów, nie dla uzytkownika, bo ten jak bedzie smród, powie że to wspaniały aromat...



pepi - 06-12-2008 21:57
Oj przepraszam, ale ja tych wad nie widzę. Po pięciu latach pojawił się jakiś problem z drenażem, ale do puki go nie wyjaśnię to nie narzekam same zalety.



SławekD - 06-12-2008 23:39

MAm problem podejrzewam zamulenie rur.... Kilka pytań :
Co jaki czas czyścisz filtr w osadniku ?
Czy płuczesz drenaż przy czyszczeniu filtra ?
Co jaki czas opróżniasz osadnik ?
Jakich bakterii używasz, w jakiej ilości i co jaki czas ?
Dodam ze na rynku dostępny jest środek bakteryjny do udrażniania drenażu. Nie znam jego działania ale obecnie po drugim roku użytkowania na pewno go zastosuję.

Wadą POSa jest zamieranie bakterii przy nieregularnym zasilaniu ściekami. N.p. przerwa urlopowa, albo POS o wielkości dla 5 osób obsługuje 1-ną osobę.
Konieczność wyeliminowania niektórych septycznych środków myjących (n.p. Domestos).
Na ogół trudności w rozkładaniu tłuszczów, także mydła. Tłuszczu po smażeniu nie wolno wpuszczać do zlewu.
Pożądany separator tłuszczu, wymagający okresowego czyszczenia.
Duży koszt inwestycyjny nie jest wadą - jeśli porównamy go z kosztem wywozu ścieków z szamba w dłuższym czasie.
Oczywiście najlepiej mieć kanalizację.
POŚ to jedna wielka wada. Znając życie to:

* uzytkownicy zapominaja świadomie bądź nie o bakteriach...
* używaja domestosu, protexów, innych silych bakteriobójczych detergentów...
* spuszczaja tłuszcze...

I w ten sposób POŚ staje się rozsącznikiem gówna i dopustem bożym dla sąsiadów, nie dla uzytkownika, bo ten jak bedzie smród, powie że to wspaniały aromat... Wnioskuję że nie jesteś użytkownikiem POŚ, stąd Twoje niesłuszne podejście.



pepi - 17-12-2008 22:48
Witam przepraszam że tak długo odpowiada na twoje pytania.

ad1. dwa, trzy razy do roku
ad2 nie
ad3 co 1,5 roku
ad4 Septifos, jedną łyżeczkę raz w tygodni

W zeszłym tygodniu kupiłem ten środek (krążek) i wrzuciłem do studzienki rozdzielczej, na razie efektu znacznego nie widać. Dodam, że u mnie w łazience z kibelka nic nie wypływało, to może za bardzo panikuje.
Pozdrawiam



NJerzy - 17-12-2008 23:16

Mam jeszcze jedno pytanie : czy jest potrzebna zgoda (pozwolenie wodnoprawne) na zrzut oczyszczonych ścieków do rowu którego jestem właścicielem? Zależy od ilości i jakości ścieków. Jeśli odpowiednio czyste, i do bodajże 5m3 na dobę - to nie.
W tym temacie coś chyba wklejałem o prawnej stronie zagadnienia:
http://forum.muratordom.pl/oczyszcza...=oczyszczalnia



pepi - 28-02-2009 16:38
Czy krążek BIO7 wrzucony do studzienki rozdzielczej powinny się rozpuścić i dopiero wrzucać można następny? Na opakowaniu napisane jest, że co dwa miesiące wrzucać następny, ale u mnie ten pierwszy się nie rozpuścił.
Może ktoś doradzi jak być powinno.



SławekD - 03-03-2009 21:38
Znam te tabletki jedynie z ulotki, osobiście kupiłem inny preparat innej firmy.
Skoro tabletka się jeszcze nie rozpuściła to bym jeszcze poczekał bo jak sądzę nadal się rozpuszcza i można domniemać że robi swoje. Co innego jeśli się w ogóle nie rozpuszcza.



pepi - 03-03-2009 22:04
I to mnie właśnie martwi. Poczekam może ktoś z forumowiczów coś jeszcze podpowie.



