ďťż

OKNA - skraplająca się para na obrzeżach szyby

OKNA - skraplająca się para na obrzeżach szyby





s-ek - 28-01-2006 09:16
Witam .
Czy ktoś ma problem ze skraplającą się parą na szybach.
Ja tak.
Wymieniłem okna na nowe drewniane firmy KRC z Olecka, szyby Starglas z Ostrołęki 1,1 i zaczął się problem, na niektórych oknach zbiera się woda.Martwię się że drewno może próchniećwo (dolna część ramy).
Podczas rozmowy producent uznał że trzeba je rozszczelnić,krótko mówiąc
uchylić.A czyba nie po to je wymieniałem żeby znów były nieszczelne,takie to ja już miałem :lol:
Proszę swoje spostrzeżenia.

Pozdrawiam





GL35 - 28-01-2006 09:40
Więc wentyluj dom w inny sposób.



Dominik! - 28-01-2006 12:54
Na to niestety nie ma rady. Dom trzeba wentylować. Obojętne jak. Ale w sumie najprościej przez mikrorozszczelnieanie okien. A nie wietrzysz domu od czasu do czasu?



jareko - 29-01-2006 02:35

...Podczas rozmowy producent uznał że trzeba je rozszczelnić,krótko mówiąc
uchylić.A czyba nie po to je wymieniałem żeby znów były nieszczelne,takie to ja już miałem :lol:
I trzeba bylo takie zostawic :lol: a nie wymieniac ;)
A na serio - bylo juz o tym nie raz i jak temperatury sa coraz nizsze ciagle to powraca. Niestety nie wietrzysz i nadmiar pary wodnej wykrapla sie na najchlodniejszym elemencie domu - nie wdajac sie w szczegoly techniczne co i jak - zaczyna sie przewaznie rosic na dolnej krawedzi szyby przy uszczelce , pozniej tworzy sie taka ramka przy uszczelkach na calym obwodzie okna, pozniej wode masz na calej szybie, pozniej leje ci sie po skrzydle, pozniej leje ci sie takze po oscieznicy a w domu masz parowe ;)
I nie ma znaczenia czy szyba 1,1 czy 1,0 czy 1,4 itd. Tak samo nie ma najmniejszego znaczenia czy ciepla czy standardowa ramka.
Sorry Winetou - tak mac byc :)
Malo kto wie ze wystarcza kwiatki na parapecie by przy takich temperaturach szyba byla juz zlana woda
Jejku - fizyka z zakresu szkoly podstawowej kochani





rafałek - 29-01-2006 11:27
Im niższa temperatura zewnętrzna tym wyższe prawdopodobieństwo "pocenia się" szyb.



Majgeniusz - 29-01-2006 11:55
A pamiętacie, jak pocą się rury z zimną wodą w gorące i wilgotne lato? To samo dzieje się zimą tylko z oknami Jest duża różnica temperatur między przegrodami mającymi dość sporą przewodność cieplną. Latem metal w rurach a zimą szkło w oknie. Jest na to rada! Jeszcze jedne tanie przeszklenie za tym oknem i zrobi się śluza temperaturowa gdzie po każdym przejściu temperatury przez szybę nie ma dużej różnicy temperatury między szybami. Para nie wkropli się tak szybko. Miałem tak w starym domu gdzie była jedna szyba w oknie, więc wstawiałem na zimę drugie skrzydło w światło okna w pewnej odległości i przestały mi szyby zamarzać. Teraz myślę zastosować te rozwiązanie w nowym domu, ale jako podwójną okiennicę gdzie w jednym zawiasie będzie dodatkowe okno zamykane z zewnątrz, a za nim normalna okiennica z jednej i z drugiej strony. Zwiększy to odległość między szybami i zapobiegnie parowaniu. A przy okazji bardzo ociepli otwór okienny i zamiast te U 1,3, będę miał z podwójnego okna U 0,7. A oryginalne okna z tym współczynnikiem też kosztują dość sporo. I nie ma gwarancji że za 10 lat nie stracą tego gazu między szybami i nie osłabi się ten współczynnik przenikania ciepła.



