ďťż

akustyka w nowym domu

akustyka w nowym domu





- 05-04-2004 11:45
Przez antresole mamy przerażającą akustyke. Kuchnia, hol i salon są otwarta przestrzenią. Mowisz szeptem , a wydaje sie że wrzeszczysz. Czy ktos ma podobny problem?





Rethman - 06-04-2004 08:04
Użyj zasłon uszytych z materiałów podwójnie, tzn z jednej strony - reprezentacyjnej- ozdobny, może być jakiś grubszy ( aksamit, bawełna, żakard), zaś z drugiej strony biała surówka bawełniana . W Stanach i Anglii są do kupienia materiały dzwiękochłonne, nie wiem czy u nas dostępne, tam akurat dość popularne. Innym sposobem jest wszycie materiału pomiędzy warstwy ozdobnej tkaniny zasłonowej.



Janon - 07-04-2004 00:08
posyłam stronkę, trochę Ci to wyjaśni jak sobie radzić
aha tańsze odpowiedniki płyt pochłaniających dżwięk ma Rigips

a na początek wstaw meble dywany zasłony kwiaty itp. i dopiero potem kombinuj :wink:

http://www.inbipro.com/artykuly/artykul94.html



Luśka - 09-04-2004 23:19
Też mam antresolę i też do akustyki musieliśmy się przyzwyczaić. Nie da się ukryć, że telewizor słychać w całym domu. Szczęście, że nie mamy sąsiadów tak, jak w bloku, bo duuuży byłby to stres :lol: Rethman, zasłony zasłania się raczej wieczorem, a akustyka jest przez cały dzień. jak to sobie wyobrażasz? Podziel się wiedzą z bliźnim.....





Mis Uszatek - 09-04-2004 23:59
To może ja się wypowiem... :wink:

Twój problem Iwonko powstaje, gdy w pomieszczeniu znajdują się równoległe, dobrze odbijające dźwięk płaszczyzny - np: puste ściany, duże przeszklenia, sufit-podłoga. Dźwięk, który znajdzie się pomiędzy takimi płaszczyznami ulega wielokrotnym odbiciom. Powstaje tzw. fala stojąca a ściany (sufity podłogi) są tzw. pozornymi źródłami dźwięku. Nie będę zanudzać teorią - chodzi o to, że w sumie robi się głośniej.

Radą na to jest unikanie równoległości (podziękujcie murarzom za "uciekające" ściany i krzywe sufity!) A jeśli już nie są krzywe to należy:
1. Za pomocą klaskania i uważnego słuchania ustalić miejsca najsilniejszych pozornych źródeł
2. Na tych powierzchniach zaplanować sobie silnie pochłaniające ustroje. Nie trzeba budować wyrafinowanych łapaczy dźwięku. Wystarczy solidny regał z książkami.
3. Jeżeli problem dotyczy relacji sufit-podłoga to można posłużyć się dywanem lub zaprojektować i wykonać amatorskie ustroje, które podwiesza się w pustce nad salonem. Jak je zrobić - podpowiem ew. na specjalne życzenie
4. Jeżeli wrażenie dotyczy nowego, kompletnie niezamieszkałego domu - nie martwić się na zapas. Meble, zasłony, dywany dużo zmienią. Przyzwyczajenie też robi swoje.

No, to tyle na początek.
Gdyby coś to pytaj
Pozdro
Mis.



Luśka - 10-04-2004 10:04
Misiu Uszatku, no to ja Cię zapraszam do siebie na koncert skrzypcowy Czajkowskiego. Może coś poradzisz :roll: :roll: :roll:
A poza tym to życzę Ci Wielkanocnej beczki miodu :lol:



Mis Uszatek - 13-04-2004 10:47
Ocho!

Problemik z ustawieniem głośników, czy wybujałą, kafelkową akustyką? Jedno i drugie to pikuś w porównaniu z cudzymi buciorami na suficie :wink:



Luśka - 13-04-2004 13:24
I jedno, i drugie i jeszcze ze trzy inne powody.... tego się nie da opisać, to trzeba... usłyszeć :wink:



- 15-04-2004 12:38
Dzieki wszystkim za podpowiedzi a szczególnie Misiowi. No to jak Misiu z tymi podwieszeniami?



Mis Uszatek - 15-04-2004 16:12
Hmmmm,
Oczywiście zabrakłoby mi tu miejsca na odpowiedź, bo zadałaś mi temat na sporą pracę magisterską pod tytułem "Jak własnym sumptem wykonać sufitowy ustrój dźwiękochłonny"...

Dobra, opiszę pokrótce jak to zrobić, ale określ przynajmniej które częstotliwości się wzbudzają? Niskie, jak ryk niedźwiedzia w lesie: "buuu"? Średnie, jak bek kozy: "beee"? Czy może (co mniej prawdopodobne) wysokie jak pisk pisklaka: "piii"?

Stań w najgorszym miejscu i pokrzycz kolejne samogłoski: uuu!, aaaa!, eee! Mąż też niech pokrzyczy. I dzieci jeśli masz. A potem daj znać o wynikach testu.
No, to czekam.
Pozdo, Miś



joanka77 - 15-04-2004 17:36

Hmmmm,
Oczywiście zabrakłoby mi tu miejsca na odpowiedź, bo zadałaś mi temat na sporą pracę magisterską pod tytułem "Jak własnym sumptem wykonać sufitowy ustrój dźwiękochłonny"...

Dobra, opiszę pokrótce jak to zrobić, ale określ przynajmniej które częstotliwości się wzbudzają? Niskie, jak ryk niedźwiedzia w lesie: "buuu"? Średnie, jak bek kozy: "beee"? Czy może (co mniej prawdopodobne) wysokie jak pisk pisklaka: "piii"?

Stań w najgorszym miejscu i pokrzycz kolejne samogłoski: uuu!, aaaa!, eee! Mąż też niech pokrzyczy. I dzieci jeśli masz. A potem daj znać o wynikach testu.
No, to czekam.
Pozdo, Miś
i koniecznie nagrajcie to na video :lol: :lol: :lol: napewno potem wyjdzie przezabawny film z tego (przepraszam ale nie mogłam się powstrzymać, wyobraziłam sobie jak chodzicie całą rodzinką po domu i wydajecie różne dziwne dźwięki beee muuu piii)



Mis Uszatek - 16-04-2004 16:28
No cóż,
każda dziedzina wiedzy ma dwie metody: high-tech (np. laparoskopia) oraz low-tech (np. badanie per rectum) 8)
Nie proponuję Iwonce sonometru i analizatora widmowego, bo ich nie ma i mieć nie będzie. Ma za to low-tech, czyli gardło i uszy.
Pozdo, Miś



joanka77 - 16-04-2004 17:56
Misiu nie kwestionuję Twoich rad, napewno są słuszne, a przy okazji może być wesoło :)



Rethman - 16-04-2004 21:15
zasłony uszyte z wykorzystaniem materiału dżwiękochłonnego : w dzień forma reprentacyjna i tłumiąca, zaś wieczorem - jeśli nie ma się rolet, żaluzji lub czegoś do zasłaniania ( nie tylko swoich wdzięków :wink: )- pełnią rolę kotary.



Rethman - 16-04-2004 21:18
Przepraszam ! :oops: Zjadłam literki... reprezentacyjną Na usprawiedliwienie dodam ,że jestem przed kolacją (tak, znam skutki objadania się wieczorem :oops: :oops:
Copyright (c) 2009 http://kleo | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.