SławekD - 03-03-2009 22:10
Procent rozpuszczenia to już powinieneś(naś) sam(a) określić, jeśli jest dość duży to jeszcze bym trochę poczekał, jak niewielki może warto zapytać producenta albo jakiegoś przedstawiciela :roll:



Ushi - 04-03-2009 12:10
To ja mam jeszcze inne pytanie związane z oczyszczalnią z rozsączaniem.

Po wstępnej analizie terenu i próbnych wykopkach wychodzi mi na to, że wypadałoby podnieśc drenaż rozsączający o około metr (dośc wysoki poziom wód gruntowych.

Czy ma ktoś może zabudowaną studzienkę z przepompownią ścieków?

Ciekawi mnie jak się sprawuje takie ustrojstwo i ile więcej trzeba zapłacic za oczyszczalnię?

Alternatywą mogłaby byc wymiana warstwy gruntu pod drenażem z jednoczesnym odizolowaniem od wód gruntowych (folia itp.). Czy stosował ktoś może taki manewr u siebie?



SławekD - 04-03-2009 15:13
Ushi
Wiadomo że prawnie jest narzucone od drenażu do lustra wód gruntowych 1,5 m. Ja zapytam trochę inaczej .... jak głęboko byłby u Ciebie drenaż i jak głęboko pod gruntem masz wody gruntowe ?



A__________LSKA - 31-03-2009 22:36

To ja mam jeszcze inne pytanie związane z oczyszczalnią z rozsączaniem.

Po wstępnej analizie terenu i próbnych wykopkach wychodzi mi na to, że wypadałoby podnieśc drenaż rozsączający o około metr (dośc wysoki poziom wód gruntowych.

Czy ma ktoś może zabudowaną studzienkę z przepompownią ścieków?

Ciekawi mnie jak się sprawuje takie ustrojstwo i ile więcej trzeba zapłacic za oczyszczalnię?

Alternatywą mogłaby byc wymiana warstwy gruntu pod drenażem z jednoczesnym odizolowaniem od wód gruntowych (folia itp.). Czy stosował ktoś może taki manewr u siebie?
Jeśli chodzi o przepompownię to doskonałe rozwiązanie jednakże dość kosztowne, + jakieś min. 4500 zł.
Na jakim poziomie masz wody gruntowe i kto tak stwierdził???
Odnośnie wymiany gruntu... nie polecam, poszedłbym bardziej w stronę wyniesienia drenażu ponad powierzchnię (o ile to oczywiście możliwe) lub zastosowanie innego rozwiązania.
Chętnie służę pomocą
Pozdrawiam



miroslaw6 - 02-04-2009 23:03
Mam pytanie do pepi.Co to jest Septifos ?Mój instalator zadał mi Bio7 Choc na uruchomienie i po każdym opróżnieniu osadnika.Bio7 osadnik ,co miesiąc jedną saszetkę rozrobić z wodą i wlać do wszystkich otwrów kanalizacyjnych.I jedną tabletkę Bio7 Regards Drains co pół roku do studzienki rozdzielaczowej.Tabletkę włożyłem w listopadzie i jeszcze jest.Dziś sprawdzałem.Mój problem to zapach z kominka odpowietrzającego drenaż.Spodziewałem się z odpowietrzenia osadnika a tu nie.Faktem jest że nie czyściłem filtra z osadnika bo nikt mi o tym nie powiedział Czyli gdy wyczyszcze filtr i nalej dużo wody do studzienki rozdzielaczowej to fetorek minie?Czy trzeba jeszcze jakąś chemie?Będe wdzięczny za pomoc i pozdrawiam.[/list]



pepi - 03-04-2009 07:48
Septifos - też bakterie do oczyszczalni jak Bio7, tylko innego producenta, ale chce zmienć na Bio7. Po to jest wywiecznik na końcu drenażu, aby wietrzył stąd ten zapach. Ja miałem nieprzyjemny zapach w łazience, ale wyprowadziłem dodatkowy wywiecznik z osadnika na dach budynku i teraz jest ok.



