ZE, umowa o przyłączenie - dlaczego ?!?!
ZE, umowa o przyłączenie - dlaczego ?!?!
p - 25-08-2005 21:05
Witajcie,
mam przed sobą umowę o przyłączenie do sieci elektroenergetycznej ZE.
W jednym z paragrafów treśc jak poniżej:
Czy możecie mi wyjaśnić ten ostatni paragraf ?!?! Po co to jest ? Czy niesie to jakieś niebezpieczeństwo dla mnie ? Czy ktoś z Was spotkał się z czymś takim ?
p.
pjotrzu - 25-08-2005 22:13
Witajcie,
mam przed sobą umowę o przyłączenie do sieci elektroenergetycznej ZE.
W jednym z paragrafów treśc jak poniżej:
Czy możecie mi wyjaśnić ten ostatni paragraf ?!?! Po co to jest ? Czy niesie to jakieś niebezpieczeństwo dla mnie ? Czy ktoś z Was spotkał się z czymś takim ?
p. witam
W celu zapewnienie sobie dostępu do sieci (konserwacja itp) Zakład Energ. wymaga od Ciebie abyś ustanowił na jego rzecz służebność drogową obciążającą Twoją działkę.
Takie zapisy w umowach są z tego co sie orientuję coraz częściej praktykowane. Czy jest jakieś niebezpieczeństwo? Raczej nie. Widzę jedno - jeśli działasz na terenie Wydziału ksiąg wieczystych ze sporymi zaległościami to możesz sie "nie wyrobić" w terminie 30 dni. Poza tym poniesiesz koszt wpisu sądowego ale to nie będą kokosy. Niby piszą w tej umowie, że "na warunkach uzgodnionych między stronami" ale jak znam życie odbedzie sie to na warunkach ZE. Skutki monopolu niestety. Jesli się nie zgodzisz to nie dostaniesz prądu :o To sie nazywa równość stron umowy :(
Ale jak wspomniałem wyżej raczej nie ma podstaw aby czegoś się obawiać. No chyba, że ekipa z ZE miesiącami będzie dokonywała na Twojej działce remontu przy wykorzystaniu młotów pneumatycznych i innego "cichego" sprzętu :wink:
pozdrawiam
Whisper - 25-08-2005 22:25
Spotkał się. To chyba ich standardowy tekst. U mnie nie skutkowało to niczym. Taki sobie przepis na wypadek gdyby musieli postawić coś na Twoim terenie.
jacekj - 26-08-2005 00:36
witam:)
stop, stop. Whisperze drogi nie strasz ludzi niepotrzebnie. Zapis ten tyczy się tylko i wyłącznie dostępu do sieci istniejącej w celu jej koserwacji bądz usunięcia uszkodzenia. Nie ma to nic wspólnego z budową nowych urządzeń.
greg98 - 26-08-2005 09:40
witam:)
stop, stop. Whisperze drogi nie strasz ludzi niepotrzebnie. Zapis ten tyczy się tylko i wyłącznie dostępu do sieci istniejącej w celu jej koserwacji bądz usunięcia uszkodzenia. Nie ma to nic wspólnego z budową nowych urządzeń. No, nie wiem:
Słowo modernizacja daje duże pole do popisu.
Ja osobiście nie zgodziłbym się na żadne obciążanie hipoteki działki.
Takie wpisy powodują spadek wartości.
W moim ZE nie ma tago rodzaju min.
Jest coś takiego:
Tomasz M. - 26-08-2005 10:30
Z moich doświadczeń wynika, że za takim zapisem w umowie często nie idzie egzekwowanie go przez ZE, tzn. przez całe lata nikt nie żąda okazania wpisu w KW albo przynajmniej złożenia oświadczenia o ustanowieniu służebności lub użytkowania przed notariuszem. ZE ma oczywiście umowę, tyle że jak się zmieni właściciel działki, zostają na lodzie pod względem prawnym. Ale przecież każdy ich wpuści na działkę w celu naprawienia linii, bo chce mieć prąd :wink: .
greg98 - 26-08-2005 14:50
Z moich doświadczeń wynika, że za takim zapisem w umowie często nie idzie egzekwowanie go przez ZE, tzn. przez całe lata nikt nie żąda okazania wpisu w KW albo przynajmniej złożenia oświadczenia o ustanowieniu służebności lub użytkowania przed notariuszem. ZE ma oczywiście umowę, tyle że jak się zmieni właściciel działki, zostają na lodzie pod względem prawnym. Ale przecież każdy ich wpuści na działkę w celu naprawienia linii, bo chce mieć prąd :wink: . Tak,ale czy do wpisania służebności potrzebny jest wtedy jeszcze właściciel, czy ZE może zrobić to sam w dowolnej chwili okazując umowę?
Może ktoś wie coś bliżej?
Tomasz M. - 26-08-2005 15:44
Tak, do ustanowienia służebności lub użytkowania potrzebne jest oświadczenie właściciela w formie aktu notarialnego. Na podstawie samej umowy ZE może najwyżej iść do sądu (cywilnego, nie wieczystoksięgowego) i dopiero po uzyskaniu wyroku iść z tym to KW.
greg98 - 26-08-2005 22:04
Tak, do ustanowienia służebności lub użytkowania potrzebne jest oświadczenie właściciela w formie aktu notarialnego. Na podstawie samej umowy ZE może najwyżej iść do sądu (cywilnego, nie wieczystoksięgowego) i dopiero po uzyskaniu wyroku iść z tym to KW. To w zasadzie wyczerpywałoby sprawę.
Dziękuję