ďťż

Rzecz o tym gdzie dobrze zjeść

Rzecz o tym gdzie dobrze zjeść





ketiso - 31-03-2003 19:37
Ostatnio wracając z Lublina przyszło mi do głowy stworzenie takiej listy ,która rekomendowała by miejsca gdzie można "dobrze zjeść" przy właściwym stosunku jakości i ceny.
Ja ze swojej strony rekomendować mogę ze wszech sił karczmę Bida ,która mieści się około 10 km od Lublina w stronę Warszawy.
Tak dużych porcji jak tam jeszcze nie widziałem(zdecydowanie odradzam obiad dwudaniowy-chyba,że na dwie czy trzy osoby).
Ja zjeść mogę dużo ,ale dwudaniowy obiad przerósł moje możliwości.
Jedyny mankament lokalu był taki ,że stało przy nim mnóstwo samochodów i było w nim pełno zajadających się smacznościami ludzi.
Drugi równie dobry lokal mieści się przy tej trasie tuż przy rzece Wieprz. Jest to Zajazd .......-wypadła mi nazwa z głowy.

HEJ!






Jaga35 - 02-04-2003 15:21
Ketiso, chyba wszyscy oszczędzają i jadają tylko w domach, ale to zrozumiałe, kiedy buduje się chałupkę :wink:
Ja lubię bardzo jadać u p. Madzi, u Ewy, a od czasu do czasu u mojej teściowej. Wszystkie gotują wybornie, palce lizać :grin:



ketiso - 02-04-2003 16:41
Jaga 35
Zamysł takich miejsc (rekomendowanych)związany jest także ściśle z ceną(czytaj oszczędzanie).
Jasną sprawą jest ,że można wybrać się do np Belvedere(Pomarańczarnia w Parku Łazienkowskim) i "wrzucić" smaczne danko za np 150 zł zapijając kawką za 30 zł (dla niektórych to może nie być dużo).
Znajomość takich miejsc pozwala oszczędzić sobie rozczarowań.
Oczywiście jadąc np z Wawy do Zakopanego mijamy po drodze pewnie ze 100 miejsc gdzie można się zatrzymać na małe co nieco,z których tylko około 10 jest godnych polecenia.
HEJ!




kwiatkor - 02-04-2003 17:06
Ketiso - masz rację - dobry pomysł zważając nie tylko na oszczędności.
Tylko mam nadzieję, że nie zostanie wykorzystany przez właścicieli lokali w wiadomym celu.

Ze swojej strony - polecam 'Chatę Polską' w Opocznie, przy wyjeździe na Radom. Polecam żurek z kiełbasą i jajkiem - rewelacja, oraz świeżonkę (mięsko, które samo rozpływa się w ustach).






Jaga35 - 02-04-2003 17:20
Słuchajcie, toż to żart tylko był :smile:
Chciałam przez to powiedzieć, że u nas kieszenie zupełnie puste i nawet na najtańsze żarełko na mieście brak funduszy.
Kiedyś, owszem, szalało się ...
A Chatę znam i też polecam. Pozdrowionka :smile:




ketiso - 16-04-2003 19:09
Jadąc z Warszawy trasą na Katowice,tuż przed Piotrkowem Trybunalskim po prawej stronie znajduje się Bar górski. Jest to kompleks budynków z drewna krytych gontem i strzechą-jest co podziwiać(obecnie trwają jeszcze prace infrastruktury zewnętrznej).Miejsce bardzo ciekawe,nie tylko z powodu budownictwa ale także z powodu różnych pyszności.
Niewstąpienie tam chociaż na małą czarną to duża strata dla naszych oczu i podniebienia.
HEJ!



TommyT - 08-05-2003 15:04
ta podlubelska Karczma Bida to faktycznie rewelacja, ja ze swej strony uczciwie polecę "Tokaj" w OLsztynku po prawej stronie w kierunku na Gdańsk, węgierskie jedzonko palce lizać, porcja nie do przejedzenia, ale można zamawiać po pół, przejeżdżając nie potrafię sobie odmówić, a w Warszawie np. Kompania Piwna Podwale albo El Corazon na Rozbrat, mniam no i podobno, nie byłem, restauracja bułgarska na osiedlu dyplomatów bułgarskich, czy może ktośto potwierdzić ?
pzdr
tomek



ketiso - 08-05-2003 18:03
Pod Tokajem podpisuję się wszystkimi dwoma rękami. Też zawsze przejeżdżając tamtędy nie omieszkam tam zajrzeć .
HEJ!



tomek1950 - 06-06-2003 18:03
Smaczny temat.
Jadąc z Warszawy do swej chałupy na Mazurach, lub wracając, rzadko kiedy odmawiam sobie przyjemności odwiedzenia Karczmy "Pod Topolami"
Ten przybytek miesci się, jadąc od Warszawy, po lewej stronie między Ostrowią Maz. a Łomżą, kilkaset metrów za miejscowością Ratowo Piotrowo. Porcje wyjątkowo duże (nie ma talerzy tylko półmiski) dania bardzo smaczne i ciekawe. Czekając można zjeść chlebek z domowym smalcem + ogóreczek, lub kaszaneczkę. Palce lizać.
Ceny więcej niż umiarkowane. Tzn niskie.



Teska - 06-06-2003 18:31
a ja polecam karczmę ' U Anny" maja boska zupę węgierską...przynoszą ja w kociołku z którego bucha ogien....pychotka



ketiso - 07-06-2003 13:26
Teska gdybyś jeszcze zlokalizowała ten lokal.
HEJ!



tomek1950 - 07-06-2003 14:12
Teska, wprawdzie dziś lepszy chłodnik lub truskawki z lodówki, ale dobrze wiedzieć gdzie dają taką gorącą zupkę!



Arek99 - 10-06-2003 11:57
karczma "Bida" w podlubelskim Bogucinie jest rzeczywiście fantastyczna! Jadłem tam i piłem małe co nieco - mam rodzinkę w tej miejscowości i często tam bywam.
Mogę polecić również placki po węgiersku w "Chacie za wsią" między Jelenią Górą a Karpaczem oraz świeżonkę w barze "Podjadek" w Osjakowie (połowa trasy Wrocław-Bełchatów). Smacznego!!



mbz - 10-06-2003 12:58
Qrcze, a moze ktos by mi objasnil ( nodze kulinarnej), co to jest swiezonka??? :roll:



Kasiorek - 24-06-2003 10:45
Świeżonka-to słowo chodzi za mną od dawna,ale nikt nie jest mi wstanie powiedzieć co to jest.Więc też chętnie się dowiem.MIeszkam teraz w Warszawie, ale wspominam czasy kiedy mieszkałam na Śląsku,POLECAM grecką knajpkę w Zbrosławicach,koło Gliwic.Takich porcji nigdzie nie widziałam.Ogromną frajdę mi sprawiało wrażenie jakie robiło na osobach które się tego nie spodziewały.MOgę powiedzieć że prosiłam dla siebie porcje dziecięce,a zjeść potrafię dużo



TommyT - 24-06-2003 13:17
a ja jutro jadę do Lublina i odwiedzę "Karczmę Bida"mniam, a w temacie świeżonki to też nie wiem niestety
tomek



Maluszek - 24-06-2003 13:30
Jeżeli ktoś lubi kuchnię meksykańską to polecam w Warszawie restaurację 'The Mexican' Knajpka znajduje się na ul. Foksal. Jedzenie jest super. Porcje duże za nieduże pieniądze :D



kasiek - 24-06-2003 14:36
Kiedyś słyszałam, że świeżonka, to mięso ze świeżo zabitego zwierzaka (nie wiem czy nie odnosi się tylko do świń). Tylko nie bardzo sobie wyobrażam, że wszędzie gdzie się reklamują, rzeczywiście zabijają żywinę...



Wowka - 24-06-2003 15:35
Świeżonka
Składniki:

0,6 kg łopatki lub karczku wieprzowego
4 cebule
maggi, pieprz. vegeta.

Sposób przygotowania:

Mięso kroimy w kosteczkę i podsmażamy na silnym ogniu w rondlu, doprawiając przyprawami. Po 10 min dodajemy pokrojoną cebulę podlewamy wodą i dusimy dotąd , aż cebula będzie miękka. Nie przyprawiam żadnymi ziołami i nie duszę bardzo długo. Tajemnica tej potrawy polega na prostocie składników.

SMACZNEGO



tomek1950 - 24-06-2003 20:32
Faktycznie proste, ale piwo do tego niezbędne.



Pearl - 31-07-2003 10:59
Kraków, ul. Łobzowska...idziemy w kierunku rynku, dochodzimy do końca ulicy i skręcamy w małą uliczkę w prawo. Jest troszkę "pod górkę". Mijamy pocztę...dochodzimy do skrzyżowania, nie przchodzimy na drugą stronę. Po lewej stronie na samym rogu ulicy jest (był?) bar, raczej obskurny, atmosfera zbliżona do PRL-owskiej stołówy (brak tylko aluminiowych misek przykręconych do stolików i łyżek na łańcuchach)
...ale przecież nie trzeba jeść w środku - sprzedają "na wynos".
Aby ładnie zakończyć powiem, że zjadłem tam na prawdę świetne ruskie pierogi (lepsze robi tylko moja babcia).

Pozdrawiam i smacznego

Pearl



Jolka - 02-02-2004 16:12
Odświeżając temat: Bar Boston Park w Warszawie na ul. Okulskiej na Mokotowie. Pierwsze wrażenie totalny PRL: obskurny pawilonik, metalowe stoły (pięć sztuk) i krzesła, ceratowe obrusy. Tam chyba przychodzą tylko ludzie, którzy znają ten barek. Ci, których przyciągnie wystrój, odstraszą ceny, a Ci, którzy chcą dobrze zjeść, nawet nie spojrzą w jego stronę. Chyba, że wiedzą o zupie rybnej, baaaajka. Zupa krem z pięciu gatunków ryb z pieczywkiem z masłem czosnkowym. Zresztą reszta menu nie ustępuje. A do tego kapitalna atmosfera, właściciel z każdym porozmawia, pożartuje. Widziałam tam kilka osób na tyle znanych, że wiadomo, że byle czego nie jedzą. Jeden minus, wbrew pozorom bardzo tanio to tam nie jest. Np. ta zupka rybna kosztuje 12 zł, ale jak ktoś nie jest b. "żarty" to można sie nią najeść do syta. Od czasu rozpoczęcia budowy nie byliśmy tam. :cry:



finiszant - 03-02-2004 10:07
Coś dla narciarzy - szczególnie tych, którzy szusuja z dziećmi - po drodze do Szczyrku (lub Zwardonia) warto wybrać drogę wzdłuż sztucznych jezior na Sole - Międzybrodzie, Tresna. W połowie drogi po prawej stoi karczna "Zohylina" - bardzo ładnie urządzona, serwująca smaczne i wielkie porcje.
Finiszant



rubin23 - 03-06-2004 22:42
Od "BIDY" pod Lublinem lepszej knajpki nie spotkałem , chociaż od znajomych wiem że już tak dużo nie dają i nie jest już tak tanio jak niegdyś :cry:



- 04-06-2004 06:09
Witam,

Jeżeli będziecie w Bydgoszczy polecam restauracje "Sfinks"
mieści sie przy hali w starym mieście po byłej hurtowni rowerów "Romet",
ponadto polecam karczmę "Zbyszko" , którą znajdziecie na trasie Bydgoszcz - Inowrocław jadąc z Bydgoszczy za Brzozą jakies 4 km.
Mówią, że dobre jadło tam podają mi też smakuje, także polecam.
Zresztą każdy ma różne gusta. Ja osobiście najadłem się i należę do wymagających konsumentów.