miroslaw6 - 03-04-2009 10:01
Ja tez mam wywietrznik osadnika na dachu ale fetorek z kominka drenażowego jest troche zbyt intęsywny.Spróbuje przemyć filtr osadnika i zaszczepić jeszcze raz bakterie w osadniku.Zastanawiam się też nad zmianą domestosa na jakiś inny środek deztnfekcji np.Septifos żel.To wygląda tak jakby ścieki były niedostatecznie oczyszczone w osadniku. :evil:



gbh1976 - 03-04-2009 12:14
Planuję dać sobie oczyszczalnię Poliplast (niedrenażowa). Mam pytanie. Czy kondensat z kotła gazowego nie zabije bakterii. Instalator chce podłączyć ujście kondensatu z kotła do kanalizacji. Co to jest ten kondensat. Czy to normalna woda czy coś innego.



pepi - 03-04-2009 13:57

Ja tez mam wywietrznik osadnika na dachu ale fetorek z kominka drenażowego jest troche zbyt intęsywny.Spróbuje przemyć filtr osadnika i zaszczepić jeszcze raz bakterie w osadniku.Zastanawiam się też nad zmianą domestosa na jakiś inny środek deztnfekcji np.Septifos żel.To wygląda tak jakby ścieki były niedostatecznie oczyszczone w osadniku. :evil: Wywiecznik na dachu kończący pion kanalizacji to jedno, a drugie bezpośrednio z osadnika w miejscu, gdzie rura fi160 łączy się z osadnikiem założony mam trójnik i z niego rurą fi 100 po ścianie domu idzie rura ponad rynne. W twoim przypadku nie wiem o jakim wywietrzniku jest mowa.



SławekD - 08-04-2009 13:33

.. Po to jest wywiecznik na końcu drenażu, aby wietrzył stąd ten zapach.... Akurat ten "grzybek" jest do napowietrzania a zapaszki mają wylatywać odpowietrzeniem na dachu. Jeśli nie ma tzw cugu to nic dziwnego że zapaszki wychodzą "grzybkiem" ale wówczas jest coś nie tak.

....To wygląda tak jakby ścieki były niedostatecznie oczyszczone w osadniku. :evil: Po ok 2 latach użytkowania właśnie Bio7 zmieniłem baktrerie bo też zauważyłam że stopień oczyszczania jest niewystarczający mimo zdwojenia dawki.
Znam osoby używające Bio7 już ponad 10 lat i wszystko im działa poprawnie.

.....Zastanawiam się też nad zmianą domestosa na jakiś inny środek deztnfekcji np.Septifos żel.... Już to pisałem na forum ....kobieta u której kupowałem bakterie poradziła mi stosowanie środków firmy Frosch dlatego że w 100% ulegają biodegradacji przez co nie szkodzą bakteriom. Od kilku miesięcy używam z powodzeniem.

.... Czyli gdy wyczyszcze filtr i nalej dużo wody do studzienki rozdzielaczowej to fetorek minie?Czy trzeba jeszcze jakąś chemie?Będe wdzięczny za pomoc i pozdrawiam.[/list] Ja osobiście czyszczę filtr 2 razy w roku, przy tej czynności też płuczę drenaż tzn. wpuszczam dość dużą ilość wody do studzienki rozdzielającej. Czyszczenie filtra nie ma nic wspólnego z bakteriami które używa się zgodnie z zaleceniami producenta. Po użytkowaniu POŚ ok 2-3 lat zaleca się zastosowanie bakterii do czyszczenia drenażu.
Fetorek, będzie czy też nie, zależy przede wszystkim od poprawnej wentylacji drenażu.

..Czy kondensat z kotła gazowego nie zabije bakterii. Też zgłębiałem temat, zdecydowana większość opinii jakie zdobyłem mówiła że kondensat nie będzie miał złego wpływu na bakterie.
Ja jednak osobiście mam dwie opcje, kondensat puszczam w grunt z deszczówką z dachu ale w razie zamarznięcia rury zimą ( jest bardzo płytko) mam możliwość puszczenia do POŚ. Na razie 100% idzie w grunt z deszczówką.



miroslaw6 - 08-04-2009 23:32
Dzięki SławekD.



miroslaw6 - 15-04-2009 08:03
Mimo że zaszczepilem ponownie bakterie,przepłukałem filtr i drenaż od strony studzienki i kominka musze przyznać że to nic nie dało.Czasem jednak dość mocno zajedzie. :evil: Może ma znaczenie ilość kominków.Mi instalator założył jeden na końcu trzech rur drenażowych i twierdził że to napewno wystarczy.Czasami przez kilka dni nic nie waniajet i myśle że to już ok a tu przychodzi wieczór i łups.Na razie nie mam w pobliżu sąsiadów ale jak już będą to koniec świata.



dabell - 15-04-2009 14:09

Planuję dać sobie oczyszczalnię Poliplast (niedrenażowa). Mam pytanie. Czy kondensat z kotła gazowego nie zabije bakterii. Instalator chce podłączyć ujście kondensatu z kotła do kanalizacji. Co to jest ten kondensat. Czy to normalna woda czy coś innego. Mam oczyszczalnię Aquamatic - również bezdrenażową, biologiczną i piec kondensacyjny Junkersa.
W Junkersie ustaliłam (dzwoniłam przed zakupem oczyszczalni), że pH kondensatu jest ok. 3,5-4,0 czyli lekkie zakwaszenie. W stosunku do tego co dodajemy w środkach czystości (większość zasadowe) to kropla w morzu :-) i spowoduje wręcz obniżenie pH całości. Czyli nie ma sie co obawiac. Kondensatu moze byc dość sporo (kilka kilkanascie litrów/doba) ale to u nas nie jest problemem.
Oczyszczalnia hula bezproblemowo :-) juz ponad rok, zlokalizowana jest obok tarasu i nic nie czuć :-).



SławekD - 15-04-2009 14:59

.... Może ma znaczenie ilość kominków... Mój spec od POŚ stosuje zasadę ... nie więcej jak 16mb drenażu na jeden kominek. Ja mam dwie nitki po 8mb wpięte pod jeden kominek.
Co do zapaszków to najważniejsze jest skuteczne odpowietrzenie POŚ. Kiedyś zrobiłem sobie test, włożyłem na filtr kilka cegieł i dachówkę ( by wyjść ponad lustro ścieków ) i na to zapaliłem i położyłem racę na kreta, zamknąłem pokrywę od zbiornika i czekałem gdzie dym wyjdzie. jeśli zrobisz taki test to dym musi wylatywać odpowietrzeniem na dachu, jak leci grzybkami to już wiesz ze coś skopane i wiesz dlaczego śmierdzi.



AQUA - 15-04-2009 16:40

.... Może ma znaczenie ilość kominków... Mój spec od POŚ stosuje zasadę ... nie więcej jak 16mb drenażu na jeden kominek. Ja mam dwie nitki po 8mb wpięte pod jeden kominek.
Co do zapaszków to najważniejsze jest skuteczne odpowietrzenie POŚ. Kiedyś zrobiłem sobie test, włożyłem na filtr kilka cegieł i dachówkę ( by wyjść ponad lustro ścieków ) i na to zapaliłem i położyłem racę na kreta, zamknąłem pokrywę od zbiornika i czekałem gdzie dym wyjdzie. jeśli zrobisz taki test to dym musi wylatywać odpowietrzeniem na dachu, jak leci grzybkami to już wiesz ze coś skopane i wiesz dlaczego śmierdzi. To dobry spec bo odpowietrzenie ma nie tylko ochronić przed "zapachem" ale także zapewnić odpowiednią cyrkulację powietrza niebędną do zapewnienia prawidłowego przebiegu procesów oczyszczania ścieków.!!!