Marian44 - 29-01-2006 13:03
Brawo jareko !!!!



jareko - 29-01-2006 15:01
Marian - a za co te brawa?
Niedlugo pojawi sie watek "dlaczego latem leje mi sie woda po obudowie spluczki w kompakcie" ;) lub:
"dlaczego latem mam wode na rurach od zimnej wody" ;) itp.
A przeciez zjawisko to identyczne :)
A jak fajnie jest tlumaczyc klientowi co dopiero wybudowal chalupe, w scianach ma tak srednio 2-5 litrow wody na metr kwadratowy, zamknal chalupe szczelnie, realnie nie wietrzyl a jak przyszly mrozy to winy od razu szuka w oknach a nie tam gdzie ona naprawde jest. Kilka razy w swej karierze mialem z takimi sytuacjami doczynienia - nawet raz rzeczoznawca byl wzywany i okazalo sie ze jednak racja byla po stronie fizyki i mojej przy okazji :) Nastepnej zimy zjawisko zniknelo - ale jak tu wyczekac do kolejnej - latwiej od razu mowic ze okna do d..... :)
Wystarczy obserwacja otaczajacego nas swiata i wyciaganie wnioskow :) lub......poszperanie w ksiazkach z fizyki :)



jareko - 30-01-2006 14:48
i jeszcze jedno jakby zamykajac temat ;)
Grzejniki i parapety wewnetrzne. By usuwac wilgoc ze styku okno-parapet musi byc jakakolwiek cyrkulacja powietrza. Dosc czesto parapet zakrywa calkowicie grzejnik powodujac od razu odchylanie strug cieplego powietrza na pomieszczenie - tym samym oddalajac je od okna. Sad czasem stosuje sie otwory w parapecie umozliwiajace naplyw cieplego powietrza na samo okno. O sytuacji gdzie pod oknem nie ma grzejnika nie ma co wspominac - tam wrecz powinna lac sie woda :)))) strumieniami :)))))



slawciol - 30-01-2006 18:39
cos tu do konca nie gra,u moich rodzicow pare lat temu zlozyli okna z szyba2.9 i z okna mozna bylo wode zbierac do kompiekli teraz maja 1.1 i sucho,a nic wiecej nie robili. typu poprawa wentylacji itp. moze nie masz szyb 1.1 tylko np1.6 (tez sie spotkalem) pozdrow



Majgeniusz - 30-01-2006 18:49

cos tu do konca nie gra,u moich rodzicow pare lat temu zlozyli okna z szyba2.9 i z okna mozna bylo wode zbierac do kompiekli teraz maja 1.1 i sucho,a nic wiecej nie robili. typu poprawa wentylacji itp. moze nie masz szyb 1.1 tylko np1.6 (tez sie spotkalem) pozdrow A po czym poznać czy szyby są 1,1 czy 1,8 ? Przy tych 1,1 powinien byś gaz słabo przewodzący ciepło między szybami np. argon. Ale jak to zobaczyć? Sprzedają jako z gazem a może być powietrze i klient nabity w butelkę! :evil: :roll:



slawciol - 30-01-2006 19:27
i oto wlasnie chodzi,czy jestes pewny ze masz okna 1.1 bo ja na pewno nie,a dowiedzialem sie tego z czystego porownania,sciana polodniowa latem,grzeje przez okna jak diabli a na poddaszu polaciowe Fakro duzo mniej i tez niby 1.1 wiec cos z moimi na pewno nie jest ok skoro zwykle okna barzjej sa cieple od srodka niz polaciowe :evil:



budulec - 30-01-2006 20:36

i oto wlasnie chodzi,czy jestes pewny ze masz okna 1.1 bo ja na pewno nie,a dowiedzialem sie tego z czystego porownania,sciana polodniowa latem,grzeje przez okna jak diabli a na poddaszu polaciowe Fakro duzo mniej i tez niby 1.1 wiec cos z moimi na pewno nie jest ok skoro zwykle okna barzjej sa cieple od srodka niz polaciowe :evil: Nagrzewanie pomieszczeń energią słoneczną przez szyby nie zależy od współczynnika U tylko g .
pzdr



