Kocioł żeliwny czy stalowy?
Kocioł żeliwny czy stalowy?
grzeskos - 30-03-2005 23:26
Muszę wymienić kocioł węglowy na nowy. Zdecydowałem się na piec z podajnikiem ślimakowym i paleniskiem retortowym opalanym węglem groszkiem, niestety mam problemy z podjęciem decyzji czy wymiennik kotła ma być żeliwny czy stalowy. Co radzicie?
Pucek - 01-04-2005 16:06
Żeliwny podobno jest bardziej sprawny, natomiast z tego co się zorientowałem to większość żeliwnych kotłów wymaga dość wysokiej temperatury powrotu, przez co trzeba instalować mieszacz co trochę komplikuję instalację.
marekf - 03-04-2005 10:24
Witam
Moim zdaniem kocioł stalowy W razie awarii bedzie łatwiej go naprawić --da sie spawać--.Żeliwo nie lubi szybkich zmian temperatury wydajność to
pewnie bedzie taka sama.
marek
xavi - 05-04-2005 07:12
Trwałość wymiennika żeliwnego to 10 lat (potwierdzona gwarancją). Kocioł stalowy na pewno tyle nie wytrzyma.
Odnośnie spawania to nie ma już żadnego problemu. (zawodowo jestem spawalnikiem)
rafałek - 05-04-2005 14:26
Trwałość wymiennika żeliwnego to 10 lat (potwierdzona gwarancją). Kocioł stalowy na pewno tyle nie wytrzyma. To, że coś jest potwierdzone gwarancją to jeszcze nic nie oznacza... ale fatk, że kotły żeliwne są trwałę pod warunkiem utrzymania go w wysokiej temperaturze (powrót).
Czy stalowy nie wytrzyma 10 lat... hmmm :roll: skąd masz takie informacje? Wychodzi mi na to że znam same wyjątki :lol:
xavi - 06-04-2005 11:50
informacje mam takie wzięte z życia mojej rodziny. Stalowy piec przepalił się w zeszłoroczną wigilię !!!. Kotłownia zalana, w domu zimno, idą święta, wszystkie sklepy i majstry pozamykane !!! KATASTROFA !!!
Piec miał 6 lat. Oględziny wykazały, że nie ma już co spawać...
rafałek - 06-04-2005 12:01
Czyli po jednym piecu wydajesz opinię o całej grupie? :o
xavi - 06-04-2005 12:07
To jest tylko przykład który obrazuje słuszność tego faktu potwierdzanego przez instalatorów, sprzedawców i materiałoznawców.
rafałek - 06-04-2005 12:41
To jest raczej przykład na to, że coraz więcej producentów używa złej jakości stali do produkcji kotłów. Często gonimi za niskimi cenami za wszelką cenę bez zastanawiania się skąd bierze się taka niska cena. Inna sprawa, że wiele osób użytkuje kotły niezgodnie z DTR'em.
xavi - 06-04-2005 12:52
To jest raczej przykład na to, że coraz więcej producentów używa złej jakości stali do produkcji kotłów. Często gonimi za niskimi cenami za wszelką cenę bez zastanawiania się skąd bierze się taka niska cena. Inna sprawa, że wiele osób użytkuje kotły niezgodnie z DTR'em. Czysta prawda i święte słowa. Ale jak mówią: "Life is Life" :wink:
Sam palę czym popadnie i piec mam w instalacji zamkniętej, choć piec kosztował majątek
1950 - 10-04-2005 15:45
Trafiłem przez przypadek na to forum. Ale to jest budujące jak wielu jest pomysłowych Dobromirów. Czytam i oczom nie wierzę. Wprawdzie to dział Zrób to sam ale nie każdy musi wszystko zrobić samemu tak jak nie każdy musi być fachowcem we wszystkich dziedzinach. To naprawdę nie grzech!
Grzechem natomiast jest udzielać rad które dla kogoś mogą być szkodliwe.