SławekD - 16-04-2009 11:31
Zgadza się, niestety wiele osób jest przekonanych że owe "grzybki" są właśnie odpowietrzeniem drenażu :lol:



miroslaw6 - 16-04-2009 20:57
SławekD.Co to znaczy "położyłem race na kreta''? :roll:



SławekD - 17-04-2009 10:50
Fakt może nieprecyzyjnie...
Kupiłem racę na kreta, w ogrodniczym, odpaliłem i wsadziłem do zbiornika kładąc na cegły i dachówkę by raca się nie zamoczyła i nie zgasła i obserwowałem gdzie wychodzi dym.
Sądzę że teraz ciut jaśniej :roll:



AQUA - 17-04-2009 11:46

Fakt może nieprecyzyjnie...
Kupiłem racę na kreta, w ogrodniczym, odpaliłem i wsadziłem do zbiornika kładąc na cegły i dachówkę by raca się nie zamoczyła i nie zgasła i obserwowałem gdzie wychodzi dym.
Sądzę że teraz ciut jaśniej :roll:
Chodziło o sprawdzenie gdzie leci "smrodzik" z oczyszczalni. Po sprawdzeniu okazało się że montaż został wykonany prawidłowo bo "smrodzik" ucieka tam gdzie powinien...



miroslaw6 - 18-04-2009 17:16
Test przeprowadzony.Co prawsa" kopciuch" za dużo dymu nie dał ale troche poleciało. Przez wentylacje na dachu.Czyli tak jak powinno.Ale słaba to pociecha bo zalatuje dalej :evil:



SławekD - 18-04-2009 21:18

Test przeprowadzony.Co prawsa" kopciuch" za dużo dymu nie dał ale troche poleciało. Przez wentylacje na dachu.Czyli tak jak powinno.Ale słaba to pociecha bo zalatuje dalej :evil: Też tak miałem
W dzień nawet nie było czuć specjalnie, dużo zależało od kierunku wiatru, najbardziej było czuć w okolicach zachodu słońca. Miałem wręcz wrażenie że ten zapach z pionu jakby nie leciał do góry tylko spadał po dachu. Wówczas najbardziej śmierdziało. Jak wspomniałem zdecydowane przedłużenie rury i wyjście ponad kalenicę dało efekt. U mnie ta rura obecnie jest masakrycznie długa bo fakt że przymocowana do komina ale ma ponad 2m. Może pięknie to nie wygląda ale efekt dało.



AQUA - 22-04-2009 12:43

Test przeprowadzony.Co prawsa" kopciuch" za dużo dymu nie dał ale troche poleciało. Przez wentylacje na dachu.Czyli tak jak powinno.Ale słaba to pociecha bo zalatuje dalej :evil: A mnie się wydaje że coś jednak jest nie tak jak być powinno...



miroslaw6 - 23-04-2009 13:07
Na razie dołożyłem 1metr rury w wentylacji wysokiej a jak to nie pomoże to serwisant z Delfina{moja oczyszczalnia}radzi założyć na koniec rury turbinke wspomagającą cug w rurze bo stwierdził że wylot wentylacji jest tak usytuowany ze nie ma wystarczającego ciągu.Jak się naucze wklejać zdjęcia to zamieszcze widoczek.



miroslaw6 - 28-04-2009 11:25
Musze stwierdzić że ten 1 metr rury który dołożyłem do wentylacji wysokiej zmienił diametralnie sytuacje.Nic nie: waniajet: :lol: Zupełinie nic. :D



SławekD - 28-04-2009 12:23
I oby więcej takich zadowolonych użytkowników POŚ :wink:



AQUA - 07-05-2009 10:21

I oby więcej takich zadowolonych użytkowników POŚ :wink: Jetsem ZA!!!



Dzejson - 07-05-2009 11:20
Wydaje mi sie że wszystko zalezy od jakości i ilości kamyczków pod drenaż. W moim wypadku na 63 mb drenażu poszło 29 ton kruszywa o frakcji 16-32 , co okazał się iloscią absolutnie minimalną. Ale widomo -im wiecej - tym lepiej. Jesli prawidłowo płuczemy filtr, to nie ma sie co zamulać przy krawidłowo połozonym podłozu. No i jescze jedno - najlepsze jest podłoze piaskowe. U mnie własnie tak jest.



SławekD - 07-05-2009 11:49
Ciekawe jest to co piszesz o ilości kruszywa.
U nas wykop był niby standardowy o szerokości ok 35-40 cm i długości 32mb, pod rurą ok 25-30 cm kamienia i na całość poszło coś koło 5 ton kamienia. U Ciebie jak piszesz 29 ton czyli coś ok. 3 razy więcej jak u mnie.
Jakiej szerokości miałeś wykop i ile kruszywa pod drenażem ?



Dzejson - 07-05-2009 12:52

Ciekawe jest to co piszesz o ilości kruszywa.
...
Własnie ciekawe, bo ten aspekt jest zazwyczaj pomijany. Najczęściej inwestujemy w dobrej klasy zbiornik, nie jakiś shit z martetu budowlanego, a zapominamy o ilości potrzebnego kruszywia, albo minimalizujemy w tym momencie aby przyoszczędzic kilka groszy. To błąd.

U Ciebie jak piszesz 29 ton czyli coś ok. 3 razy więcej jak u mnie.
Jakiej szerokości miałeś wykop i ile kruszywa pod drenażem ?
Wykop szerokości 60cm, 3 nitki sączką po 21,5m leżą nad 25-30cm warstwą płukanego kruszywa. Sam byłem przy ważeniu auta, wiec nie mam mowy o pomyłce.



SławekD - 07-05-2009 13:04

Własnie ciekawe, bo ten aspekt jest zazwyczaj pomijany. Najczęściej inwestujemy w dobrej klasy zbiornik, nie jakiś shit z martetu budowlanego, a zapominamy o ilości potrzebnego kruszywia, albo minimalizujemy w tym momencie aby przyoszczędzic kilka groszy. To błąd. Mówisz chyba o niezgodnym z prawem wykonawstwem POŚ na własną rękę. Normalnie ilość kruszywa wraz z frakcją powinna być dobrana w fazie projektowania w zależności od gruntu i ilości użytkowników. Realizacja zgodnie z projektem więc błąd może popełnić jedynie projektant :wink:


...Wykop szerokości 60cm, 3 nitki sączką po 21,5m leżą nad 25-30cm warstwą płukanego kruszywa. Sam byłem przy ważeniu auta, wiec nie mam mowy o pomyłce. Osoba która u mnie projektowała POŚ zakłada że pojedyncza nitka nie powinna przekraczać ok 15 mb by zachować prawidłową cyrkulację powietrza w drenażu. Czyżbyś miał grubsze rury niż standardowe fi 110 ?



Dzejson - 07-05-2009 13:40

...Mówisz chyba o niezgodnym z prawem wykonawstwem POŚ na własną rękę. A w ogóle to jakies prawo obowiązuje podczas wykonastwa POŚ ? Pierwsze słysze. Oprócz odległości od ujęcia wody i granic działki nie obowiązuje żadne prawo.Masz na mysli zgłoszenie do starostwa/urzędu?


Czyżbyś miał grubsze rury niż standardowe fi 110 ? Mam rurki standardowe. Jedna z wiodących producentów systemu POŚ proponuje rozwiązanie 3x20m. Tak jest w ich projekcie. Twierdzą, że może byc nawet tolerncja 3m. :)



kolorado - 07-05-2009 14:37

No i jescze jedno - najlepsze jest podłoze piaskowe. U mnie własnie tak jest. Z tego co mi wiadomo zarówno podłoże nieprzepuszczalne (glina) jak i mocno przepuszczalne (piaski) są złe dla POŚ drenażowej.
W piasku ścieki za szybko dostają się wód powierzchniowych i je zanieczyszczają.



domekzogrodkiem - 31-07-2009 10:27
przy wyborze oczyszczalni ważne jest też to ,żeby spełniały obowiązującą normę PN-EN 12566, norma ta nakłada obowiązek badań jakości oczyszczonych ścieków przez producentów oczyszczalni, także ma się pewność, że do ziemi nie idą ścieki tylko woda 2 klasy czystości. W Niemczech osadniki gnilne i drenaże już nie są dozwolone , ponieważ nie ma możliwości żeby skontrolować te ścieki w drenażu.
Po za tym BZT5 i ChZT muszą być na poziomie 40 i 150 mg O2/dmł ,a osadniki z drenażem nie osiągają takich parametrów. no to tyle na temat drenażowców ;) w sumie to jest niewiele oczyszczalni z tą normą,



ubek - 31-07-2009 12:10
a jakie są?



andrzej100 - 01-08-2009 09:48
Jednym transportem przywiezli Ci te kamyki?
Juz nie pamietam szczegolow (minelo 5 lat), ale w instrukcji mialem cos o 4-5t granulacji 22mm, przy dl jednej nitki 18-20mb.
jak sprawdzacie jakosc dzialania chemi? Otwieracie wlaz do osadnika, czy inaczej?



mario_k - 01-08-2009 12:17

W Niemczech osadniki gnilne i drenaże już nie są dozwolone, (...) Rozkładają mnie takie argumenty...
A w Kambodży niedozwolone jest sikanie na stojaka bo jak jest mocniejszy wiatr to.. sami wiecie.... a to niehigieniczne jest i do zakażenia może dojść i skupisko zarazków i bakterii i...
ludzie.... !!!

(...) ponieważ nie ma możliwości żeby skontrolować te ścieki w drenażu. Jak to nie ma? A o studzienkach słyszał/a?
Ech...



Zbigniew Rudnicki - 01-08-2009 20:47
Muszę wziąć w obronę domekzogródkiem bo to jego pierwszy post, a post mario_k jest napastliwy i niegrzeczny.
Informacja, że norma niemiecka czegoś zabrania, co u nas dozwolone, jeśli jest prawdziwa, jest cenną wskazówką przy wyborze POŚ.
W końcu większość naszych norm jest wzorowana na niemieckich.
Odnośnie braku możliwości kontroli ścieków w drenażu to myślę, że nie chodzi tu dosłownie o brak takich możliwości technicznych, lecz o uciążliwość i koszty kontrolowania instalacji POŚ w wielu instalacjach przez armię kontrolerów.
Ewentualne zaniedbania eksploatacyjne mogły by łatwo doprowadzić do zanieczyszczenia gleby, co pewnie norma ma na względzie.



fenix2 - 02-08-2009 11:24

przy wyborze oczyszczalni ważne jest też to ,żeby spełniały obowiązującą normę PN-EN 12566, norma ta nakłada obowiązek badań jakości oczyszczonych ścieków przez producentów oczyszczalni, także ma się pewność, że do ziemi nie idą ścieki tylko woda 2 klasy czystości. W Niemczech osadniki gnilne i drenaże już nie są dozwolone , ponieważ nie ma możliwości żeby skontrolować te ścieki w drenażu.
Po za tym BZT5 i ChZT muszą być na poziomie 40 i 150 mg O2/dmł ,a osadniki z drenażem nie osiągają takich parametrów. no to tyle na temat drenażowców ;) w sumie to jest niewiele oczyszczalni z tą normą,
A jakie są co spełniają te normy ???

Ciekawy jestem bo mnie temat zainteresował.



frykow - 02-08-2009 13:35
A ja bym chciał się zapytać, jak można organoleptycznie sprawdzić, czy POŚ (z drenażem) w ogóle działa, czy tylko przelewa wodę ze zbiornika do drenażu. Czy są jakieś widoczne objawy prawidłowego/nieprawidłowego działania takiej oczyszczalni?



mario_k - 03-08-2009 10:13

Muszę wziąć w obronę domekzogródkiem bo to jego pierwszy post, a post mario_k jest napastliwy i niegrzeczny. Wnosisz po tonie głosu???
Szanowny Panie Zbigniewie raczy szanowny pan zauważyć, że moja polemika dotyczy argumentu, a nie osoby i nie wiem (może szanowny pan raczy wyjaśnić) jakie znaczenie ma czy osoba z "ust" której padł ów argument jest nowicjuszem czy ma już na koncie 9999 postów???

Informacja, że norma niemiecka czegoś zabrania, co u nas dozwolone, jeśli jest prawdziwa, jest cenną wskazówką przy wyborze POŚ. Oczywiście. Bez podania źródła jest równie cenna jak ta podana przeze mnie :)

W końcu większość naszych norm jest wzorowana na niemieckich. Czy z tego cokolwiek wynika???