slawciol - 30-01-2006 20:55
Nagrzewanie pomieszczeń energią słoneczną przez szyby nie zależy od współczynnika U tylko g .
pzdr[/quote]
ok,zgadza sie ale czy jedno z drugim troszke sie nie wiaze,ja pisalem o tym ze szyba od wewnatrz jest ciepla w normalnych oknach a w fakro nie,czy to tez jest g?



Majgeniusz - 30-01-2006 21:34

i oto wlasnie chodzi,czy jestes pewny ze masz okna 1.1 bo ja na pewno nie,a dowiedzialem sie tego z czystego porownania,sciana polodniowa latem,grzeje przez okna jak diabli a na poddaszu polaciowe Fakro duzo mniej i tez niby 1.1 wiec cos z moimi na pewno nie jest ok skoro zwykle okna barzjej sa cieple od srodka niz polaciowe :evil: Nagrzewanie pomieszczeń energią słoneczną przez szyby nie zależy od współczynnika U tylko g .
pzdr sławciol
Wsp. g to jest promieniowanie i nie zależy od U gdzie ciepło przenika przez konwekcję, a to zalezy od rodzaju gazu między szybami. Czym gaz ma słabszą przewodność cieplną tym lepiej. :wink:



jareko - 30-01-2006 21:49
kochani - mylicie pojecia ale jak widze Majgeniusz juz to wyjasnil
A spiskowa teorie dziejow tez pozostawcie w spokoju :) Bo czy masz 1,1 czy 1,6 realnie dla tego zjawiska nie ma znaczenia - po prostu przy 1,6 temperatura zewnetrzna przy ktorej para wykraplac sie bedzie jest ciut ciut wyzsza. Nie demonizujmy takze roznicy miedzy 1,1 a 2,9 dla skraplania sie pary wodnej - dla strat ciepla owszem jest znaczaca ale przy minus 20 i nizszych jakie to ostatnio bywaly tez bez znaczenia. Dopiero k ponizej 0.5 i w oknie drewnianym moze odniesc skutek. Dlaczego nie wspominam o oknie PVC - otoz obejrzyjcie sobie przekroj jakiegokolwiek takiego okna i przesledzcie droge zimna w obrebie pakietu szybowego - coz ono musi pokonac? Raptem sumarycznie 10mm uszczelki EPDM - i jak sadzicie, jaki na tej drodze jest wspolczynnik k? 1? 2? a moze 5? Sadze ze ponad 10 (nie chce mi sie tego liczyc) i juz macie odpowiedz dlaczego zawsze, powtorze ZAWSZE para zaczyna skrapplac sie na krawedzi styku uszczelka/szyba. I nie ma znaczenia czy ramka jest stalowa, aluminiowa czy z tworzywa (tzw. ciepla). To kit i marketing - ale to juz oddzielna sprawa. Podobnie roznica teoretyczna :) miedzy 1,1 a 1,0
tez nic tu nie pomoze. Oj .....gadac moznaby w kolko i jesli nie sposob wytlumaczyc tego zjawiska to juz nie wiem jak to uczynic by do swiadomosci dotarlo.
Moze tak jak ktos pieknie opisal na innym portalu, pozwolcie ze zacytuje za autorem:
"....Skoro rady ludzi, którzy się na tm znają nie trafiają do Pana, proponuję Panie Lech zrobić jutro krótki eksperyment. W zasadzie powinienem zaproponować powrót do szkoły podstawowej na poziomie o ile dobrze pamiętam siódmej klasy (teraz któraś w gimnazjum), lecz wiem, że w Pana mniemaniu byłaby to potwarz, więc proponuję ww. eksperyment. Jutro wsiada Pan do swojego samochodu (zakładam, że jest) - odpala silnik, nie otwiera szyb i nie włącza ogrzewania. Zdaję sobie sprawę, że kubatura jest mniejsza więc na efekty nie trzeba będzie długo czekać. Będzie to analogia (w mniejszym wydaniu) tego, co ma Pan w mieszkaniu. Nagromadzona para wytrąci się niebawem na szybach, nieosuszone powietrze przyspieszy ten proces - no i teraz wystarczy posiedzieć i poczekać, aż to wszystko zacznie zamarzać od wewnątrz. Na miejscu odwiedzającego Pana serwisanta, kupiłbym podręcznik fizyki. ..."
Czy sa jeszcze jakies pytania w temacie? ;))))
Pomija tu kwestie nieprawidlowego osadzenia okna w murze jak i jego spozycjonowania - zakladam ze to jest OK