Pozdrawiam

Józef Kozubek
www.teczka.com



Olka - 11-08-2004 15:04
a ja w Szczecinie lubię jeść w "Szejku"

Tanio, smacznie i świeżo

Jeszcze się nie nadziałam

To jest na ul. Niepodległości koło starego "Maratonu"



Pearl - 11-08-2004 15:14
a ja niedawno jadłem wraz z Moją Panią wyśmienite (prawie tak dobre jak te z Krakowa) ruskie pierogi kupione w... MAKRO :oops: . Trunkiem był... kefir ...ale i tak było bardzo romantycznie :D :D :D
Pozdrawiam tych co to remontowali, remontują jak my lub będą remontować
Pearl



Magdzia - 12-08-2004 11:36
Warszawa: restauracja "Budapeszt" - jak sama nazwa wskazuje - węgierska. Nasze weselisko się tam odbywało - rewelacyjna zupa węgierska w kociołkach, pod którymi sie pali oginiek. Teraz taką w domu gotuje nam mąż. Przy Marszałkowskiej, niedaleko kina Polonia, przy pl. Zbawiciela. Taki PRL, ale jedzonko pyszne. Ceny umiarkowane. Wystrój wnętrza z poprzedniej epoki.
Kraków - równiez restauracja węgierska przy rynku (nazwy nie pamiętam, ani dokładnej lokalizacji, bo byłam tam dwa razy, a Krakowa nie znam). Na tyle dobra, że raz specjalnie jadąc przez Polskę pociągiem zrobiliśy sobie przystanek na obiad węgierski tam właśnie. Polecem placek węgierski, zupę oczywiście też węgierską gulaszową, kluszeczki (jakoś się tak fikuśnie po ichniemu nazywają) z sosem. Rewelacja. W Krakowie też jest fajna restauracja meksykańska, też gdzieś niedaleko rynku - pamiętam tortillę z fasolą i sosem - bardzo pikantna.
Toruń - REWELACYJNY bar mleczny - idąc od strony mostu/centrum w stronę rynku - jest po prawej stronie. Wszystko jest tam pyszne, a najbardziej pierogi leniwe. Ceny oczywiście jak na bar mleczny przystało - malutkie. I gofry tam też w okienku sprzedają. Nie wiem, czy to jeszcze istnieje, bo byłam ostatni raz jakieś 4 lata temu. I wyjątkowo zadbane i czyściutkie miejsce.



Magdzia - 12-08-2004 11:38
Ale dodam dla ścisłości, że z racji budowy OBECNIE pozwalamy sobie tylko na "chińczyka" raz na jakiś czas....



tomek1950 - 12-08-2004 17:16
Jeżdżąc z Warszawy na Mazury "testowałem" kolejne knajpki po drodze. O karczmie "Pod Topolami" pisałem powyżej, ale znalazłem jeszcze jedną wartą polecenia. "Zajazd Wiejski" we wsi Szczechy Wielkie - kilka kilometrów za Piszem w kierunku Giżycka. Porcje spore, ale można zamawiać zupę i drugie. Miła atmosfera, ładny ogródek latem. Zimą karczma zawiesza działalność. Ceny przystępne.



kroyena - 13-08-2004 07:45
Jak sięjedzie w nieznane po naszych drogach to zwykle jest tak, że tam gdzie parking obłożony to dobrze, tanio i w miarę higienicznie podają. Żaden kierowca nie ma zamiaru cisnąć po pedałach i ściskać zwieraczy.
I jak napisał kesto:
"Jedyny mankament lokalu był taki ,że stało przy nim mnóstwo samochodów"
to nie jest mankament tylko drogowskaz. 8)



Magdzia - 15-08-2004 18:59
Aha, jeszcze jedno - w Pilźnie i okolicach - bary i sklepy TAURUS - rewelacyjna golonka opiekana w piwie!!! Tylko trzeba mieć własne szcućce, bo ichnie sie wyginają na przyrumienionej skóreczce :wink:
Copyright (c) 2009 http://kleo | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.