Pucek to nie jest tak że kotły żeliwne potrzebują wyższej temperatury powrotu. Wszystkie kotły na paliwa stałe potrzebują temperaturę powrotu minimum 53 C bo inaczej wykrapla się kondensat ze spalin i zżera kocioł niezależnie od tego czy to jest żeliwo czy stal.
Powodem tego że wspomniany kocioł stalowy pracował tylko 6 lat i tu jestem pewien, nie jest jakość blachy stalowej tylko za niski powrót co spowodowało korozję kotła.
Ten kto myśli że jak kocił stalowy się „rozcieknie” to go można pospawać to się bardzo myli. Pospawa w jednym miejscu to za chwilę będzie ciekło w drugim. Ta pierwsza dziura zrobiła się w najsłabszym miejscu ale cały kocioł jest skorodowany. I tylko jest kwestią czasu gdzie będzie następna dziura.
A chwalenie się że ma się kocioł na paliwo stałe w systemie zamkniętym i pośrednio zachęcać do mieszkania na bombie to już skandal. Tym bardziej że wiele już było tematów w tej materii.
xavi - 11-04-2005 07:18
Z lustracji całego forum jakoś nigdzie nie wyczytałem, że komuś piec w ukłądzie zamkniętym wywaliło w powietrze.
Ponadto na zachodzie takie układy są dopuszczalne przy zapewnieniu dostatecznej ochrony.
Nie mówię też, że jest to rozwiązanie zalecane, ale napewno nie boję się w domu mieszkać.
1950 - 11-04-2005 14:52
xavi to nie tak. poszukaj na forum toczyły się dyskusje gdzie juz było wyjaśniane dlaczego nie układ zamknięty. jest co poczytać
rafałek - 11-04-2005 16:53
Chyab nawet w którymś muratorze (ostatnie 2 lata) o tym pisali.
xavi - 12-04-2005 07:08
pewnie macie na myśli tzw. bufor o pojemności ok. 1000l kompensujący wzrost objętościowy zładu "w razie czego".
To już jest kompletna przesada :evil:
rafałek - 12-04-2005 07:38
Raczej chodzi o naczynie wzbiorcze... i przelew...
1950 - 12-04-2005 08:11
xavi na tym forum forumowicze dzielą się na tych co mówią że kocioł na paliwa stałe nie może pracować w układzie zamkniętym i odwrotnie,Ty należysz do tej drugiej niereformowalnej grupy i ja osobiście nie zamierzam Ciebie przekonywać co jest dobre a co złe
xavi - 12-04-2005 08:26
Naczynie wzbiorcze mam 28 litrowe + zestaw bezpieczeństwa + 3 bezpieczniki ciśnieniowe.
Myślę, że wystarczy :wink:
xavi - 12-04-2005 08:43
xavi na tym forum forumowicze dzielą się na tych co mówią że kocioł na paliwa stałe nie może pracować w układzie zamkniętym i odwrotnie,Ty należysz do tej drugiej niereformowalnej grupy i ja osobiście nie zamierzam Ciebie przekonywać co jest dobre a co złe Topic trochę zboczył z wątku, ale rozumię że ty 1950 masz piec w układzie otwartym ??!!?? - to by wiele tłumaczyło...
rafałek - 12-04-2005 09:09
On raczej zawodowo trzyma się przepisów. Jak ktoś by wyleciał w powietrze to będą szarpać instalatora...
xawi - co ile sprawdzasz zawory?
xavi - 12-04-2005 09:57
taką konfigurację jak u mnie też polecał mi instaltator - dystrybutor pieca - Zgroza.
narazie instalacja pracuje dopiero 5 miesiąc - sprawdzałem je raz na początku - czy działąją.
Docelowo co pół roku.
rafałek - 12-04-2005 11:09
Ja będę miał instalację zamkniętą, ale kocioł i kominek będzie na otwartej. Całość połączona przez wymiennik.
xavi - 14-04-2005 14:30
To póuki co najlepsze rozwiązanie, aczkolwiek nie najtańsze
:(
2 razem też bym tak robił dla tzw. świętego spokoju, ale moje doświadczenie i wiedza teroetyczna pojawiły się już po fakcie w tym temacie :-?