pchelek - 30-01-2006 22:26
ramka jest ramka i tam zawsze bedzie zimno - a szyba moze byc nawet 0,000000000001 U. Ramka jest aluminiowa a aluminium to dobry przewodnik ciepla
szyba poci sie na dole bo zimny gaz w szybie gromadzi sie na dole - jak kazdy gaz i dodatkowo wychladza szybe
do tego struga powietrza nie owiewa tej krawedzi szyby bo jo oslania listwa przyszybowa
do tego listwa jest zawilgocona od wilgoci [zaden lakier nie powstrzyma dyfuzji pary wodnej] i tez zatem jest zimniejsza
do tego szeroki parapet zaslania nawiew powietrza
do tego nowy dom co ma tony wilgoci
kwiatki na oknie podlewane codziennie
gazowe ogrzewanie - dozo wody z gazu ze spalania
niedrozne kratki wentylacyjne
wietrzenie nic nie pomoze bo wymiana powietrza musi byc stala - przy wietrzeniu wygania sie wilgotne powietrze z pomieszczenia - ale po zamknieciu okna wilgotnosc szybko powraca do tego wysokiego poziomu - jednyny sposob to na stale okna rozszczelnic
{chociaz na marginesie ja mam okna nierozszczelnione, sporo kwiatow i w te najwieksze mrozy nie mialem sladow wi;lgoci - no ale to chyba z tego powody ze mam sprawna wentylacje grawitacyjna i grzejniki na maksa - no i kota co go tzreba wypuszczac z domu co pol godziny otwierajac drzwi na balkon - tak to chyba ten kot tak dziala]



jareko - 30-01-2006 22:42
tak wiec juz wiecie kochani :lol: - trzeba sobie sprawic kota ;)



jareko - 03-02-2006 20:56
opisze Wam dzisiejsze stracone dwie godziny u klienta co reklamowal okna
Ponoc mu wialo
Okna wymienione 3 lata temu, przez te lata zima nie bylo klopotow az tu nagle tej zimy wieje. Klient nawet polozyl sobie temometr na parapecie i temperatury notowal. Przy minus 10 na zewnatrz plus 2 na parapecie.
Przyjechalem, posprawdzalem wszystko i przyczyny "wiania" nie widze - okno szczelne jak cholera.
Co sie okazalo.
W tym roku wymieniali cala instalacje CO wraz z grzejnikami. Byly takie fajne, stare, zeliwne szerokie zeberka, odsuniete od sciany by byly na rowno z krawedzia parapetu. Parapet nie byle jaki - az 55 cm, wneka okienna tez do najplytszych sie nie zaliczala - prawie 50cm. Zainstalowali mu grzejniki purmo, cofniete wzgledem krawedzi parapetu prawie 30cm.
I jak w takich warunkach grzejnik ma dzialac i na dodatek wnekie okienna choc odrobina cieplego powietrza ogrzewac?
Na dodatek firany gesto tkanie, prawie nie przepuszczajace powietrza pieknie kladzace sie na krawedzi parapetu i do samej ziemi - oj przepraszam - samej podlogi. Prawie brak cyrkulacji powietrza na pokoj. Grzejnik zminimalizowano i nie jest juz na calej szerokosci okna tylko do polowy.
I jak w takich warunkach na oknie ma byc cieplej? Jak w takich warunkach ma nie lac sie woda po oknach skoro Klient starszej daty i cieplolubny - przyzal sie ze nei wietrzy wogole.
Dwie godziny rozmowy i nic. Nic a nic do niego nie dociera. On swoje ja swoje. Stanelo na tym ze nie bedzie zaslanial firanek ani zaslon i wietrzyl (w to akurat nie wierze) i za klika ni zadzwoni - zdam Wam relacje jakie sa jego obserwacje



Dominik! - 04-02-2006 08:48
No, Jareko współczuję Ci takich klientów, co do nich nic nie dociera.
Miałem kilku takich, co trzeba tłumaczyć po 3 razy, a oni i tak - swoje!
Więc wiem jaka to atrakcja.
Mimo wszystko - życzę daru przekonywania!



jareko - 04-02-2006 11:18
spoko
Powiedzialem mu wprost, ze nie ma powodu by "czepiac" sie okien. Jesli nie wierzy - jego klopot. Moze sobie wezwac rzeczoznawce. Wybuli ekstra kilka setek i na papierze otrzyma to samo co mu powiedzialem
A wiesz Dominik co mnie najbardziej wkurzylo? To, ze dzwoniac pierwszy raz w trakcie mojego urlopu w Zakopcu byl mocno zdziwony ze nie moge natychmiast (!!!!) przyjechac do niego (W-wa). NIe mogl zrozumiec ze jestem na urlopie z rodzina. Tak jakbysmy nie mieli prawa do odpoczynku.
Przyznam bez bicia, jak zadzwonil trzeci raz w ciagu tygodnia dopytujac sie czy wracam zachowalem sie po chamsku i odeslalem go do pogotowia ratunkowego - oni reaguja natychmiast



Dominik! - 04-02-2006 15:31
Jareko,
zauważyłem, że w walce o klienta szczególnie handlowcy za bardzo "rozpieszczają". Ja wiem, że takie są tendencje i nie da się inaczej, ale niektorzy klienci dzięki temu myślą, że to wlaśnie wokół nich kręci się świat i to, że dali zarobić np. 300 czy 500zł., upoważnia ich do dzwonienia np. o g.20, podczas, gdy pracę kończy się o 16 i zawracania głowy jakimś drobiazgiem.
Myślę, że społeczeństwo po prostu nie dojrzało i to, że ktoś jako klient traktowany jest z należytym szacunkiem, nie upoważnia do nadużywania czasu sprzedawcy.
Trzeba być zawsze człowiekiem - sprzedawca też musi kiedyś spać przecież, ba nawet urlop mu sie należy :wink:



jareko - 04-02-2006 22:00
o tym to juz nie wspominam :) Kilka arzy odbieralem telefony po 23 gdzie 22 to zwyczajowa pora gdy juz sie spi.
Dobra - dosc o klientach.



blondyna - 06-02-2006 22:43
witam po przeczytaniu waszych wypowiedzi zwłaszcza jareko chyba "znalazłam" odpowiedz na moj problem który "odkryłam" w czasie minionych mrozów,kupiłam lokal użytkowy gdzie sa okna PCV i tez na łączu parapetu i okna zebrał mni sie lód utrzymał się 2-3 dni obecnie lekko sie poci,ponieważ w mieszkaniu mam 14 letnie okna drewniane ze Stolbudu co łączy sie z tym że nie potrzebuje żadnych mikrowentylacji(wentylują chyba za dobrze),teraz rozumiem skad ten problem mam w lokalu dzięki za informację,a już chciałam dzwonić no może nie po 23...



jareko - 06-02-2006 22:58
Blondi - dziekuje ale tutejsi bywalcy wiedza iz mam klopoty ze snam wiec....moglas jako Forumowiczka dryndac smialo :)
Inni - tj. Ci z ulicy to co innego ;)
Copyright (c) 2009 http://kleo | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.