muł miałowy
muł miałowy
agnieszkakusi - 25-03-2008 08:59
Znajomy opowiadał nam coś o mule miałowym. Podobno niezłe błotko, ale dobrze się pali i jest w miarę tanie. Czy ktoś coś wie na ten temat?
bladyy78 - 25-03-2008 09:56
Zgadza się, niezłe błotko jak trafi się na dobry muł to pali się dobrze ale jak trafisz na coś lipnego a często się to zdarza to zimę spędzisz w kotłowni. Trzeba nauczyć się tym palić. Mułem najczęściej pala na wsi, ludzie którzy pierwszy raz się skuszą na palenie mułem będą kleli i szybko im się odechce takiego taniego opału. Mój sąsiad kiedyś kupił sobie muł, z komina dymiło tak jakby opony palił. Miałem tez kiedyć przyjemność zajmować sie domem znajomego w którym musiałm tego syfu dorzucać i wyleczyłem sie od takich oszczedności i one też teraz pali weglem. Powinni zakazać spalania tego syfu!
agnieszkakusi - 25-03-2008 10:04
ooooo...i to jest jakaś odpowiedź...nic na ten temat nie mogłam znaleźć i nie wiedziałam, że to aż taki syf :roll:
dzabij - 25-03-2008 10:24
Wiem że dość powszechnie pali się tym min. w Szczyrku i faktycznie z niektórych kominów wali śmierdzący, żółtawy dym. Ciekawe jak w środku wygląda komin po kilku sezonach palenia tym wynalazkiem. Poza tym zastanawia mnie jak można palić czymś co jest mokre.
Z drugiej strony jak by ten muł zbrykietować i sensownie wysuszyć to może był by z tego całkiem dobry opał.
agnieszkakusi - 25-03-2008 10:27
dowiadywaliśmy się u nas w składnicach opału. Nie sprzedają nic takiego. Jeden facet powiedział nam tylko, że ściągał kiedyś pełne wagony tego mułu dla jakiegoś ogrodnika do ogrzania szklarni.
dzabij - 25-03-2008 10:31
Pewnie nie opłaca się transportować na duże odległości (ze Śląska do Torunia to pewnie z 400-500 km będzie). W sumie dobrze, to chyba naprawdę kiepski pomysł na opał.
bladyy78 - 25-03-2008 10:57
Muł żeby nim palić musi właśnie być mokry, suchy w ogóle nie chce się spalać. W okolicach bielska muł jest bardzo popularny, a ci co nim pala robią z niego różnego rodzaju mieszanki dolewając do niego przepracowany olej i inne syfy.
agnieszkakusi - 25-03-2008 11:00
Bladyy :o no to mnie zszokowałeś :o
Barbossa - 25-03-2008 15:09
może nie w temacie muł, ale coś mi to kojarzy się z węglem gorszego gatunku i starym piecem, z którymi walczyłem właśnie w święta, wrażenia?
@$@ %^ &^&*& %#@# !!!
a chodzi o to, że tyle z tego syfu zostaje, że aż w piecu gasło, nie wiem co jest w tym mule, ale nie sądzę, że zmielomy ekogroszek
jak dobre to pewnie nie ma problemu, ale czy na takie trafisz :roll:
agnieszkakusi - 27-03-2008 07:53
wrócę do tego tematu, bo może komuś, kto ma piec na miał przydadzą się te informacje.
Mój mąż nie mógł usiedzieć i znalazł 20 km od Torunia skład opału gdzie sprzedają muł miałowy inaczej podobno zwany koncentratem. Umówił się ze swoim tatą i pojechali wczoraj kupić (nic nie wiedziałam) Wróciłam wczoraj z pracy, z komina leci delikatny, ledwo widoczny dymek...super, w domku ciepło. Zaglądam z córką do kotłowni, a tam stoi taka wanienka od zaprawy pełna mułu...gęstość tynku cementowo-wapiennego :D W piecu palił się muł...
Wrażenia?
Rozpalanie od góry trwa dłużej niż od dołu - przy miale również. Piec ustawiony na 55 stopni. Po nawianiu bardzo długo utrzymywał temperaturę 58 stopni, mało nawiewania w tzw. międzyczasie. Bardzo małe zadymienie, mniejsze niż przy miale zmieszanym z groszkiem (taki do tej pory używaliśmy) i ...trochę mniejszy "zapach".
Przy załadowaniu 2 szt 10 litrowych wiader po farbach piec trzymał taką samą ilość godzin jak przy załadowaniu pojemnościowo tej samej ilości miału z groszkiem (w kg muszę przeliczyć :roll: )
Jakościowo wszystko fajnie i porównywalnie z miałem zmieszanym z groszkiem.
Dziś mąż chce spróbować na wierzchu wrzucić troszeczkę groszku i zobaczyć czy nie rozpali się to szybciej. Dam znać jaki wynik :wink:
Cenowo? Miał kosztował 430 zł/tona, groszek 540 zł/tona - mieszane 50/50. Muł 300 zł/ tona. Pani w składzie powiedziała, że sprowadza go od 5 lat i cały czas jest w tej samej cenie. Sprzedaje się bardzo dobrze, ale nowa dostawa będzie w sierpniu, bo wtedy jest suchy, a teraz jest w nim dużo wody i za nią niestety sie płaci - zresztą na składzie miała podobno już bardzo małą kupkę tego mułu. Przy moim mężu przyszedł pan, który kupił 30 kg zapakowane w reklamówkę. Twierdził, że podobno bardzo dobrze pali się w piecu kaflowym :roll:
Kurcze, nie wiem...ale chyba coś jednak w tym mule jest :-?
hes - 27-03-2008 08:04
Kurcze, nie wiem...ale chyba coś jednak w tym mule jest :-? Bardzo rozdrobniony węgiel.
agnieszkakusi - 27-03-2008 08:11
no dobrze, ale dlaczego jest tak mało popularny jeśli jakościowo i cenowo jest dobry? W czym tkwi haczyk?
hes - 27-03-2008 08:36
Zdaje się, że spalany jest w dużych elektrowniach weglowych, jako
wdmuchiwany w postaci pyłu w specjalnych palnikach, więc nie szuka
się na silę zbytu u małych odbiorców. Poza tym ludzie nie zawsze
mają odpowiednie piece, albo nie potrafią lub po prostu nie chcą się
z tym bawić, nawet jak tanio. Ja np. palę trocinami, ale ilu chcialoby ?