Odnośnie braku możliwości kontroli ścieków w drenażu to myślę, że nie chodzi tu dosłownie o brak takich możliwości technicznych, lecz o uciążliwość i koszty kontrolowania instalacji POŚ w wielu instalacjach przez armię kontrolerów. Rozumiem, że posiada pan zdolności czytania w myślach na odległość (notabene są one sprawdzone przez jakiegoś kontrolera oczywiście państwowego !!)...
Ja odnoszę się do tego co napisane a nie do tego co myślę iż przedmówca mógł mieć na myśli....

Ewentualne zaniedbania eksploatacyjne mogły by łatwo doprowadzić do zanieczyszczenia gleby, co pewnie norma ma na względzie. Poproszę szanowny panie o wskazanie urządzenia technicznego podczas pracy którego "Ewentualne zaniedbania eksploatacyjne" nie prowadzą do takiej czy innej szkody....
Piszesz pan poematy na tematy oczywiste od początku istnienia inteligentnego życia...

Jedyne co brzmi niezbyt odpowiednio to:

Jak to nie ma? A o studzienkach słyszał/a? Jeśli uraziłem.Przepraszam.
Na swoje usprawiedliwienie dodam, że byłem pod emocjonalnym wpływem przeczytanych uprzednio argumentów niemieckich...



mario_k - 03-08-2009 10:26

A ja bym chciał się zapytać, jak można organoleptycznie sprawdzić, czy POŚ (z drenażem) w ogóle działa, czy tylko przelewa wodę ze zbiornika do drenażu. Czy są jakieś widoczne objawy prawidłowego/nieprawidłowego działania takiej oczyszczalni? Drożność drenażu sprawdzisz łatwo rewidując osadnik i studzienki.
Nieprzyjemne zapachy wydobywające się z oczyszczalni mogą świadczyć o braku błony biologicznej w obsypce drenażowej (co z kolei świadczy o jej słabym dokarmianiu).
Zachęcam do poczytania internetu i zrozumienia o co w tym biega... bo nie sposób wymienić i opisać wszystkich przypadków.
W ogóle moim skromnym zdaniem oczyszczalnia drenażowa to nie jest najlepsze rozwiązanie... ale bynajmniej nie ze względów podanych w powyższych postach...
A już na pewno nie dlatego, że norma niemiecka i takie tamn opowiastki...



domekzogrodkiem - 11-08-2009 10:45
witam ponownie widzę ,że mój post niechcący wzbudził wile emocji,niepotrzebnie negatywnych.ja absolutnie nie hołduje temu co niemieckie,czytałam po prostu artykuł o tym,że oczyszczalnie drenażowe tam nie są już stosowane, może po prostu zaczęli je wcześniej instalować i po paru latach się nie sprawdziły. oczyszczalnie takie działają z osadnikiem gnilnym i tam są ścieki wstępnie podczyszczane w ok.30,40 % a potem mają się doczyścić w gruncie,ale przecież ten grunt ma jakąś "zdolność czyszczącą?" która może przyjmować te nieczystości - ciekawe jak po np. 10 latach wygląda grunt pod takim drenażem.U mnie w gminie wygrała przetarg na przydomówki właśnie firma z oczyszczalniami drenażowymi i jestem pełna obaw co tego typu rozwiązania :( a jeśli chodzi o zbadanie w jakim stopniu są te ścieki oczyszczone - no to jak je można zbadać skoro one mają się w gruncie doczyścić ? a w oczyszczalniach biologicznych ze złożem np. ecokube efektem końcowym jest woda, którą fizycznie można wziąć zawieźć do laboratorium i zbadać i wiedzieć co idzie do gruntu.



AGA NR 1 - 11-08-2009 20:04
"No bo jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze."

Każdy by chciał biologiczną - bo czemu by nie ?
Super sprawa : wygodna, całkowicie ekologiczna i wogóle.
Same plusy.
8)

Ale koszt... dużo większy od drenażowej.
Nie każdego stać na biologiczną.
Stąd wybór pada często na tę tańszą.
Taka smutna prawda.
:-?



Strona 1 z 2 • Znaleziono 316 wyników • 1, 2
Copyright (c) 2009 http://kleo | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.