Nawiasem mówiąc, myślę, że ten mulek może mieć sporo
"węgla w węglu", bo być może pochodzi z plukania węgla kawałkowego
i nie zawiera tzw. kamienia, jak to się zdarza często z miałem.
Ale ta woda, za którą się płaci jak za węgiel....
agnieszkakusi - 27-03-2008 08:44
dlatego pani powiedziała mężowi, żeby przyjechał w sierpniu, bo wtedy dostaje transport i jest on suchy.
Hes, jak myślisz? Warto w to się bawić?
bladyy78 - 27-03-2008 09:50
Macie wielkie szczęście trafiliście na jakiś dobry muł który się pali. Muł jakościowo na pewno nie jest dobry bo jest w nim wszystko i to co się pali i to co się nie pali i teraz tylko trzeba trafić na taki w którym jest więcej tego co się spala, dlatego ludzie dodają różnego rodzaju wynalazki do niego żeby się palił, może wam się udało. Wątpię czy po roku palenia mułem będziecie chcieli nim dalej palić. Wszyscy na początku się zachwycają i mówią ze nie widzą różnicy w paleniu jednak po roku zmieniają zdanie i kupują węgiel, albo mieszają muł z węglem. Jednak jak macie jakiś dobry i nie widzicie różnicy w paleniu to czemu nie macie oszczędzać. Paląc mułem trzeba więcej czasu spędzić w kotłowni i częściej zaglądać do pieca żeby go przegrzebac bo muł się spieka a nie każdy lubi bawić w palacza. Dlatego też ludzie wybierają węgiel bo nie ma z nim tyle zabawy. Można też palić węglem brunatnym w piecu jest w podobnej cenie co muła ale tego też nie polecam bo jest mało kaloryczny i żeby uzyskać taka sama temp. co przy węglu normalnym trzeba go spalić dużo więcej więc raczej też nic nie zaoszczędzimy, albo oszczędności będą niewielkie.
hes - 27-03-2008 18:24
dlatego pani powiedziała mężowi, żeby przyjechał w sierpniu, bo wtedy dostaje transport i jest on suchy.
Hes, jak myślisz? Warto w to się bawić? No, wiesz, ja pewnie bym zrobił na poczekaniu jakiś wynalazek ze
spalaniem mułu, gdybym zdecydował się nim palić...Co poradzić ?
Próbować, ale problemy mogą być, jak zresztą ze wszystkim.
Suchy mułek na pewno warto póżniej potraktować i pomieszać
z wodą, bo suchy jeszcze bardziej kłopotliwy niż wilgotny.
Acha, można go pakować w jakieś plastikowe woreczki i tak wkładać
do pieca, a jeszcze lepiej ubijać w krótkich rurach kartonowych. Ale
to już zabawa...chociaż wszystko można.
Barbossa - 27-03-2008 18:27
Drogi hesie
z czym tak ostro eksperymetujesz, że Cię nie ma na forum
stęskniłem się, rzuć jakiś ciekawy temat
na przedwiośniu tak krucho z ciekawymi teamtami
agnieszkakusi - 28-03-2008 08:02
no i chyba nic z tego...wczoraj muł rozpała sie ponad 2 godziny, po jakimś czasie prawie wygasł i trzeba było dorzucać drzewa i praktycznie na nowo rozpalać.
jamles - 29-03-2008 10:17
no i chyba nic z tego...wczoraj muł rozpała sie ponad 2 godziny, po jakimś czasie prawie wygasł i trzeba było dorzucać drzewa i praktycznie na nowo rozpalać. bo to zła technologia palenia mułem :-? najpierw musisz rozpalić uzyskać
żar np z drzewa, grubszego węgla(orzech) a dopiero potem zasypać to mułem 8)
i jeszcze jedno jak za szybko zamkniesz dopływ powietrza to wtedy sąsiedzi pomyślą,
że palisz jakimś świństwem, oponami, plastikami ...to ten śmierdzący żółtobrunatny dym :evil:
w moich okolicach popularny jest tzw flotokoncentrat ciut lepszy od mułu,
najlepiej kupować latem jak jest suchy, żeby nie płacić za wodę, ale do palenia
to też trzeba go polać wodą.
PS. jakaś wiosenna promocja jest na węgiel jakieś 50zł na tonie :D
parametry flotu
http://www.kwsa.pl/oferta/list.php?P...&submit=Szukaj
I.W. - 29-03-2008 15:39
no dobrze, ale dlaczego jest tak mało popularny jeśli jakościowo i cenowo jest dobry? W czym tkwi haczyk? Na zakładzie przeróbczym na kopalni jest cos takiego jak płuczka. Ten muł to własnie to co pozostaje po płukaniu wegla.
agnieszkakusi - 31-03-2008 08:21
Jamles, i tak się nie opłaca...ale dzięki za pamięć :wink: